Liczba wyświetleń: 1009
Jedna z najlepszych brytyjskich szkół z internatem zezwoliła swoim uczniom nosić… spódnice. Wprowadzenie tych regulacji potwierdził sam dyrektor placówki.
Zlokalizowana w Rutland Uppingham School, której tradycje sięgają 1584 roku, cieszy się opinią jednej z najlepszych szkół w Wielkiej Brytanii. W ostatnim czasie zrobiło się o niej głośno nie z powodu osiągnięć jej uczniów lub absolwentów, ale za sprawą nowych regulacji dotyczących uczniowskiego „dress code’u”. Dyrektor Richard Maloney postanowił zezwolić uczniom na noszenie… spódnic, które do tej pory były zarezerwowane dla uczennic.
W ten sposób tradycyjny podział dotyczący szkolnych mundurków – spodnie dla chłopców, spódnice dla dziewczyn – został zniesiony. Wszystko zaczęło się w zeszłym roku, gdy podczas „inclusivity week” jeden z uczniów przyszedł ubrany w dziewczęcy uniform. Wybuchła wówczas nie lada afera, a dyrektor Maloney ostatecznie zdecydował, że reguły obowiązujące w szkole nie będą zabraniały takiego doboru garderoby na co dzień.
Pytanie brzmi ilu chłopców zdecyduje się zamienić spodnie na spódnice…
Trzeba jednak przyznać, że niektórzy absolwenci Uppingham School z wielkim entuzjazmem przyjęli tą zmianę. Doktor Christian Jessen, znany w całej Wielkiej Brytanii z takich programów, jak „Embarassing Bodies” czy „Supersize vs Superskinny”, przyznał, że sam chętnie założyłby spódnicę, gdyby za jego czasów szkoła na to zezwalała. Według niego takie podejście do sprawy skutecznie zwalcza stereotypu płciowe.
Warto dodać, że coraz więcej szkół wprowadza nowe zasady dotyczące mundurków szkolnych. Coraz częściej odchodzi się do podziału na modele „żeński” i „męski” wprowadzając „neutralne płciowo” zestawy. Tak stało się choćby w szkole podstawowej przy Cavendish Road, w Didsbury (Greater Manchester). Co sądzicie o takim podejściu? To dla was zjawisko pozytywne czy raczej negatywne?
Źródło: PolishExpress.co.uk