Liczba wyświetleń: 821
Zgodnie z ogólną teorią względności, wnętrze naszej planety jest młodsze od jej powierzchni. Jednak dotychczas uważano że różnica czasu w dylatacji grawitacyjnej w tym konkretnym przypadku wynosi maksymalnie kilkadziesiąt godzin. Z najnowszych badań wynika, że jądro Ziemi może być znacznie młodsze.
Im silniejsze jest pole grawitacyjne, tym odczuwalny upływ czasu jest wolniejszy. Przykładowo satelity GPS znajdują się w odległości około 20 tysięcy kilometrów od powierzchni Ziemi. Czas na orbicie okołoziemskiej faktycznie upływa szybciej lecz różnica jest bardzo niewielka, niemal niezauważalna.
W latach 1960. fizyk Richard Feynman oszacował że różnica wieku pomiędzy wnętrzem Ziemi a powierzchnią planety wynosi dzień lub dwa. Jednak Ulrik Uggerhøj z Uniwersytetu Aarhus w Danii oraz jego zespół uznał, że różnica ta w przypadku naszej planety z pewnością będzie znacznie większa.
Naukowcy obliczyli więc różnicę potencjału grawitacyjnego między wnętrzem a powierzchnią Ziemi a wynik zastosowali do równań ogólnej teorii względności. Biorąc pod uwagę to, że Ziemia istnieje od ponad 4,5 miliarda lat a jądro naszej planety jest znacznie bardziej gęste od płaszcza ziemskiego, badacze odkryli że różnica wieku wynosi około 2,5 roku.
Oczywiście nie da się tego potwierdzić eksperymentalnie, ale Ulrik Uggerhøj uważa że jego wynik jest bliski prawdy. Naukowiec wykorzystał swoją metodę w odniesieniu do innego ciała niebieskiego i obliczył, że wnętrze Słońca jest młodsze o około 40 tysięcy lat od jego powierzchni.
Autorstwo: John Moll
Na podstawie: TheScienceExplorer.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
Nie należy zapominać, że większość tak zwanej wiedzy np. na temat jądra Ziemi, a nawet zewnętrznych warstw litosfery, czy pochodzenia Księżyca – opiera się w dużej mierze na HIPOTEZACH. Więc z największą uczciwością, to człowiek może powiedzieć, że na wiele tematów po prostu nie posiada wiedzy, a na niektóre nie wie dosłownie nic pewnego.
Opisany fenomen nie ma nic wspólnego z czasem powstania poszczególnych części Ziemi. Jest to zjawisko analogiczne do znanego każdemu miłośnikowi S-F, że czas na pokładzie szybkiego statku kosmicznego płynie wolniej i powracający z gwiezdnej podróży bliźniak będzie młodszy od pozostającego na Ziemi.
Podobne zjawisko zachodzi – jeśli wierzyć równaniom ogólnej teorii względności – w polu grawitacyjnym – im bliżej środka potężnej masy, tym czas wolniej płynie. Różnica ma być znikoma, ale przez miliardy lat coś tam się uzbierało.
Zegary na satelitach stacjonarnych chodzą nieco szybciej niż na powierzchni, podobno efekt ten, jakkolwiek w nanosekundach, można już mierzyć.
Dokonajmy eksperymentu myślowego – spuśćmy chronometr na sznurku do środka Ziemi i po jakimś czasie wyciągnijmy – będzie się późnił nanosekundowo w stosunku do „kolegi”, który został na powierzchni.
Na pewno nie znaczy to, że się po spuszczeniu do środka Ziemi będzie młodszym 🙂
stary,
Dla mnie szczególna teoria względności jest prawdziwa, ponieważ usuwa sprzeczność między mechaniką Newtona a równaniami Maxwella. Ogólnej nie znam, a to właśnie z niej wynika omawiany fenomen. W sumie jest to tylko ciekawostka liczbowa. Przyjąwszy te 2,5 roku daje to sekundę opóźnienia na 70 lat.