Znalezisko w Egipcie prognozuje zmiany na Ziemi

Opublikowano: 17.02.2016 | Kategorie: Nauka i technika, Wiadomości ze świata

Przeczytano 497 razy!

Od 2009 roku w Kairze działają archeolodzy z czeskiego Instytutu Egiptologii Uniwersytetu Karola. Pod fachowym okiem Mirosława Barta odkrył grobowiec jakiegoś znacznego władcy starożytnego Egiptu z czasu wczesnych dynastii.

Według naukowca, wiele wydarzeń związanych ze śmiercią starożytnej egipskiej królowej Khentkaus III, żony faraona Neferefre, wskazuje na to, że po jej śmierci doszło do wielkich zmian, które doprowadziły do końca świata jaki znali tamtejsi Egipcjanie. W 200 lat po śmierci królowej, w wyniku zmian klimatycznych wyschły dopływy Nilu, co doprowadziło tamtejsze państwo do gospodarczego upadku.

Mieszkańcy starożytnego Egiptu, którzy żyli w dostatku, stali się nagle biedakami. Niegdyś bujna i płodna roślinność po prostu zniknęła. Czeski archeolog zasugerował, że to co spotkało Starą Dynastię, przypomina sytuację jaka funkcjonuje we współczesnym świecie. Obecnie Ziemia również zmaga się przecież z potencjalnie katastrofalnymi zmianami klimatu, które według naukowców mają zmienić oblicze naszej planety.

Być może to co spotkało ludzi ze Starożytnego Egiptu, to jakiś rodzaj cyklu natury, do którego kresu dochodzimy obecnie. Klimatolodzy sugerują, że Ziemia wkrótce będzie się musiała zmierzyć z podobnym klimatycznym kataklizmem jak ten, który wydarzył się 4500 lat temu. Analizując opisy skutków katastrofy wczesnej cywilizacji egipskiej, można zasugerować, że dotknęło ich dobrze nam znane globalne ocieplenie.

Na podstawie: CNN.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

8 komentarzy

  1. mr_craftsman 17.02.2016 10:37

    Prace doktorskie kanadyjczyka polskiego pochodzenia, realizowane na AGH, z obszaru geologii – > potwierdzenie plag mojżeszowych -> upadek komety lub meteorytu.
    Facet znalazł dowody geologiczne na upadek komety we fragmentach, lub innego obiektu, które zniszczyły wysoko rozwinięte Stare Państwo.
    Dowody – na budowlach i rzeźbach powstałych w okresie SP.

  2. agama 17.02.2016 21:55

    Oryginalnie piramidy służyły jako schrony przed katastrofami dla cywilizacji z Oriona i Lwa (dlatego wskazują na konstalcję Oriona, a Sfinks Lwa), najstarsze mają ponad 70 tys. lat. Dopiero później służyły jako grobowce, ale to już ziemian sprawka, którzy je zresztą budowali pod okiem kosmitów.

  3. MakSym 17.02.2016 22:09

    “Zderzenie światów” Immanuel Velikovsky. Niesamowita książka, trudno się oderwać – w skrócie: opis procesu przechwycenia Wenus przez Układ Słoneczny za czasów Starej Dynastii ze wszystkimi konsekwencjami i w końcowym efekcie wydłużeniem orbity Ziemi czyli długości roku do obecnych 365 dni.
    https://pracownia4.wordpress.com/2011/07/20/zderzenie-swiatow-immanuel-velikovsky/

