Zostawcie w spokoju dobrą żywność

Opublikowano: 22.05.2014 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1291

Kiełbasa, sery, pieczony w domu chleb, małe przyzagrodowe powidła, kiszone ogórki − znani kucharze rozdawali „nielegalną żywność” od rolników i drobnych producentów. A to wszystko w ramach protestu przeciw przepisom, które utrudniają rolnikom sprzedaż wytworzonych przez siebie produktów.

Polski rolnik właściwie nie ma możliwości legalnej sprzedaży swoich produktów polskiemu obywatelowi. Jest on zmuszany do sprzedaży pośrednikom. Restrykcyjne prawo dotyczy również drobnych producentów zdrowej żywności. W Polsce podlegają oni takim samym rygorom jak wielkie koncerny – informuje Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, w ramach Kampanii „Zostawcie w spokoju dobrą żywność”.

W środę, 21 maja br. w godzinach 10.30-13.00 przy Pomniku Mikołaja Kopernika w Warszawie (ul. Nowy Świat 72) odbyła się demonstracja w obronie dobrej, tradycyjnej żywności. Uczestnicy demonstracji, razem z czołowymi warszawskimi restauratorami rozdawali „nielegalną” − według Rządu −żywność od polskich rolników i drobnych producentów.

“Walczymy o to, by polscy rolnicy mogli swobodnie handlować wyprodukowaną przez siebie, żywnością. Nie zgadzamy się na to, by polskie prawo preferowało dużych, przemysłowych producentów” – apeluje Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

Wbrew powszechnej opinii, to nie Bruksela narzuca sztywne normy dla drobnych przedsiębiorców, ale polski rząd. “Polska ma najbardziej restrykcyjne ustawodawstwo w zakresie obrotu żywnością na małą skalę w całej Unii Europejskiej” – powiedział Zbigniew Kmieć, jeden z inicjatorów Kampanii „Zostawcie w spokoju dobrą żywność”. “Ma to bardzo negatywne skutki dla zdrowia ludzi, dla konkurencyjności polskiej żywności oraz dla rolników. Jedynymi beneficjentami tych represyjnych przepisów są chyba koncerny spożywcze oraz biurokracja. Bardzo mnie dziwi, że rząd to toleruje.”

“Jesteśmy w tej samej Unii co Włosi, których prawo stanowi, że żywność na małą skalę należy wytwarzać w „czystym pomieszczeniu”. W Polsce istnieją całe tomy różnych przepisów, które to opisują i zastęp biurokratów, który ma to egzekwować. Apeluję do rządu, żeby przerwał ten absurd i nie pozwalał na dalsze niszczenie dobrej polskiej żywności” – powiedział Cezary Kaźmierczak, Prezes ZPP. “Jeśli ktoś się lubuje w chemicznie „wędzonych” kiełbasach z zawartością mięsa 18 proc. lub w „sokach malinowych” z zawartością soku 0,01 proc., nie bronimy mu tego. Ale dajcie spokój normalnym ludziom, którzy chcą jeść prawdziwą żywność” – apelował Kaźmierczak.

W akcji przy Pomniku Mikołaja Kopernika w Warszawiewzięli udział m.in. Wojciech Modest Amaro (Atelier Amaro), Aleksander Baron (Solec 44), Zbigniew Kmieć (Kafe Zielony Niedźwiedź), Gieno Mientkiewicz (Sery Polskie), Hanna Szymanderska (najlepsze książki kucharskie), Robert Gwiazdowski (Prezes Warsaw Enterprise Institute), Tomasz Wróblewski (Wiceprezes Warsaw Enterprise Institute) i wielu innych.

“Powinniśmy wprowadzić przepisy, które obowiązują we Włoszech, Francji, czy na Węgrzech. Najlepiej wg formuły UE + 0, czyli żadnych innych wymagań niż prawo europejskie. Skorzystaliby na tym wszyscy: Rząd zebrałby podatki, wielu ludzi znalazłoby pracę, Polacy zdrowiej by się odżywiali. Brak zniesienia ograniczeń ponad wymagania UE doprowadzi do degeneracji polskiej wsi oraz zdrowia Polaków” − zaapelował Wojciech Modest Amaro, znany kucharz i właściciel Atelier Amaro.

Jak powiedział Cezary Kaźmierczak, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców opracował projekty ustaw zgodne z prawem UE, które uwolnią dobrą żywność z „pęt stworzonych z papieru kancelaryjnego”. “W Polsce takie same wymagania obowiązują producenta 100 kilogramów rocznie sera zagrodowego i koncern przerabiający 10 tysięcy tuczników dziennie. To absurd, który trzeba zlikwidować. Nigdzie w Europie tak nie ma” – powiedział Kaźmierczak.

