Zmarł jeden z ostatnich Indian Ava Canoeiro

Opublikowano: 01.09.2017 | Kategorie: Publikacje WM, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata | RSS komentarzy

Iawi, jeden z ostatnich członków plemienia Ava Canoeiro, zmarł na raka w wieku 56 lat. Po śmierci Iawiego, jego mała grupa rodzinna składa się już tylko z ośmiu osób. Iawi, jego żona Tuia, jej matka Matcha i ciotka Naquatcha, zostały skontaktowane z brazylijskim społeczeństwem narodowym przez Departament ds. Indian w Brazylii (FUNAI) w 1983 roku, w związku z budową elektrowni wodnej Serra de Mesa, niedaleko górskiego schronienia Ava Canoeiro. Ostatecznie brazylijski rząd wyznaczył terytorium gwarantowane Ava Canoeiro w 1996 roku.

Grupa Iawiego przeżyła masakrę w 1962 roku i przez kolejne dwie dekady poszukiwała schronienia przed inwazją brazylijskiego społeczeństwa narodowego w jaskiniach ukrytych wysoko w górach. Jak zauważa organizacja Survival Intwernational „to nie wiarygodne, ale ta grupa Ava Canoeiro żyła w odległości zaledwie pięciu godzin jazdy od Brasilii, stolicy Brazylii. Nocami poszukiwali żywności w ogrodach osadników, łapali małe ssaki, takie jak szczury i nietoperze. Niepewna egzystencja z tego okresu przyczyniła się do tego, że kobiety nie miały dzieci. Dopiero po kontakcie, Iawi i Tuia doczekali się dzieci: Trumak i Putdjawa. Putdjawa poślubiła Indiana Tapirapre: para ma trójkę małych dzieci.

Śmierć Iawiego jest ogromnym ciosem dla kurczącej się grupy. Mężczyzna był znany ze swego humoru i odwagi, która pozwoliła przejść grupie pomyślnie okres kontaktu, a wcześniej pomogła jego rodzinie uniknąć masakry z rąk osadników.

Ava Canoeiro stanowią ostatnich przedstawicieli dumnego i licznego niegdyś ludu, którego nazwa „Canoeiro” nadana została im na początku XIX wieku z uwagi na zamieszkiwanie przez niego obszarów wzdłuż rzeki Tocantis i jej dopływów. Począwszy od 1780. roku przez kolejne dziesięciolecia Ava Canoeiro stawiali zaciekły opór białym kolonistom, organizującym systematyczne napady na Indian i odbierającym im ziemie.  Kronikarze odnotowują, że regionalnymi mieszkańcami wchodzącymi w konflikty z Ava byli rolnicy i górnicy. Po 1820 roku Canoeiro są obecni już nie tylko w pobliżu rzek, ale także w wysokich górach między rzeką Maranhão i miastami Santa Tereza i Amaro Leite. Wrogie stosunki z miejscową ludnością były podtrzymywane. Okres między latami 1844-1865 to czas gwałtownych konfliktów, który zmusił Ava Canoeiro do migracji aż w okolice Wyspy Bananowej. Cztery grupy plemienia pozostały jednak w regionie Goias zamieszkując skaliste góry i trudno dostępne tereny. Rozproszenie poszczególnych grup okazało się trwałe i wytyczyło inne losy na tle historii XX wieku.

Grupy osiadłe w regionie górnego biegu Tocantis w latach 1940-1998 pozostawały w gminach Santa Tereza, Cavalcante i Campinacu. W tym okresie nadal trwały konflikty zbrojne z rolnikami. Po pierwszych próbach nawiązania stałego kontaktu w latach 1940.  misję tę podjęto ponownie w 1969 roku po skargach rolników z gmin Cavalcante i Niquelândia skarżących się na zabijanie bydła przez Ava Canoeiro. Wielu rolników oczekujących, że FUNAI odnajdzie i odseparuje Ava Canoeiro od ich ziem, nie chcieli dłużej czekać i zaczęli opłacać uzbrojone grupy najemników skrzyknięte do „oczyszczenia terenu”. Do najgwałtowniejszego ataku na Indian doszło w 1966 roku. Rolnikom i mieszkańcom udało się wówczas zaskoczyć całą wioskę: zabili 15 Indian, więcej niż połowę jej mieszkańców, a pozostałych rozproszyli. Ciała ofiar umieszczono w jednym z domów, który następnie spalono. Jak zauważa antropolog Andre Toral, co zaskakujące wiadomość o masakrze nie została odnotowana przez żaden z posterunków FUNAI, ani przez prasę. Po tych atakach większość Ava Canoeiro skierowała się na wschód i poszukiwała schronienia w górach gminy Cavalcante. Zbrodnie wobec Ava Canoeiro z tamtego okresu mogły ostatecznie przeważyć o niezdolności do regeneracji populacyjnej tego plemienia w obrębie własnego ludu.

Opracowanie: Damian Żuchowski
Na podstawie: SurvivalInternational.org, pib.socioambiental.orgFolhadomeio.com.br
Źródło: WolneMedia.net

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.