Liczba wyświetleń: 1852
Po jednym z pytań Dariusza Jońskiego na komisji ds. wyborów kopertowych Mariusz Kamiński zdenerwowany wyszedł z sali. Powodem takiego zachowania polityka PiS było pytanie szefa komisji, czy podczas spotkania w willi Mateusza Morawieckiego Mariusz Kamiński był trzeźwy.
„Sposób, w jaki sformułował pan to pytanie, świadczy o tym, że jest pan pozbawiony jakiejkolwiek…” — zaczął mówić Kamiński, ale przerwał mu Dariusz Joński, domagając się odpowiedzi na pytanie.
„Może pan odpowiedzieć na pytanie?” — powiedział Joński.
„Tak, chcę odpowiedzieć na to pytanie. Jest pan świnią” — odpowiedział Mariusz Kamiński, po czym wstał i wyszedł z sali, gdzie trwało przesłuchanie.
„W sytuacji, gdy tak znieważa się świadka, nie mogę tego tolerować. […] Nie obawiam się żadnych konsekwencji i nie pozwolę się tak traktować. Stawiam się na wszelkie wezwania komisji, ale nie pozwolę się tak obrażać” — skomentował były minister, który złożył wniosek formalny o wykluczenie przewodniczącego Dariusza Jońskiego z obrad komisji.
„To jest straszny skandal i niedopuszczalne łamanie prawa, gdy znieważa się świadka i upokarza się go, nie mogę tego tolerować” – powiedział dziennikarzom b. szef MSWiA Mariusz Kamiński po opuszczeniu sali obrad komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych.
Na korytarzu Kamiński powiedział dziennikarzom, że to, co mówił szef komisji śledczej, „to są jakieś potworne insynuacje”. „Ten człowiek zaczął mnie znieważać i obrażać sugerując, że byłem pod wpływem alkoholu na jakichś spotkaniach. Takie słowa nigdy wcześniej nie padały, to jest coś niebywałego. To jest po prostu straszny skandal, tak nie wolno traktować świadków” – mówił.
Oświadczył, że jest oburzony. „To jest niepoważne, absolutnie niewłaściwe” – podkreślił. „W sytuacji gdy w ten sposób znieważa się świadka, upokarza się świadka, nie mogę tego tolerować, nie mogę tego akceptować, to jest niedopuszczalne łamanie prawa” – powiedział Kamiński.
Za odwołaniem przewodniczącego było 3 członków komisji, przeciw — 5.
Po kilku minutach ostatecznie Kamiński wrócił na posiedzenie komisji, przesłuchanie jest kontynuowane.
Autorstwo: MS
Źródło: NCzas.info
– No panie kierowco. Dmuchamy w balonik…
– Jest pan świnią!
– No nie… Psem raczej. Będzie mandat.
PS: Materiału nie polecam. Psychiatryk – dalej nie doszli swoich funkcji nawet.
Niech te mendy nie obrażają świń. Świnie to bardzo inteligentne zwierzęta.
Świnie nie piją alkoholu…
elroman. W końcu rozwikłałeś zagadkę. To zwykłe stwierdzenie odmienności choć kontekst wymagałby formy pytającej moim zdaniem. Jak sam (jego rozmówca) nie pije to musi być świnią bo świnie nie piją. A może się kryć ze swoją naturą i pić po kryjomu, do lustra.
Zresztą sam mógł się sfermentowanych czereśni najeść i nie wiedzieć…
A mógłbym nie zasnąć w burzy mózgu… Dzięki.
> Świnie nie piją alkoholu…
No nie wiem.. podobno bardzo lubią sfermentowane owoce :))
Bo pan się znasz na świniach, skoro innych tak nazywasz
Świnie są różowe i dają pyszne mięsko 😀 a to łajno obraziło świnie…