Liczba wyświetleń: 974
„Dziennik Gazeta Prawna” przypomina, że pracodawca, który długotrwale lub w złośliwy sposób nie wypłaca podwładnym wynagrodzenia, może ponieść odpowiedzialność karną.
Właściciel firmy budowlanej z woj. lubelskiego na własnej skórze przekonał się, że za zaleganie z wypłatą pensji grożą surowsze konsekwencje niż niewygórowany mandat nałożony przez inspekcję pracy. Kontrola w jego przedsiębiorstwie wykazała, że przez kilka miesięcy ubiegłego roku nie płacił swoim pracownikom. Inspektor z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie wydał nakaz zapłaty świadczeń wynikających ze stosunku pracy, w wyniku czego firma wypłaciła na rzecz 148 pracowników łącznie ok. 400 tys. zł, oraz ukarał biznesmena mandatem.
Ponieważ jednak trzy ostatnie kontrole w firmie wykazały nieprawidłowości dotyczące wypłaty wynagrodzeń, inspektor skierował do prokuratury zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 218 kodeksu karnego. Wspomniany przepis przewiduje, że pracodawca, który złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Przeciwko pracodawcy zostało już wszczęte postępowanie prokuratorskie.
Źródło: Obywatel
Przydałby się jeszcze podobny bat na polityków za niespełnione obietnice.
Jak sąd wydał nakaz wypłacenia ludziom ich pieniędzy to się znalazło pół miliona co? Wcześniej pewnie było…ojojoj ni ma kryzys firma biedna ni ma zaplacimy w systemie MZM czyli moze za miesiac.
w wielu zachodnich stanach USA istnieje prawo aresztu za niewyplacone zarobki. Wlasciciel siedzi w areszcie tak dlugo az dlug nie zostanie uregulowany