Liczba wyświetleń: 3535
Na Białorusi pozostaje zapewne mniej niż tysiąc najemników z rosyjskiej Grupy Wagnera, ale jest bardzo mało prawdopodobne, by ich rola wykroczyła poza szkolenia oddziałów wojska i sił bezpieczeństwa tego kraju – przekazało w niedzielę brytyjskie ministerstwo obrony.
W codziennej aktualizacji wywiadowczej przypomniano, że członkowie Grupy Wagnera przebywają na Białorusi od czerwca 2023 r., kiedy było ich tam 8 tysięcy, i niemal na pewno nadal zapewniają szkolenia białoruskim siłom zbrojnym oraz siłom bezpieczeństwa.
„Jest mało prawdopodobne, że białoruski prezydent Alaksandr Łukaszenka użyje najemników z Grupy Wagnera poza ich obecnym zakresem działań. Są oni zaangażowani w szkolenie oddziałów ministerstwa spraw wewnętrznych, ale jest wysoce nieprawdopodobne, by brali bezpośredni udział w zapewnianiu bezpieczeństwa wewnętrznego bądź na granicach Białorusi” – oceniono.
Dodano, że ich obecność na Białorusi niemal na pewno wspomaga rosyjskie wysiłki wojenne, poprzez zmuszanie Ukrainy do utrzymywania pozycji defensywnych i personelu wojskowego wzdłuż północnej granicy z Białorusią, aby zapobiec potencjalnym wtargnięciom na jej terytorium.
Przypomnijmy, że jeszcze do niedawna najważniejsza postać grupy – Jewgienij Prigożyn – zginął, wraz z 10 innymi osobami, w katastrofie prywatnego odrzutowca. 23 sierpnia ubiegłego roku, w tym samym wypadku, śmierć poniósł także Dmitrij Utkin, „prawa ręka” Prigożyna, uważany za dowódcę tej teoretycznie nielegalnej formacji zbrojnej.
Autorstwo: Jacek Adamczyk
Źródło: NCzas.info
„…od czerwca 2023 r., kiedy było ich tam 8 tysięcy,” oni też w Warszawie naklejali te złowieszcze naklejki?
„….tej teoretycznie nielegalnej formacji zbrojnej.” Czytelnik zapamięta „nielegalnej”
W teoretyce i praktyce jest to legalne. Musi działać poza terytorium Rosji. Pirogożyn złamał prawo to i poniósł konsekwencję.
Brytyjczycy nie pierwszy raz myślą życzeniowo bo ich wywiad jest leniwy i lekceważy Rosjan. Gdyby prawidłowo stosowali biały wywiad nie pisali by takich bzdur na temat Jewgienija Prigożyna, On żyje i ma się dobrze. A zamieszanie z marszem na Moskwę było potrzebne by Prezydent Putin mógł się obronić w razie puczu ministra obrony Siergieja Szojgu. Prezydent Putin zyskał pretekst by utworzyć gwardię osobistą która liczy kilka tysięcy żołnierzy i już nie musi się bać zamachu. Zamieszanie ze śmiercią Pana Prigożyna było potrzebne by zamaskować przygotowania grupy Wagnera ćwiczącej scenariusz rozgrywki z całkowitym paraliżem Polski.
Tak, Rosja potrzebuje terenów ukraińskich z całą masą wyznawców nazizmu aby miał kto wysadzać dzieci przed szkołą, bo nie mówią czystym ukraińskim.
A Polskę to Rosjanie potrzebują do tego aby przejąć zakład Poloneza – chcą poznać sekret dlaczego jest taki ekologiczny? – sam się rozkłada po 20 latach…
rozrabiaka, zakład też już zdążył się ekologicznie rozłożyć więc nie mają czego przejmować ..
Nie pamiętam dokładnie które było pierwsze, ale teraz mamy ogólnoświatowe manewry NATO a potem robi swoje Rosja. Zapewne wezmą ich również do tych ćwiczeń, a na razie sobie odpoczywają, ilu by ich nie było.
A ja bym się martwił sprowadzonym i przewbywającym tutaj przynajmniej kilkunastu tysiącom zabijaków z doświadczeniem i wyszkoleniem komandosa, którzy posiadają broń wszelkiego rodzaju…jednak. Samych międzynarodowych terrorystów jest tu kilkaset sztuk z całą pewnością.
I teraz pytanie co robi Wydział Science Fiction prócz odwiedzania takich jak ja w domu? hę?