Liczba wyświetleń: 1769
Krowy, które jadły marihuanę, zachowywały się dziwnie i produkowały mleko z THC. Do tej pory roślina ta nie jest oficjalnie zatwierdzona jako bezpieczna żywność. Eksperyment wykazał, że krowy mleczne kołysały się niestabilnie na kopytach, zwisały im języki, a błony ich oczu stały się czerwone. Winna jest przemysłowa dieta konopna.
Warto zauważyć, że produkt pochodzący z konopi indyjskich nie poprawił apetytu zwierząt, a wręcz przeciwnie, ogólne spożycie pokarmu zmniejszyło się. W związku z tym produkowały mniej mleka. Mleko, które zwierzęta dawały, zawierało wykrywalne stężenia delta-9-tetrahydrokanabinolu (THC), który zmienia sposób działania organizmu.
Oficjalnie konopie nie są uważane za akceptowalny dodatek do pasz dla zwierząt w USA ani w Europie. Wynika to częściowo z obaw, że aktywne związki roślinne przedostaną się do mleka. Jednak zainteresowane strony i organy regulacyjne teoretycznie rozważały wykorzystanie konopi jako paszy dla zwierząt, powołując się na taniość i wartość odżywczą.
Jak wyjaśnia urzędnik ONZ, używanie produktów z konopi wiąże się ze stanem odurzenia, który jest spowodowany interakcją substancji czynnych z określonymi receptorami w mózgu. Powoduje to zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu i może mu towarzyszyć wyraźny niepokój, zaburzenia percepcyjne, złudzenia, a nawet halucynacje.
Na przykład jedną z głównych przyczyn śmierci w wyniku używania konopi indyjskich są wypadki drogowe i wynikające z nich obrażenia.
Autorstwo: tallinn
Zdjęcie: wernerdetjen (CC0)
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
„Na przykład jedną z głównych przyczyn śmierci w wyniku używania konopi indyjskich są wypadki drogowe i wynikające z nich obrażenia.”
Szkoda, żeby nie. Jeszcze nikt nie umarł czy zachorował od palenia konopi samego w sobie, a podobno(?) ludzie się tym leczą. Swoją drogą ciekawe jak to wygląda zestawienie statystyk wypadków drogowych ogółu osób palący konopie do ludzi niestosujących żadnych używek.
Nie jestem zwolennikiem, ale chyba wolę „marihuaniarzy” od alkoholików, ci pierwsi przynajmniej nie sikają (czy co tam) w ubraniu, nie wymiotują i nie są agresywni. To, że ich to otępia, to jest ich sprawa.
Kiedys kilka czy kilkanascie lat temu czytalem taka statystyke ludzkich zgonow, i tam bylo ze okolo 1000 osob rocznie z powodu zazywania narkotykow, i okolo 6 000 osob rocznie z powodu wypadkow samochodowych, i sie zastanawialem czy nie lepiej zakazac uzywania samochodow, niz narkotykow. Przeciez z powodu narkotykow ginie okolo 6 razy mniej ludzi, niz z powodu samochodow.