Liczba wyświetleń: 1735
Brytyjski rząd przeznaczy ponad 55 milionów funtów na najnowsze narzędzia do rozpoznawania twarzy w Anglii i Walii. Specjalne jednostki mobilne rozmieszczone na ulicach, będą identyfikować w tłumie (na głównych ulicach handlowych) złodziei sklepowych.
Rząd inwestuje ponad 55 milionów funtów w rozbudowę systemu rozpoznawania twarzy. W tym także w samochody wyposażone w urządzenia, które będą skanować zatłoczone ulice handlowe w ramach walki ze złodziejami sklepowymi. O rozbudowie systemu rozpoznawania twarzy poinformowano w tym samym czasie, gdy ogłoszono plany dotyczące zaostrzenia kar dla notorycznych lub agresywnych złodziei sklepowych w Anglii i Walii.
Zgodnie z nowymi ustaleniami osoby takie miałyby nosić specjalną opaskę, która uniemożliwiałaby im wstęp do sklepu, w jakim dokonali kradzieży. Okazuje się, że takie sytuacje zdarzają się i dochodzi w nich coraz częściej nawet do napaści na sprzedawców.
Nowe prawo, zgodnie z którym złodzieje sklepowi mogą zostać skazani na karę więzienia do sześciu miesięcy i nieograniczone kary pieniężne, zostanie wprowadzone poprzez nowelizację ustawy o sądownictwie karnym, która przechodzi obecnie przez parlament. Zmiana może nastąpić już latem tego roku. Zgodnie z zapowiedzią rządu, w ramach nowego planu dotyczącego walki z kradzieżami sklepowymi, z budżetu przeznaczonych zostanie 55,5 milionów funtów.
Najnowsza inwestycja jest następstwem projektu Pegasus, w ramach którego niektórzy z największych brytyjskich sprzedawców detalicznych, w tym Marks & Spencer, Boots i Primark, umieszczają nagrania z kamer CCTV w policyjnych bazach danych przy użyciu technologii rozpoznawania twarzy.
W ubiegłym tygodniu grupa Co-op, która stała na czele kampanii mającej na celu ustanowienie konkretnego przestępstwa polegającego na napaści na pracownika handlu detalicznego, stwierdziła, że straciła 70 milionów funtów na kradzieżach w sklepach. Jest to wynikiem wzrostu przestępczości w handlu detalicznym o 44 proc. w zeszłym roku do około 1000 kradzieży dziennie.
Autorstwo: Paulina Markowska
Źródło: PolishExpress.co.uk
Potrzebni są pilnie Blade Runners wyposażeni w drony z chromowymi sprayami.
Widać globaliści chcą wszystkich podłączyć do googlowego Androida nawet gdy ci nie wyrażają zgody.
Ostatnio w jednym z brytyjskich miast patrol policji zatrzymał mężczyznę zasłaniającego twarz przed kamerą wyposażoną w układ rozpoznawania twarzy choć nie istnieją żadne przepisy tego zabraniające. Dwa lata temu ten sam patrol zapewne zatrzymywał ludzi za brak maseczki zasłaniającej twarz.. Orwell na Wyspach wchodzi na pełnej.
Czy to prima aprilis ?
DuDuS
Najpierw będą identyfikowani na ulicach przestępcy, bo ludzie temu pomysłowi przyklasną, bo to dla ich bezpieczeństwa, a potem będą poszerzać identyfikowane grupy, aż będzie pełna identyfikacja wszystkich ludzi. A kto się będzie sprzeciwiał, usłyszy, że przecież osoby, które niczego złego nie zrobiły, nie mają powodu do obawiania się szpiegowania. A informacje – gdzie ktoś chodził i z kim się spotykał, mogą być wykorzystywane przeciwko nim, jak było np. podczas COVID-19, gdy aplikacja w Kanadzie pokazywała, kogo mijali na ulicy i nakładała automatyczny areszt domowy zwany „kwarantanną”. Władza wykorzysta to do tłumienia opozycji, bo od razu pozna nazwiska wszystkich demonstrantów.