Liczba wyświetleń: 1029
Szpitale podległe uczelniom są zadłużone i obawiają się przekształceń w spółki.
Jak informuje „Rzeczpospolita”, spośród 44 szpitali klinicznych w Polsce 7 jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej, a 17 grozi zakończenie 2012 r. z ujemnym bilansem. Według resortu zdrowia zobowiązania placówek klinicznych wynoszą teraz łącznie 634 mln zł.
Długi oznaczają, że w 2013 r. wiele szpitali, również te podległe uniwersytetom, będzie zmuszonych się przekształcić. Zgodnie z ustawą o działalności leczniczej jeśli właściciel placówki medycznej nie jest w stanie spłacić długu szpitala, musi albo przekształcić go w spółkę prawa handlowego, albo zlikwidować.
Władze uczelni będące właścicielami klinik są mocno zaniepokojone. – Rektorzy nie wyobrażają sobie, by szpital kliniczny funkcjonował jako spółka. Jej celem jest generowanie zysków, a to trudno pogodzić z zadaniami, jakie ma uczelnia uniwersytecka – mówi prof. Jacek Wysocki, rektor Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Podkreśla, że celem szpitali klinicznych jest świadczenie wysokospecjalistycznych usług i leczenie pacjentów z ciężkimi przypadkami chorób, ale także kształcenie przyszłych lekarzy i pielęgniarek, a spółki nie będą miały interesu w przyjmowaniu bez opłat studentów na staże. – Uczelni z kolei nie stać na płacenie za to, bo kwoty przekazywane na cele dydaktyczne przez Ministerstwo Zdrowia są dużo niższe niż opłaty, których oczekują podległe uczelniom szpitale – zaznacza prof. Wysocki.
Dyrektorzy szpitali również obawiają się zmian. Już we wrześniu 2012 r. Maciej Kowalczyk, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Krakowie, alarmował premiera, że placówka jest w ciężkiej sytuacji finansowej – ma 20 mln zł długu. Poważnie zadłużone jest również Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku. – Cały czas trwają restrukturyzacje. Potrzebne są jednak regulacje prawne, które potraktują inaczej szpitale uczelniane niż samorządowe – wskazuje Tomasz Jędrzejczak, wicedyrektor gdańskiej placówki.
Źródło: Nowy Obywatel
Przyjmowanie bez opłat studentów na staże? Przecież to darmowa siła robocza, każdy powinien się bić o stażystów 🙂
Sprzedajmy je za złotówkę korporacjom ubezpieczeniowym. Po leczeniu jakie obędą one aplikować w tych szpitalach zrobimy sobie rewolucję zatem i tak wyjdziemy na plus.