W całym wydarzeniu wzięło udział kilkaset osób. Rozdano 1000 porcji nielegalnej kiełbasy, kilkaset „nielegalnych” marchewek, kilkaset porcji chleba, serów, dżemów i powideł, ogórków, soków i innych produktów.

Demonstracja oraz konferencja prasowa odbyły się w ramach prowadzonej od kilku miesięcy Kampanii „Zostawcie w spokoju dobrą żywność”, której patronem jest Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Jej celem jest zwrócenie uwagi na absurdy urzędniczej biurokracji, która uderza w polskich rolników, małych producentów wykorzystujących tradycyjne receptury, restauratorów, ale też amatorów „swojskiej” żywności, a w rezultacie – doprowadzenie do uchylenia bezsensownych przepisów.

Źródło: Ekologia.pl


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

13 komentarzy

  1. Grand 22.05.2014 13:55

    Na TV Trwam ogladam powtorke programu o wedzeniu kielbasy i miesa.Wypowiadaja sie zwykli chodowcy trzody i wlasciciele zakladow ,ktorzy zajmuja sie ta tradycyjna metoda produkcji zdrowej zywnosci.Jestem zdruzgotany…
    PS.Nie jestem fanem tej stacji,ale tylko oni potrafili stworzyc taki program.Gratuluje rolnikom wyboru PSLu w ostatnich wyborach.Wspolrzadzicie krajem.hehe

  2. ven0m 22.05.2014 13:58

    POLACY SIĘ BUDZĄ. NARESCIE !!

  3. Jedr02 22.05.2014 15:11

    @Grand, co jest takiego zdrowego w wędzonej kiełbasie? 😛

    Chyba jakaś nowa szkoła medyczna, leczą teraz jakimiś wodorostami z pacyfiku zagryzanymi jagodami z And, popijanymi ziołami prosto z Amazonii, to czemu by nie zacząć leczyć wędzoną kiełbasą.

    To też że kiełbasa jest wędzona tradycyjniej nieznaczy też że jest ekologiczna, rolnicy mają mało zapału do ekologicznego chowu zwierząt, bo niestety wtedy jasno wychodzi nieekonomiczność chowu zwierząt na mięso. Każde następne ogniwo w łańcuchu pokarmowym wytraca energie zużywaną na swoje funkcjonowanie i jest to większość pochłanianej energii. Ludzie oczekują mimo to taniego mięsa. Przemysł mięsny im to daje, kosztem cierpienia zwierząt ,zdrowia ludzi i jakości produktu. Ale ludzie są zadowoleni bo dostali swoją padlinę.

  4. MichalR 22.05.2014 15:16

    Teraz żeby kupić dobrą wędlinę trzeba się udać do dilera – za dnia rolnik a nocą przestępca.

  5. Grand 22.05.2014 15:33

    @Jadr02 🙂

  6. bro 22.05.2014 15:43

    Dokładnie tak wyglądają protesty rolników w Grecji. Ustawiają sie na jednym z głównych placów miejskich i rozdaja żywnosć za darmo, zamiast za kilkanaście centów oddać w skupie

  7. bro 22.05.2014 15:45

    @ Jędro
    Odpowiem pytaniem. Co jest zdrowego w chemicznym ekstrakcie, który dodany do mięsa ma imitować wędzony smak ?

  8. Jedr02 22.05.2014 17:58

    To że jakiś dodatek nie wykazuje walorów zdrowotnych nie oznacza tego że gdy tego dodatku zabraknie możemy mówić o zdrowej żywności.
    Ale efekt zdrowotny za to może być taki, że ludzie w ogóle zauważą chociaż że ta ich padlina to nawet nie jest normalna padlina tylko jakaś podróba. W efekcie może przemyślą swoje działania w tym aspekcie. No to oczywiście nie jest skutek oddziaływania ekstraktu na organizm człowieka, ale jak już oczekujesz ode mnie znalezienia efektu zdrowotnego to zawsze mogę coś wyspekulować 😛

    Nie wiem tylko czemu właściwie mi te pytanie zadajesz. Ja tu piszę bardziej dla sprzeciwu wobec wpisywania wędzonych kiełbas na listę zdrowych produktów. Nie znam żadnego tradycyjnego systemu medycznego(jak medycyna chińska czy Ayurweda) traktującego wędzone mięcho w sposób pozytywny, nie widzę też podstaw w naszym raczkującym systemie medycznym do klasyfikacji taki wytworów jako zdrowe.
    A tak to chętnie zobaczyłbym badania porównawcze, co jest gorsze policykliczne węglowodory aromatyczne czy ekstrakty dymu wędzarnicznego. Takie badania byłyby dobrym wyjściem do dyskusji na ten temat.
    Mnie to jednak sytuacja bardziej niepokoi na wzgląd narastającej ingerencji Unii Europejskiej w takie szczegóły naszego życia. Regulacja różnych platform życia obywateli jest cechą państw totalitarnych. Póki co UE jest daleko do ZSRR, ale jak będzie iść w tą stronę to z czasem nie będzie już tak daleko.

