Liczba wyświetleń: 786
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrzył w piątek legalność decyzji Urzędu do Spraw Cudzoziemców w sprawie pozbawienia dziennikarza MAI „Rossija Siegodnia” Leonida Swiridowa statusu długoterminowego rezydenta UE, co uniemożliwiło mu pobyt w kraju i wykonywanie obowiązków zawodowych. Sąd odrzucił skargę złożoną przez obrońcę dziennikarza.
„Sąd odrzucił pozew” – powiedział sędzia Tomasz Wykowski. Decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie jest ostateczna i zostanie zaskarżona w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Polski 24 października 2014 roku cofnęło akredytację dziennikarską Swiridowowi, który pracował w Warszawie od 2003 roku. Następnie polskie władze wszczęły procedurę administracyjną pozbawienia Swiridowa pozwolenia na pobyt — statusu długoterminowego rezydenta UE. Po jego anulowaniu, wykonując decyzję organu administracyjnego, dziennikarz w ciągu 30 dni opuścił kraj. Został zmuszony do wylotu z Warszawy do Moskwy 12 grudnia 2015 roku bez decyzji sądu.
W związku z tym, że polskie władze zamknęły mojemu klientowi wjazd do Polski i państw Schengen do 14 grudnia 2020 roku, Swiridow wysłał z Moskwy pisemny wniosek do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z prośbą o umożliwienie mu osobiście uczestniczyć w rozprawie w jego sprawie i złożyć zeznania w sądzie — powiedział Chełstowski. Jednocześnie, jak informuje adwokat, sekretariat sądu poinformował, że „brak jest podstaw prawnych”, aby sąd wydał nakaz „odpowiednim organom władzy w celu wydania wizy umożliwiającej osobisty udział Skarżacego w rozprawie”.
Wszystkie materiały rosyjskiego dziennikarza zostały utajnione, mimo licznych wniosków obrony o wyjaśnienie przyczyn takiej decyzji. Naczelny Sąd Administracyjny Polski odmówił odtajnienia dokumentów w sprawie. W aktach Swiridowa znajduje się tylko jeden dokument, a mianowicie list szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Polski, w którym podkreślono, że „dalszy pobyt wskazanego obywatela na terytorium Polski stanowi rzeczywiste i poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju”, ale nie wspomniano o przyczynach.
Historia Swiridowa kilkakrotnie trafiła do sprawozdania monitoringowego przedstawiciela OBWE do spraw łamania praw dziennikarzy w krajach organizacji. OBWE odnotowała w ostatnim czasie jedyny przypadek naruszenia praw dziennikarzy w Polsce, przy czym naruszenie praw nie dotyczyło obywatela Polski, lecz obywatela Rosji. We wrześniu 2015 roku rosyjski korespondent osobiście rozmawiał w Warszawie z przedstawicielem OBWE ds. wolności mediów na ten temat. We wrześniu 2017 roku członkowie rosyjskiej delegacji na corocznej konferencji OBWE w Warszawie znów oświadczyli o nielegalności wydalenia rosyjskiego dziennikarza z Polski.
Wcześniej MSZ Rosji wielokrotnie oświadczało, że sytuacja wokół Leonida Swiridowa może zostać oceniona jako próba ograniczenia wolności słowa i naruszenia prawa dziennikarza do wypełniania swoich obowiązków zawodowych, a także jako niedopuszczalny nacisk na przedstawiciela mediów.
Autorstwo: Igor Stanow
Źródło: pl.SputnikNews.com