Znaleziono pół miliona zdechłych, ugotowanych małży

Opublikowano: 20.02.2020 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 812

Na wybrzeżu Maunganui Bluff należącym do Wyspy Północnej Nowej Zelandii odkryto niepokojące zjawisko w postaci setek tysięcy rozkładających się, martwych małży. Zdaniem specjalistów przyczyna masowej śmierci mięczaków to zbyt wysoka temperatura wody w oceanie, w wyniku której małże ugotowały się na śmierć. Wyrzucone na kamieniste wybrzeże zwierzęta zaczęły już rozsiewać nieprzyjemny zapach zgnilizny.

Jak komentują świadkowie zjawiska, część muszel małży była pusta, jednak w większości znajdowały się gnijące owoce morza. Wiele z małż wciąż unosiło się na wodzie, będąc sukcesywnie wyrzucane falami na wybrzeże.

Masowo ginący gatunek to Perna canaliculus, inaczej nazywany małżą nowozelandzką. Imponujących rozmiarów mięczaki są dla Nowej Zelandii ważnym ekonomicznie dobrem. Na ich bazie przygotowywane są przykładowo różnego rodzaju suplementy wykorzystywane w leczeniu chorób stawów.

Choć setki tysięcy martwych małż na wybrzeżu Nowej Zelandii mogą wydawać się zatrważającym zjawiskiem, nie wystąpiło ono po raz pierwszy. Przypadkowi turyści natykają się na nie już od dłuższego czasu. W ubiegłym roku nowozelandzkie Ministerstwo Środowiska przygotowało raport, w którym przedstawiono bieżący stan środowiska morskiego Nowej Zelandii, ze szczególnym uwzględnieniem wpływu zmian klimatu.

Raport wykazał, że od 1981 do 2018 roku temperatura powierzchni oceanu wzrastała co dekadę od 0,1 do 0,2 stopnia Celsjusza. Rosnąca temperatura wody w oceanie w znaczący sposób wpływa na życie małż nowozelandzkich, ale nie tylko tego gatunku. W rzeczywistości zagrożone są wszystkie gatunki żyjące w wodach oceanu.

Autorstwo: Scarlet
Na podstawie: ILFScience.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Radek
Użytkownik
Radek

Czyli wzrost temperatury o 0,2°C powoduje gotowanie się małż. Naukowcy umieją wszystko wyjaśnić… mam inne propozycje zależnie od interesu: jakiś reaktor jądrowy który zatonął w jakiejś łodzi rosyjskiej, a może po prostu podwodny wulkan? Albo MacDonads wysypał?

HutaKatowice
Użytkownik
HutaKatowice

Radek@ podawane wskaźniki wzrostu temperatury są średnią z jakiegoś okresu, zwykle roku. Dlatego jednego dnia temperatura może być wyższa nawet o kilkanaście stopni od zwykle notowanej w danym okresie. Dlatego i ja mam dla ciebie propozycję – do nauki, do książek, matematyka! :)

Radek
Użytkownik
Radek

Przyznaję rację w 100% ze średnią. Na tym właśnie polega manipulacja, że nie podaje się istotnych informacji, tylko bełkot. Najpierw pisze się o znalezieniu pół miliona martwych mięczaków. Potem podaje, że się ugotowały. A na koniec obwinia się zmiany klimatu.
Ogólnie zero jakichkolwiek informacji, ale czytelnik ma mieć wrażenie, że to zmiany klimatu są winne i będzie mentalnie wspierać napychanie sobie kieszeni przez tych co walczą za zmianami klimatu.