  9. aZyga 22.05.2014 20:07

    @Jerdo02 właśnie siedzę i wiedzę swoje trzy szyneczki, bez żadnej chemii~ jest to moje drugie wedzenie i powiem Ci że smak takich wyrobów powala. Ludzie od wieków wedzili i było dobrze, a teraz co, dym jest bardziej szkodliwy od tej całej chemii, którą pakują mam do wędlin? Wypiekam chleb, robię wino i piwo, a teraz będę wedzil i niech ta całą unia pocałuje mnie w żyć.Właśnie po to wprowadziłem się na wieś, by być wolnym.

  10. Jedr02 22.05.2014 20:50

    Ja nigdzie nie zachwalam tej całej chemii 🙂 Po prostu nie zgadzam się z klasyfikowaniem wędzonego mięsa do jakiś szczególnie zdrowych produktów. Widzę jednak też miejsce na stopniowanie wśród produktów niedokonca zdrowych na takie które spożywane umiarkowanie są niegroźne i na takie których regularne nawet umiarkowane spożywanie przynosi negatywne rezultaty i myślę że produkty przygotowane przez Ciebie wypadają lepiej niż sklepowe, ale prawdę mówiąc nie wiem, czytajac jednak skład sklepowej wędliny ciężko inaczej założyć 🙂 Cieszy mnie też że robisz to w sposób niezależny nie dając jakimś złodziejom na sobie zarabiać.

  11. aZyga 23.05.2014 10:02

    @Jedr02 tu chodzi o to, że te wyroby nie są trujące w porównaniu do marketowego chłamu – zastosowali taki skrót myślowy, bo jak unijne kiełbasy są szkodliwe ze względu na swoją zawartość chemii, a te tej chemii nie mają to nie są szkodliwe dla człowieka tzn. że są zdrowe, a tamte trujące. Ale wiadomo, że nikt z opryszczki nie wyleczy się kiełbasą ;p
    Lepszy numer jest z chlebem, bo na niego niema normy.Wszystko co upieką mogą nazwać chlebem, a taka szynka np. musi mieć przynajmniej 50% mięsa żeby mogła się nazywać szynką.Najwięcej oszukują na chlebie ciemnym razowym, który nawet w pobliżu mąki razowej nie leżał.

  12. rumcajs 23.05.2014 11:13

    Panowie, wszystko jes, to znaczy MOŻE byc szkodliwe dla zdrowia, jesli zje/ zastosuje sie tego w nadmiarze. Zapewne wedliny w prawdziwym tego słowa znaczeniu, to znaczy wędzone z teoretycznego punktu widzenia nie są do zaliczenia jako “zdrowe”, ale zapewne zdrowsze, niz chemiczne barwniki, upiekszacze, wypełniacze, chemiczne zasteniki smaków, utrwalacze tych że. Nasz NIERZĄD na siłe nam funduje własnie te wszystkie ewidentne trutki, pod pozorem ochrony przed trujacymi własciwościami smoły zawartej w dymie wędzarniczym, ale ja wole te odrobine tej trutki, niz te niby zdtrowe zastepniki… Masza kuchnia jest naszym dobrem narodowym, i trzeba jej bronic, jak naszej niepodległości, inaczej faszerowac nas beda w imię zdrowia hamburgerami, frytkami i innym g….m

  13. Prometeo 23.05.2014 13:51

    mnie irytuje w ogóle temat kontroli obrotu żywnością Powinno być jak dawniej Jeśli produkt ma PN to może być spożywany a badania powinien robić Polski instytut Wolnego handlu nic nie powinno ograniczać Co do chemii to nikt nie porusza tematu jakie ilości są szkodliwe i ile tego czlowiek zjada łącznie bo to że w konserwie nie ma tyle chemii by szkodziła nic mi nie mowi w odniesieniu do tego ile zjadam trutki łącznie w wszystkich produktach dziennie i jak te substancje reagują w połączeniu z sobą ? prosty przykład mentos + cola

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.