Liczba wyświetleń: 977
Obrót bezgotówkowy stał się częścią naszego życia i wszystko wskazuje na to, że już wszędzie można dokonywać płatności zbliżeniowych. Pod pretekstem walki z przestępczością i tzw. „szarą strefą”, kolejne kraje nawołują do likwidacji gotówki.
W Europie gotówka może zniknąć szybciej niż nam się wydaje. Odpowiednie dyrektywy unijne pozwalające na to już powstały. Ma to być odpowiedzią rządzących na zjawisko zwane „szarą strefą”. Jest ono zwykle przedstawiane w mediach w formie negatywnej, ale przecież szara strefa to też tańsze produkty i usługi wykonywane przez ludzi, którym przynajmniej chce się pracować.
Można powiedzieć, że mityczna „szara strefa” jest po prostu naturalnym mechanizmem obronnym uciskanych fiskalnie społeczeństw. Pomysłem na jej likwidację i objęcie haraczem dotychczas tego unikających ma być właśnie pełna kontrola nad społeczeństwem poprzez zmuszenie ludzi do korzystania z usług bankowych przy każdej transakcji i na dowolną kwotę.
Obecnie w całej Europie można już zauważyć trend polegający na stopniowym obniżaniem Hiszpania oraz Włochy już od dawna zabraniają innej formy rozliczeń niż bezgotówkowa dla transakcji o wartości od 2500 euro. Niemcy planują wprowadzić limit 5000 euro, A całkiem niedawno drastyczne ograniczenie limitu transakcji gotówkowych miało też miejsce w Polsce, gdzie obniżono limit z 15 tys euro do 15 tysięcy złotych.
Przedstawiciele norweskiego banku DNB oświadczyli niedawno, że z korzystaniem z gotówki wiąże się wiele zagrożeń. Zdaniem ekspertów odejście od fizycznych pieniędzy jest koniecznością, bo ponad 60% norweskich koron będących w obiegu jest wykorzystywana poza kontrolą państwa, czyli według nich funkcjonuje głównie na czarnym rynku.
Ucisk fiskalny jest obecnie nie do końca skuteczny tylko, dlatego, że istnieje jeszcze gotówka. Trudno się, zatem dziwić, że planuje się jej wycofanie. Jak mogłoby do tego dojść? Bardzo prosto, przecież wszyscy już mamy karty płatnicze. Wystarczy wprowadzić odpowiedni monitoring transakcji i zobowiązać ustawowo każdy punkt usługowy i handlowy do posiadania czytników zbliżeniowych. Mogą się wręcz pojawić kary za brak czytników lub za ustalanie jakichś kwot minimalnych transakcji kartą.
Jeszcze kilka lat temu terminale płatnicze znajdowały się tylko w większych sklepach, teraz nawet sklepy osiedlowe posiadają infrastrukturę do realizowania płatności zbliżeniowych. Zresztą do płacenia nie potrzeba już karty, wystarczy telefon. Usługi w postaci zbliżeniowego e-portfela od dawna oferują polskie sieci komórkowe.
Jednak praktyka wskazuje, że nawet gdyby doszło do likwidacji gotówki to ludzie znajdą sposób, aby się rozliczać. Najprawdopodobniej pojawi się jakaś waluta rezerwowa, jeśli nie amerykański dolar to być może chiński juan, a może funkcję tą przejmie złoto? Ludzie z pewnością znajdą jakieś rozwiązanie na takie dictum władzy.
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
Ostatni akapit jest właściwie najważniejszy. Ludzie znajdą sposób. Im bardziej będą uciskani tym kreatywniej będą „obchodzić” aparat ucisku.
Gotówka to jest papier wolności! Likwidacja gotówki to kamień milowy do totalnego zniewolenia i ogłupienia populacji.
Zawsze jednak na końcu pozostanie człowiekowi pierwotna forma handlu, czyli handel wymienny.
Tu jednak są co najmniej dwa aspekty do rozważenia:
– pieniądzem i jego obiegiem zarządza „państwo” ale co to jest to „państwo”? Mafia, której celem jest spacyfikowanie obywateli (np. PRL-bis i w mniejszym lub większym stopniu niemal każde państwo w UE i na świecie) czy dobro wspólne tychże obywateli (w jakimś stopniu USA, Szwajcaria, Norwegia, Islandia, Australia, Nowa Zelandia i chyba ostatnio Kanada)?
– kto gromadzi i w jakim celu oraz na jakiej podstawie udostępnia informacje o obiegu pieniądza (dziś też np. jest możliwość „obywatelskiego donosu” do US, przecież, więc ta tajemnica i wolność obiegu pieniądza jest jednak fakultatywna).
Im większy ucisk tym większa kontrola i trudniejszy opór. Gotówka opiera się na kumulacji długu przez co forma bez gotówka pozwoli stworzyć jeszcze większą jego pętle zaciskającą się na gardłach 99% populacji. A każde państwo dług ma i jeśli nie chce popaść w kryzys i kłopoty musi wypełniać dyrektywy swoich wierzycieli. Kim oni są pozostaje pytanie i kto jest ich partnerem przy ogólnie widocznym wyzysku, ogłupianiu i niszczeniu zdrowia naszej biernej większości.