  4. atos 17.02.2016 22:36

    27.09.2016.kończy się cykl galaktyczny, pora żegnać się z ziemią.Ha kto chce.Z przekazów francuskiego alchemika Fulcanelli’ego.Według mitologii systemu Yuga istnieją cztery okresy życia i czasu na naszej planecie. Ważne jest, by zapamiętać, że istnieje wiele cykli w cyklach w hinduskim systemie Yuga więc lata o których wspominamy dalej mogą odnosić się do większego cyklu niż przedstawiono w tym artykule. Być może ogromna ilość lat do której odnosimy się poniżej jest cyklem naszego układu słonecznego w miarę jak ten okrąża inną gwiazdę albo być może jest to część wielkiego cyklu jednego obiegu dookoła galaktycznego centrum. Pierwszym okresem jest Satya Yuga albo Złoty Wiek według Fulcanelli’ego. Hinduskie teksty mówią nam, że ten okres trwa 1,728,000 lat. Jest to okres ekstremalnego splendoru, kiedy istoty na naszej planecie wydają się żyć o wiele dłużej niż teraz. W tym okresie nie ma żadnych wojen, konfliktów, głodu ani zła. Drugi wiek określa się mianem Treta Yuga, albo Srebrnym Wiekiem. Tak jak w drugim prawie termodynamiki, albo w entropii, nowe rzeczy zaczynają pojawiać się na Ziemi i istoty na Ziemi zaczynają się pogarszać. To pojawianie się dotyczy początków korupcji i zła, które zostaje zapoczątkowane w sferze planetarnej. Ten okres trwa 1,296,000 lat według wedyjskich tekstów Indii. Trzeci okres tego cyklu nazywany jest Wiekiem Dvapara, albo Brązowym Wiekiem. To jest początek ?upadku? ludzkości. W tym okresie korupcja postępuje w pełni, zło zaczyna się rozprzestrzeniać i rzeczy zaczynają wypadać z harmonii. Ten okres trwa 864,000 lat. Ostatni okres nazywa się Kali Yuga, albo Wiekiem Żelaza. W tym okresie jesteśmy właśnie teraz. Zło i korupcja stają się siłą napędową podczas gdy chciwość, wojny, głód i choroby rozprzestrzeniają się na planecie jak fala przypływowa śmierci i zniszczenia. Ten okres trwa, według hinduskich tekstów przez 432,000 lat. Ważne jest to, aby rozumieć, że te teksty opisują cztery okresy jako coraz krótsze, gdzie każdy następny jest krótszy od poprzedniego. Satya Yuga, albo Złoty Wiek, jest o jedną ćwiartkę dłuższy niż Treta Yuga, albo Srebrny Wiek. Treta Yuga jest o jedną ćwiartkę dłuższy niż Dvapara Yuga, albo Brązowy Wiek. Rozumienie tych różnic w długościach okresów stanie się ważne podczas dalszej dyskusji. Według Fulcanelli?ego i krzyża w Hendaye, alchemiczne Cztery Wieki obejmują cztery kwarty 25,920 rocznego cyklu nazywanego precesją równonocy. Zasadniczo, precesja równonocy może zostać wyjaśniona przez fakt, że nasza Ziemia chwieje się. Tak jak bąk wirujący na podłodze, podczas gdy zaczyna gubić pęd, to chwianie się ziemi zabiera prawie 26,000 lat, aby się rozwinąć. Dziwny ryt czterech A na krzyżu Hendaye jest – hieroglifem wszechświata -, według Fulcanelli’ego. Jest on złożony z konwencjonalnych znaków nieba i ziemi, duchowego i czasowego, makrokosmosu i mikrokosmosu, w którym główne emblematy zbawienia (krzyż) i świat (okrąg) znajdują się w połączeniu?. 

    Fulcanelli wydaje się twierdzić, że precesję równonocy trzeba podzielić na cztery odmienne okresy 6480 lat każdy (25,920 podzielone przez 4) albo, zaokrąglić liczby do w przybliżeniu 6500 lat. To jest też interesuje, ponieważ zodiakalny cykl, który trwa 25,920 lat, ma cztery ustalone znaki. Są to znaki Wodnika, Byka, Lwa i Skorpiona. Te cztery znaki są rozdzielone przez 6,500 lat każde. Również w Księdze Ezekiel i w Księdze Objawienia wspomina się anioła z czterema twarzami. Ten anioł ma twarz Lwa, Byka, Człowieka (anioła) i Orła (w starszych czasach Skoprion był reprezentowany przez orła zamiast skorpiona). Widocznie, według Fulcanelli’ego, obie te księgi w Biblii są ostrzeżeniami i wiadomościami o czterech kwadrach precesji równonocy i wydają się mówić nam, że istnieje jakiś rodzaj wielkiej zmiany kiedykolwiek znajdujemy się blisko jednego z tych czterech znaków. Oczywiście powszechnie wiadomo, że aktualnie wchodzimy do Wieku Wodnika. Krzyż w Hendaye i Fulcanelli mówią nam, że tutaj na Ziemi zajdą olbrzymie zmiany, kiedy wchodzimy do jednego z czterech ustalonych znaków. Najwidoczniej te zmiany mogą być katastroficzne. Oczywiście te 6,500 lat oznaczające datę czterech alchemicznych wieków nie zgadza się z hinduskim systemem Yuga, który kładzie nacisk na to, że każdy okres jest o innej długości czasu. Próbując usunąć odmienności w tych dwóch sposobach patrzenia na czas, najlepiej można ujawnić hiperwymiarowe właściwości czasu. Fakt, że czterowymiarowa przestrzeń, w której czas jest jednym z aspektów, ma kształt hipersfery, jest dobrze znany współczesnej fizyce. Ta hipersfera wydaje się podobna do kształtu pączka, lub obwarzanka. Energia, albo strumień energii, w tej hipersferze działą w następujący sposób: Tak jak pokazano na ilustracji, strumień wypływa z dna sfery, kierując się ku górze wokół zewnętrznej krawędzi, przecina zewnętrzny równik sfery torusowej i porusza się w kierunku dziury na szczycie tego torusa. Strumień energii wtedy zaczyna spadać przez szczyt dziury i zaczyna obracać się w wirze. Ten strumień energii zmierza dalej, aż nie wypłynie z dolnej części torusa, gdzie strumień energii zaczyna swoją ponowną ekspansję na zewnątrz. Ten strumień jest ciągły i, w pewnym sensie, jest nieskończony. Czterowymiarowy torus hipersfery jest również reprezentowany przez hipersześcian. Hipersześcian jest sześcianem w sześcianie według fizyków. Zasadniczo ten sześcian, również zwany “Sześcianem przestrzeni” albo Tetragrammatronem przez alchemików jest prostą wersją hipersfery w kształcie torusa. 

