Liczba wyświetleń: 1797
Unia Europejska zmusza nas do wyrzeczeń na rzecz zielonego i niebieskiego ładu, a jednocześnie nakłania nas do płatności elektronicznych: blikiem, kartą czy przelewem internetowym, równocześnie zmniejszając limit transakcji gotówkowych do 10 000 euro. Mało tego, osoby fizyczne dokonujące płatności gotówkowych między 3000, a 10 000 euro mają przechodzić weryfikację tożsamości [1].
Porównajmy sobie płatności gotówką z płatnościami elektronicznymi. Jedna płatność elektroniczna, to w przybliżeniu wysłanie jednego emaila, ale równocześnie do kilku instytucji. Jeden email ma ślad węglowy między 4 g a 50 g CO2 [2]. Załóżmy, że jedna transakcja, to najlżejszy email, czyli około 4 g. Przyjmijmy, że raport o dokonanej transakcji idzie do 10 instytucji. Mamy już 40 g śladu węglowego z jednej transakcji. Przyjmijmy, że w Unii Europejskiej mającej około pół miliarda mieszkańców dziennie wykonuje się około miliarda transakcji kartami, blikiem czy przelewem internetowym. 40 mld gramów, to 40 000 ton. W skali roku daje nam to prawie 15 milionów ton śladu węglowego. Dane o transakcjach przechowuje się w gigantycznych serwerach wymagających olbrzymich ilości energii do działania i gigantycznych ilości wody do chłodzenia generując w ten sposób niewyobrażalnie wielki ślad węglowy i wodny [3].
Spójrzmy teraz na gotówkę. Co prawda monety i banknoty należy wyprodukować, ale mogą one służyć bardzo długo, jeśli rząd celowo nie wprowadzi podatku inflacyjnego [4], kiedy to gotówka traci wartość i należy wprowadzać nowe banknoty lub robić wymianę pieniędzy. Najstarszą znalezioną monetą świata jest lidyjska szekla wybita około roku 600 p.n.e. [5]. 2600 lat i moneta nadal może służyć jako środek płatniczy. Jej ślad węglowy jest minimalny. Przyjrzyjmy się teraz banknotom. Najstarszym zachowanym banknotem jest 1 kuan wydany około roku 1380 [6]. Ponad 600 lat minęło i dalej można nim płacić. Obecnie możemy tworzyć banknoty z dużo trwalszych materiałów, które mogą przetrwać tysiące lat, przez co ich ślad węglowy będzie minimalny.
Z powyższej analizy wynika, że płatności gotówkowe są zdecydowanie bardziej ekologiczne niż płatności elektroniczne.
Autorstwo: Jacek Jaworski
Źródło: DoPrawdy.info
Nie przyjmuje się dialektyki narzucanej przez wroga (a bez wątpienia są nim „klimatyści”) – przeliczanie wszystkiego na „emisje CO2” to dokładnie to, czego potrzebują by narzucić nam wszystkim swoją chorą wizję świata w którym nawet pierdnięcie krowy ma swój ekwiwalent wyliczony co do dziesiątych części grama CO2.
Należy zacząć od odmawiania włączania kamerki i braku zgody na nagrywanie w pracy, bowiem w płatnościach elektronicznych też chodzi o inwigilację. W pracy można to zacząć od odpowiedzi zwolnieniem w trybie art 55 kp za każdą prośbę o włączenie kamerki. Art. 22 index 1b zabrania bowiem pracodawcy i osobom go reprezentującym inicjatywy w transmisji danych biometrycznych.
Jeżeli nie będzie wciąż sprzeciwu wobec tego procederu – rząd też będzie pozwalał sobie na coraz więcej inwigilacji. Musi powstać aktywny opór. Podobnie należy wyrzucić kartę i płacić tylko gotówką. Konto bankowe należy zamknąć i kazać pracodawcy płacić gotówką. Jeżeli nie pozwala mu na to jakaś ustawa (bo zawiera wskazany limit 10 tys. euro a zarabiasz więcej – niech płaci w dwa kolejne dni lub też odbieraj pensję po połowie co 2 tygodnie zamiast co miesiąc.
@Baba Jaga no co ty ? Ty wiesz ile to radości przynosi ,,tresowanym małpom”, a i pastuch mają wtedy wszystko pod kontrolą i żaden ,,baran” jeden z drugim nic im nie zrobi.
Jadą z ludźmi jak z bydłem hodowlanym, a ci i tak dalej zadowoleni.
„Najstarszą znalezioną monetą świata jest lidyjska szekla wybita około roku 600 p.n.e.”
To by się zgadzało, a jak znajdą wazę bez daty to im wychodzi od kilkudziesięciu tysięcy do miliarda lat. Hmmmm ciekawe dlaczego?