Liczba wyświetleń: 1133
Widzieliśmy odwołanie wyborów w Rumunii w grudniu 2024 r., ostatnim miesiącu piekielnego roku politycznego. Calin Georgescu, którego media uznały za skrajnie prawicowego ekstremistę, wygrał wybory. Establishment nazwał to „Rosyjską Ingerencją!” i odmówił uznania wyników. Dziesiątki tysięcy ludzi wyszło w niedzielę na ulice, aby domagać się rezygnacji prezydenta Klausa.
Media nigdzie nie relacjonują tej historii, ponieważ establishment obawia się masowych niepokojów społecznych. Naród rumuński jest co zrozumiałe oburzony tym, że jego rząd całkowicie ignoruje proces demokratyczny i odmawia mu prawa do głosowania na przyszłego prezydenta. Za tym procesem całkowitego ignorowania demokracji stoją neokonserwatyści. Establishment obwinia Rosję i „TikToka” o ingerencję w ich wybory. Jednak jasnym powodem, dla którego nie pozwolą Georgescu objąć urzędu, jest jego antynatowskie stanowisko.
Georgescu w poniższym wywiadzie stwierdza też jasno, iż elity Zachodu handlują i zabijają na masową skalę dzieci.
Największe ćwiczenia NATO na rok 2025, Steadfast Dart 2025 (STDT25), odbywają się w Rumunii, Bułgarii i Grecji. W tych wspólnych ćwiczeniach bierze udział ponad 10 000 żołnierzy z dziewięciu krajów NATO. Jak wyjaśnia Sofia Globe, „W ćwiczeniach biorą udział siły powietrzne, lądowe, morskie i specjalne; 17 okrętów; ponad 20 samolotów i śmigłowców, w tym myśliwce EF2000, F16, AV 8B HARRIER i samoloty transportowe A400; ponad 1500 sztuk sprzętu wojskowego, w tym czołgi, wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe, samobieżna artyleria, bojowe wozy piechoty (IFV) i transportery opancerzone (APC)”.
„To, co dzieje się teraz w Rumunii, nie wywołuje żadnej reakcji za granicą, żadnej reakcji ze strony Stanów Zjednoczonych. Nie rozumieją, co się tu dzieje, ponieważ jeśli wykorzystają Rumunię jako furtkę do wojny, to co będzie dalej? Nie potrzebujemy wojny; o to mi chodzi” – powiedział Georgescu. Powiedział głośno i wyraźnie – TO NIE NASZA WOJNA! Georgescu jest przeciwny współpracy z NATO w celu wywołania III wojny światowej, podobnie jak naród rumuński, który NIE CHCE WOJNY! Dziesiątki tysięcy ludzi wyszło na ulice, aby błagać swoich obecnie NIEWYBIERALNYCH urzędników, aby usłyszeli ich głosy.
Miliony głosowały na kandydata, który nie chciał wojny i odmówiono im prawa głosu. Każdy, kto jest „przeciwko wojnie”, jest teraz „prorosyjski” i stanowi zagrożenie dla ostatecznego celu, jakim jest wywołanie III wojny światowej, aby zapoczątkować Nowy Porządek Świata.
„Władze muszą powiedzieć, dlaczego odwołały wybory, chcemy zobaczyć dowody” – powiedział agencji Reuters znany ekonomista będący jednym z protestujących. „W tym tempie nie będziemy już głosować, narzucą nam przywódcę jak za dawnych czasów”. I właśnie tak upadają narody.
Wśród ludzi narastają niepokoje społeczne. Ich przywódcy porzucili interesy wewnętrzne na rzecz globalistycznych dążeń. Gospodarka się pogarsza, a ludzie martwią się o swoją przyszłość. Ludzie nie wierzą już w proces demokratyczny. Po co organizować wybory, skoro pozwalają niewybieralnym urzędnikom unieważniać decyzje państw członkowskich UE? Po co organizować wybory, skoro establishment po prostu unieważnia głosowanie, gdy wyniki nie są zgodne z ich życzeniami?
Niezadowolenie będzie rosło wśród ludzi jak zaraza. Po prostu nie widzę, aby Unia Europejska istniała jako całość w nadchodzących latach. Poszczególne narody, takie jak Rumunia, stawiają opór. Nie chcą uczestniczyć w neokonserwatywnych globalistycznych grach wojennych, a establishment nie jest przygotowany na kolektywne unieważnienie ich autorytarnych reżimów.
Źródło zagraniczne: ArmstrongEconomics.com
Źródło polskie: PrisonPlanet.pl
niedługo niewybieralni urzędnicy EU jak urszula won będą w Rumunii przywracać praworządność
A jeśli prawdziwy, wolny, uczciwy obywatel, wkurzy się na swojego pana i będzie mu wszystko jedno, czy wysłać takiego delikwenta do piachu,bo przecież wszystko stracił.
A niedługo może tak być.
@elroman
Wtedy ten uczciwy, wolny obywatel zostanie ruską onucą i zielonym ludzikiem Putina i będzie zlinczowany medialnie bo przecież nie może być tak żeby jakieś jednostki zamachnęły się na liberalną demokrację brukselską.
Za chwilę to będzie zupełnie niemożliwe, już to przetrenowali w Kanadzie.
Mnie jedynie dziwi, że dorośli, wyglądający na inteligentnych ludzie wierzą zarówno w wydumanego im srogiego boga, w iluzję wyborów, jak i w resztę nieudolnych kłamstw i matactw. Wygląda na to, że społeczeństwo złożone jest w 99% z jakichś bezrozumnych klonów zadaniowych, a reszta to ludzie, którym pozosataje jedynie pogarda dla zaistniałej sytuacji, bo przecież wespół z klonami nic nie wskórają. Rzeczywistość absolutnie niegodna rąbka uwagi, poza przestrzenią gdzie nie występuje element ludzki.
@8artosh
Mnie dziwi jedno. Dzieci wierzące w Św. Mikołaja przestają w niego wierzyć, gdy poznają prawdę. A dorośli ludzie, gdy poznają prawdę o religii, nadal ją wyznają. Jedni tylko na pokaz, bo to taka tradycja, podobna do podtrzymywania wiary dzieci w Św. Mikołaja, a drudzy autentycznie wierzą w absurdy. O ile wiara w reinkarnację wydaje się naturalna i wspierają ją regresje hipnotyczne oraz osoby wspomnienia o poprzednich życiach, o tyle wiara w Sąd Ostateczny i dwukrotne życie (normalne i po zmartwychwstaniu) jest zdumiewająca. Ludzie znają fakty i je ignorują. Np. wietrzą, że katolicyzm to religia monoteistyczna, chociaż fakty pokazują, że politeistyczna, bo ma wielu bogów i bóstw pomniejszych. Głównym bogiem jest „trójgłowy” Jahwe (ma trzy oblicza – ojca, syna i ducha św.), boginię zwaną Matką Boską (choć „Biblia” o tym milczy, ciekawe, kiedy zrobią z niej czwartą postać w „czwórcy”?), Jezusa w wersji dla dzieci (dzieciątko) i dorosłych (Chrystusa) – wcielenie Jahwe, oraz cały panteon aniołów i mniejszych bóstw (obu płci) zwanych świętymi i błogosławionymi, do których można się oficjalnie modlić, jeśli Watykan ich zatwierdzi. A nawet jak nie zatwierdzi, to i tak się modlą, podobnie jak do duchów przodków (np. do zmarłej babci, ojca). Katolicyzm to zlepek różnych sprzecznych ze sobą wierzeń, łącznie z szamanizmem (egzorcyzmy).