Liczba wyświetleń: 1184
Były ekonomista Banku Anglii wezwał do całkowitego zakazania i zastąpienia gotówki rachunkami kredytowymi kontrolowanymi bezpośrednio przez rządy.
Na łamach londyńskiego dziennika „The Telegraph”, zarządzający funduszem Jim Leaviss opowiada się za faszyzmem ekonomicznym, gdzie środkiem umożliwiającym walkę z kryzysem finansowym jest wdrożenie „społeczeństwa bezgotówkowego”.
„Zmuszanie wszystkich do wydawania pieniędzy wyłącznie drogą elektroniczną z rachunku prowadzonego przez rządowy bank dałoby władzom znacznie lepsze narzędzia do radzenia sobie z recesjami czy boomami gospodarczymi” – czytamy we wstępie do artykułu Leavissa.
Jeśli uważasz, że brzmi to wystarczająco autorytarnie, to dalej jest jeszcze gorzej. Leaviss sugeruje, że twoje ciężko zarobione pieniądze powinny być „monitorowane, a nawet bezpośrednio kontrolowane przez rząd” oraz by władze „zachęcały nas do wydawania więcej, gdy gospodarka zwalnia, albo żebyśmy wydawali mniej, gdy się przegrzewa”.
Można się zastanawiać nad tym, jaką formę miałaby przyjąć taka „zachęta”. Podatek od lokat bankowych? Ujemne odsetki od oszczędności? Limity comiesięcznych wydatków? I to jest dokładnie to, co Leaviss ma na myśli opowiadając się za „podatkiem od transakcji”, który będzie karał ludzi za wydawanie własnych pieniędzy.
W ramach tego systemu, banki komercyjne przestałyby przyjmować pieniądze od deponentów, opierając się na banku centralnym dostarczającym wszystkie środki. W takim scenariuszu czarny rynek również przestałby istnieć.
„Jeśli banknoty i monety zostałyby zniesione, a jedynym sposobem na przetrzymywanie pieniędzy byłby bank pod kontrolą rządu, to nie byłoby ucieczki” – pisze Leaviss.
Tekst Leavissa jest niezwykle podobny do artykułu Willema Buitera z City Banku, który niedawno opowiadał się za pełnym zniesieniem gotówki w celu „rozwiązania problemu negatywnych stóp procentowych światowych banków centralnych”.
Po tym, jak Leaviss zaczął otrzymywać masowe protesty odnoszące się do jego artykułu, zamknął swoje konto na „Twitterze”.
Obecnie widzimy intensyfikację wojny przeciwko gotówce wraz z tym, jak establishment szuka kolejnych sposobów na osłabienie ostatniego, prawdziwego bastionu finansowej anonimowości i niezależności.
Autorstwo: Paul Joseph Watson
Źródło oryginalne: PrisonPlanet.com
Źródło polskie: PrisonPlanet.pl
Paciorki wrócą do łask 😉 … w Japonii rozwiązali podobny problem. W grze Pachinko (gra niby nie hazardowa) wygraną są metalowe kulki, które można wymienić w przybytkach Yakuzy tuż obok salonów gier, na wartościowe fanty.
Oczywistym jest że chodzi o przejęcie władzy nad światem przez banki i monopolistów-koncerny. Jeśli ludzie do tego dopuszczą to są głupsi niżby się mogło zdawać. Takiego typa-bo inaczej się tego nazwać nie da powinno się wsadzić w normalnym kraju za takie wypowiedzi.
koszmar się zaczyna
Powoli, ale napierają bez wytchnienia.
Za kartkowych czasów najlepszą walutą był alkohol i papierosy, teraz jest więcej takich walut a znajdą się inne i tyle będą z tego mieli, że stracą kontrolę nad połową obrotów.
W najgorszym razie zawsze będzie można po prostu „wyciągnąć wtyczkę” i np. w akcie sabotażu, wyłączyć prąd niszcząc elektrownię.
Wtedy w sposób naturalny powróci się do jakże zdrowego barteru i walut bazowych np. alkohol czy metale szlachetne.
Szkoda tylko ludzi, którzy padną ofiarą tego szokowego powrotu do normalności.