Liczba wyświetleń: 1442
Globaliści z Grupy Bilderberg są zaniepokojeni populistycznymi rewoltami, które przetaczają się przez Europę.
Coroczna spotkanie elit ma odbyć się w tym tygodniu w Turynie, co jest odpowiednim miejscem zważywszy na fakt, iż Włochy właśnie wybrały rząd będący koalicją eurosceptyków, którzy są przeciwni masowej migracji. Według oficjalnej strony grupy, najważniejszym tematem rozmów na tegorocznym tajnym spotkaniu będzie „populizm w Europie”.[PP]
Ponieważ we Włoszech nie udało się mianować, po chwilowym załamaniu się rozmów koalicyjnych między organizacją Ruchu 5 Gwiazd a partiami z LEGA, byłego technokraty z MFW, globaliści niewątpliwie są zaalarmowani tym, że Włochy mogą być przykładem dla reszty Europy.
Nowy populistyczny rząd w kraju obiecał deportację 500 000 imigrantów, przywrócenie lokalności w przeciwieństwie do globalizacji i monopolistycznego kapitalizmu, monitorowanie meczetów i ożywienie chrześcijańskiego dziedzictwa kraju, z których wszystkie są politykami stojącymi w bezpośredniej sprzeczności z neoliberalnym konsensusem globalizmu, który reprezentuje Grupa Bilderberg. Została również wydana lista uczestników tegorocznej konferencji Bilderberg. Jest to lista, którą dziennikarz Charlie Skelton opisuje jako „pasjonującą i wpływową”.
Grupa będzie również dyskutować na temat „wyborów uzupełniających w Stanach Zjednoczonych” i o „świecie post-prawdy”, rozumianym jako walka z „fałszywymi wiadomościami”.
Chociaż media głównego nurtu zwyczajowo bagatelizują Grupę Bilderberg, jako zwykłe, nie posiadające rzeczywistej władzy „miejsce wymiany poglądów” to istnieją niezliczone przykłady na to, że Grupa wywiera wpływ na globalne wydarzenia.
W 2010 r. były sekretarz generalny NATO i członek Grupy, Willy Claes, przyznał, że uczestnicy spotkań są upoważnieni do wdrażania decyzji, które są formułowane podczas dorocznej konferencji. Jeśli jest to prawda to naruszałoby to prawa wielu krajów, które zabraniają politykom by poddawali się wpływom zagranicznych agentów. W 2009 r. przewodniczący Bilderberg Étienne Davignon nawet przechwalał się tym, że wspólna waluta euro była pomysłem Grupy Bilderberg.
Tymczasem miliarder George Soros jest zdruzgotany zwycięstwem populistycznej antyglobalistycznej koalicji we Włoszech. W zeszłym tygodniu prawicowa partia Lega, Matteo Salviniego i populistyczny Ruch 5-Gwiazd zawarły porozumienie, by sformować rząd, pokonując bezczelną próbę zainstalowania proeuropejskiego technokraty na włoskiego premiera. To z kolei wywołało burzliwą reakcję ze strony globalistów, przede wszystkim Sorosa, który opublikował artykuł w gazecie Corriere della Sera, histerycznie twierdząc (bez dowodów), że Salvini jest kontrolowany przez Władimira Putina. „Nie wiem, czy Salvini był finansowany przez Moskwę, ale społeczeństwo ma prawo wiedzieć” – powiedział Soros.
Szef działu ekonomicznego Lega, Claudio Borghi, odniósł się do tych zarzutów twierdząc: „Soros zaniepokojony włoskim rządem? Oznacza to, że zmierzamy we właściwym kierunku… Rozumiemy, tych którzy od lat spekulują na skórze imigrantów, finansują organizacje pozarządowe i przemytników, aby dokonać inwazji na Włochy.” „Wiatr zmienił się dla [Sorosa] i dla wszystkich, którzy skorzystali na śmierci setek ludzi” – dodał.
Soros przyznał także, że aroganckie elity Unii Europejskiej chcą „dać Włochom lekcję” za to, że głosowali przeciwko ich interesom, ale ostrzegł, że „jeśli UE pójdzie tą drogą, to wykopie swój własny grób, wywołując negatywną reakcję włoskiego elektoratu.”
Biorąc pod uwagę włoską platformę polityczną, jest zupełnie jasne dlaczego globaliści, tacy jak Soros, są przerażeni sukcesem populistycznej koalicji.
Sojusz 5-Gwiazd/Lega chce deportacji 500 000 nielegalnych imigrantów, zniechęcać migrantów do prób dotarcia do Włoch, umacniać katolicką tożsamość Włoch jednocześnie rejestrując i monitorując meczety, odnieść się do wskaźnika urodzeń we Włoszech oferując bezpłatną opiekę dla matek, zakończyć sankcje wobec Rosjan i współpracować z Moskwą w walce z islamskim terroryzmem, odejść od neoliberalnego modelu globalizacji i monopolistycznego kapitalizmu, oraz dążyć do możliwego opuszczenia euro i Unii Europejskiej.
Sukces populistycznej koalicji byłby dla innych krajów europejskich modelem do naśladowania, począwszy od Szwecji, która we wrześniu ma krajowe wybory. To dlatego globaliści, tacy jak Soros, zrobią wszystko co w ich mocy, by wywołać chaos i niestabilność we Włoszech, desperacko próbując ocalić rozpadający się gmach, jakim jest Unia Europejska.
Autorstwo: Paul Joseph Watson
Na podstawie: BilderbergMeetings.org, InfoWars.com, EUObserver.com
Źródła oryginalne: PrisonPlanet.com [1] [2]
Tłumaczenie i źródła polskie: PrisonPlanet.pl [1] [2]
Kompilacja 2 wiadomości: WolneMedia.net
Ciekawe jest wogóle używanie określenia „populistyczny” przez MSM. Przecież to nic innego jak „demokratyczny” tylko z pejoratywny wydźwiękiem.