Tak jak napisał(a) @Piechota – ludziom pozostanie barter. Mogą próbować mu przeciwdziałać poprzez chipowanie produktów, czy wprowadzenie „kwitów własności” otrzymywanych przy zakupie i będących podstawą prawną do użytkowania produktu. W takim jednak przypadku chyba otwarcie będę musieli odejść od retoryki „idei wolności ekonomicznej” i nazwać rzeczy po imieniu: totalitaryzm/despotyzm/absolutyzm korporacyjny.
Likwidacja pieniędzy to działanie ludobójcze. Co stanie się z wszystkimi bezrobotnymi i bezdomnymi? Już sobie nawet wyżebrać 50 centów, nie będą mogli. A może banki założą im darmowe konta?
pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE
Wujek Polonii
Pół roku po wprowadzeniu obrotu bezgotówkowego bezrobocie w Pomrocznej siegnie 50%.Ustawa uderzy w każdą branżę od sadowników i małych rolników począwszy na budowlance kończąc.
Brak możliwości dorobienia na czarno wypchnie reszte młodzieży do zagranicznych łagrów.
„Mogą się wręcz pojawić kary za brak czytników lub za ustalanie jakichś kwot minimalnych transakcji kartą” – „i że nikt nie może kupić ni sprzedać […]”
Bez gotówki zacznie się zwykła grabież wszystkiego. Dlatego nigdy do tego nie dojdzie. Najbardziej niebezpieczni są ci co nie mają nic do stracenia.
W takich państwach jak Polska, zablokowanie „lewizny” możliwości zarabiania pieniędzy na boku nie ma większych szans, ponieważ duża większość Polaków w ten sposób radzi sobie z brakami w gotówce i biedą, nie mogę sobie wyobrazić wściekłości moich rodaków po całkowitym ustawowym zakazie obrotu gotówką.
Przykro mi ale to nadmierny optymizm .Ludzie nie znajdą zadnej alternatywy bo niby co to miałoby być? i jak funkcjonować? Nie ma takiej mozliwosci po globalnym wycofaniu fizycznej gotówki
Będzie czip i w nim gotówka a z czasem wszystko a z czasem ten czip znajdzie sie w mózgu
Bitcoin – ma zasadniczą wadę – jest go zbyt mało, aby można było go używać jako faktyczna alternatywa. Ale analogiczna waluta, której będzie odpowiednio dużo już może zastąpić dowolną walutę świata. Czy to jest najlepsze rozwiązanie – nie – ale już jakieś.
Idealny sposób na totalny chaos.
Wyobraźcie sobie w systemie bezgotówkowym masową awarię sieci energetycznej i/lub teleinformatycznej czy to w skutek działań terrorystycznych, zjawisk przyrodniczych czy ataku z zewnątrz.
Gotówka zawsze będzie istnieć, niezależnie od formy.
Gotówka zniknie całkowicie bo juz to widac po działaniach ,one nie dążą do ograniczenia ale do stopniowego odejscia od gotówki w ogóle ,czy wy tego nie rozumiecie??
Poza tym powiążcie fakty ze sobą i wyciągajcie wnioski : Czipy + wirtualna gotówka+inwigilacja + unia europejska +NWO = To o czym mówi książka (lub film) „Rok 1984” Orwella
Wszystko nowe wprowadza sie nie nagle ale powoli ,rozkładając to w czasie
Nie ważne w czym się rozliczmy, ważny jest równy udział z globalnej całości , każdemu w tych rozliczeniach . Tak dajemy każdemu to udział BDP, kredytu odnawialnego ,comiesięczny otrzymywany i wydatkowany , oprócz moich wypracowanych i zarabianych zysków .
Nie tworzymy długu , przez brak dóbr podstawowych większości i pracowania na życie wydatkowany długiem pokoleniowym ,dla dobrobytu niewielu .
Tworzymy zaopatrzenie i zaspakajamy dobra podstawowe każdego przez BDP .
Tworzymy zaopatrzenie i zaspakajamy dobra podstawowe każdego, przez BDP ,
a wypracowujemy zyski własne, honorowe.
Mój zysk jest twoim zyskiem . Ty jesteś zaopatrzony w towar usługę dzięki BDP . Ja zyskuję więcej dostarczając tobie towar usługę z wymiany , dzięki BDP .
Moje dobro jest twoim dobrem .
Widać ktoś chce nas nauczyć walut lokalnych, lub bardziej ogólnie współpracy. Po dobroci się nie udało, więc bedzie inaczej …
taka ciekawostka:
„Mniej więcej 80 proc. wszystkich transakcji w Niemczech jest rozliczanych gotówką. (…) Obywatele tego kraju wierzą bowiem, że takie formy transakcji chronią ich dane osobowe oraz historię zakupów. (…)Niemcy po prostu kochają gotówkę. Jednocześnie nie cierpią pożyczać. Poziom zadłużenia konsumentów w tym kraju jest niezwykle niski. ”
Źródło:
http://forsal.pl/artykuly/922047,platnosc-gotowka-w-poszczegolnych-krajach-raport-rezerwy-federalnej.html