Liczba wyświetleń: 2967
Już dziś, 7 października, przypada prawdziwa rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę. Z tej okazji przypominamy, co o wydarzeniach sprzed 106-ciu lat mówili publicyści „Najwyższego Czasu!” Stanisław Michalkiewicz oraz Janusz Korwin-Mikke.
To właśnie 7 października 1918 roku Rada Regencyjna przejęła zwierzchność nad wojskiem polskim i rozpoczęła proces przejmowania władzy i formowania państwa Polskiego.
„11 listopada właściwie nic takiego się nie stało”
Stanisław Michalkiewicz podkreślał, że „11 listopada właściwie nic takiego się nie stało, żadna niepodległość nie została wówczas proklamowana”. „Niepodległość Polski po 123 latach niewoli została proklamowana 7 października przez Radę Regencyjną na wieść o tym, że Niemcy próbują utworzyć niepodległą Ukrainę, do której chcieliby inkorporować Lwów” – mówił publicysta.
„Rada Regencyjna uznała, że to zagraża żywotnym interesom państwa Polskiego i w związku z tym 7 października 1918 roku proklamowała niepodległość Polski. 11 listopada Rada Regencyjna przekazała Piłsudskiemu władzę. Czyli co dokładnie? Przekazała mu zorganizowane wcześniej państwo” – wyjaśnił Michalkiewicz. „Dopiero 16 listopada 1918 roku Piłsudski notyfikował powstanie państwa Polskiego opartego na podstawach demokratycznych. (…) Z tego wynika, że proces odzyskiwania przez Polskę niepodległości był rozciągnięty w czasie” – dodawał.
Janusz Korwin-Mikke podkreślił, iż „jesteście państwo okłamywani od początku, 11 listopada nie jest żadną rocznicą odzyskania niepodległości”. „11 listopada nastąpiło jedynie przekazanie władzy przez Radę Regencyjną towarzyszowi Ziółkowi z partii socjalistycznej, czyli Piłsudskiemu” – mówił poseł.
„7 października Rada Regencyjna zadekretowała oderwanie się od mocarstw centralnych i tę rocznicę świętujemy, a nie rocznicę przekazania władzy socjaliście. […] niestety takie były wówczas nastroje społeczne, że Rada Regencyjna uznała, że lepiej przekazać władzę Piłsudskiemu, niż żeby miał być rząd lubelski złożony z komunistów” – przypominał Korwin-Mikke.
„11 listopada jako data odzyskania niepodległości został ogłoszony dopiero w 1937 roku i tylko dwa razy był obchodzony przed wojną. Rząd londyński zakazał obchodzenia tego […]. Chodzi o zamanifestowanie, że 7 października nastąpiło odzyskanie niepodległości, a 11 listopada władzę przejęli socjaliści, którzy potem gnębili Polskę podatkami i doprowadzili do klęski. 11 listopada to jest rocznica klęski” – wyjaśnił.
Zdjęcie: domena publiczna (CC0)
Źródło: NCzas.info
Trzeba odkłamywać historię. Nie da się tego ukryć, że faktycznie 7. października Rada Regencyjna, organ stworzony przez Zaborców ogłosił niepodległość państwa polskiego.
Państwa, które jak dobrze wiemy, NIE istniało. Państwa, które dopiero w ogniu walki i w krwi swoich synów musiało wykuć swoje granice.
Szkoda, że niektórzy lubią odbrązawiać historię, ale czynią to wybitnie wybiórczo.
Druga sprawa, co dziś za różnica odnośnie jakiejś daty, skoro i tak aktualnie NIE MA Wolnej Polski, ani Wolnego & Suwerennego Narodu.
Historia jest i służy po to aby wyciągać z niej wnioski na dziś i na jutro, a nie po to, aby podnosić ciśnienie w żyłach rozgrzebywaniem przeszłości. Gdyż mam wrażenie, że niektórzy nie zastanawiają się czemu miałoby to właściwie służyć, a jedynie lubią zamieszać w kotle dla samej pary.
Piłsudski był socjalistą, masonem, kabalistą i dyktatorem. Był też fanatycznym Polakiem – co również sam Goebbels go tak ocenił – i całe życie poświęcił walce o odzyskanie państwa dla polskiego żywiołu.
Robił to tak jak jemu wydawało się za stosowne. Cała reszta jest INTERPRETACJĄ.
Blade kurcze, taka dziś rocznica, a tu akurat promocja na waciki w Biedronce się trafiła. Dodatkowo winogrona po 7,99 i chińskie zupki z Radomia po 1,39 zł przy zakupie sześciu i po wyświetleniu aplikacji.
@Grohmanon
„Piłsudski […] całe życie poświęcił walce o odzyskanie państwa dla polskiego żywiołu.”
Szkoda, że mu się to nie udało i że skończył jako zamachowiec – zdrajca naszego – polskiego narodu. Ale mierząc chęci – OK.
A tak swoją drogą, to jakiś tam 'Akt 5 listopada 1916′ ma jeszcze jakieś znaczenie w tej historii?
Grohmanon;
Pilsudzki nie byl zadnym Polakiem , byl Litwakiem, a Litwacy to byli litewscy zydzi.Notabene Dzierzynski to byl jego cioteczny brat.
Po odzyskaniu niepodleglosci, gdy wiekszosc spoleczenstwa byla przeciwna Pilsudzkiemu, stworzono specjalny sztab w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego zajmujacy sie kreowaniem postaci Pilsudzkiego. Byli tam najlepsi specjalisci od socjotechniki.
Czesc danych na temat Pilsudzkiego zmanilpulowano, czesc zostala na trwale wymazana.
A wielkim fanem Pilsudzkiego byl herr Adolf, po smierci marszalka kazal zrobic kopie trumny Pilsudzkiego, i nawst sam trzymal straz przy niej, jak rowniez najwysi notable hitlerowscy.