    Hiperszescian 
    Naukowcy bardzo lubią być w stanie budować przedmioty używając prostych linii, więc utworzyli hipersześcian, by pomóc sobie lepiej zrozumieć hiperwymiarowy wszechświat , który nas otacza. Alchemicy jednakże, wolą używać zakrzywionych linii natury, więc torus albo hipersfera, jest lepszym, naturalniejszym wizualnym opisem przestrzeni hiperwymiarowej i będzie tym, którego używam w tym eseju. 

    Alchemicy wierzą, że istnieje hiperprzestrzenne ?ciało? dookoła każdej żywej rzeczy na ziemi. To hiperprzestrzenne ?ciało? albo sfera znana mistykom jako świecące ciało energii, otacza również każdą planetę i gwiazdę. Każdy przedmiot w trójwymiarowym świecie jest wyrazem czterowymiarowej przestrzeni. Ludzie, zwierzęta, rośliny, planety są materialnym aspektem czterowymiarowego strumienia energii. Jak dowiesz się później, czas również poddaje się tej zasadzie. Żeby zacząć rozumieć topograficzną naturę czasu, jest bardzo ważne, by zrozumieć wnętrzności tej hiperwymiarowej sfery. Przez ?wnętrzności? odnoszę się do wirów, które tworzą strumień energii, który przebiega przez centrum hipersfery. Gdy strumień energii zaczyna spadać do wiru, który przebiega przez centrum kuli, strumień ten przyjmuje kształt czworościanu (tetrahedronu). 

  5. Wadera 17.02.2016 23:01

    @atos znasz Nassima Harameina? Co o nim sądzisz?

  6. atos 17.02.2016 23:21

    @Wadera.Wszędzie go teraz pełno. Nie jest łatwo znaleźć o nim jakieś konkretne fakty.Urodził się w 1962 roku w Szwajcarii, jednak nie ukończył studiów w dziedzinie nauk ścisłych. Prawdopodobnie nie skończył studiów w ogóle, i niewiele wiadomo o jakiejkolwiek formalnej edukacji. Za to, jak twierdzi, rozpoczął prace nad swoimi teoriami w wieku… 9 lat. To one stały się później jego słynną „teorią wszystkiego” czy teorią „holofraktograficznego wszechświata”.oraz “Przekroczyć horyzont ”
    Teorie Harameina łączą ze sobą wszystko. Piramidy, biblijne legendy, czarne dziury, i potocznie pojmowaną fizykę kwantową. Popularne w internecie są jego wykłady-pogadanki w czasie których opowiada naprawdę kompletnie fantastyczne rzeczy. Pełne są one zwrotu „wszystko we Wszechświecie jest połączone”

    Nie bardzo jego teorie pasują z moimi przekonaniami

  7. Szaman 18.02.2016 01:03

    ja proponuję zapoznać się z koncepcją elektrycznego wszechświata. to o wiele ciekawiej opisuje wszechświat i jest zarazem zgodne z niemal całą ezoteryką.

  8. Wadera 18.02.2016 10:47

    @atos ja oglądałam “Przekroczyć Horyzont Zdarzeń” jakieś 4 czy 5 lat temu. Pamiętam, że dwa dni później miałam niesamowite duchowe doświadczenia. Coś się we mnie wtedy otworzyło. Wiem, że nie ma wykształcenia akademickiego, ale moim zdniem to dla niego na plus, nie przechodził indoktrynacji i ma świeży, otwarty umysł. Czasem myślę, że aż za bardzo :)
    Jego żona Amber też mnie zainteresowała, rodziła w takim stanie świadomości, który doprowadzał ją do ekstazy. Sama próbowałam, ale się nie dało. Za każdym razem mam bóle krzyżowe i ból jest taki, jakby ktoś mi wiercił kilka godzin wiertarką w kręgosłupie. Podziwiam tę kobietę.

    @Szaman O koncepcji elektrycznego wszechświata też kiedyś czytałam.
    Moim problemem w tych tematach jest to, że za grosz nie mam umysłu ścisłego.
    Jestem artystką. Odkąd pamiętam, trzymałam się z dala od matematyki, fizyki, chemii. Teraz jest trochę inaczej, uczę się na nowo i właśnie Haramein to u mnie zapoczątkował. Ale braki mam straszne :)

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polski
X