Liczba wyświetleń: 903
W sobotę w Mogadiszu miała miejsce potężna eksplozja, która spowodowała ogromne straty w ludziach i poważne zniszczenia w okolicy. Pierwsze szacunki mówiły o 53 ofiarach śmiertelnych. Obecnie wiadomo, że w zamachu zginęło 189 osób, lecz liczba ta najprawdopodobniej jeszcze wzrośnie.
Zdarzenie miało miejsce na ulicy tuż przy hotelu Safari niedaleko Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Według doniesień, nastąpiła eksplozja ciężarówki, która stała w korku. Wybuch spowodował wielkie zniszczenia pobliskich budynków i samochodów.
Służby medyczne podają, że zginęło 189 osób a rannych jest ponad 200. Wśród ofiar są cywile i wojskowi. Wiele ciał jest poparzonych do tego stopnia, że zidentyfikowanie ofiar stało się niemożliwe. Lokalny szpital w bardzo krótkim czasie przyjął ogromną liczbę pacjentów i jest przepełniony. Niektóre osoby trafiły tam z powyrywanymi kończynami. W Somalii zorganizowano kampanię zachęcającą do oddawania krwi.
Prezydent Mohamed Abdullahi Mohamed ogłosił trzy dni żałoby. Jest to jeden z najbardziej krwawych zamachów w historii Somalii. Choć nikt jeszcze nie przyznał się do ataku terrorystycznego podejrzewa się, że winne jest tu islamskie ugrupowanie Al-Szabab, które jest bardzo aktywne w tym kraju, dąży do obalenia rządu w Mogadiszu i ustanowienia prawa szariatu.
Autorstwo: John Moll
Na podstawie: Independent.co.uk
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
Kondolencje i wyrazy współczucia. Na pewno będzie to mniej rozgłoszone, bo jest dalej od Europy.