„Zimna wojna” Putina, czyli propaganda PiS w PRL-owskim wydaniu

Opublikowano: 30.04.2019 | Kategorie: Media, Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń wpisu: 778

Przypadkiem, na kanale „Historia” publicznej telewizji, oglądałem program pod tytułem „Zimna wojna”. Muszę przyznać, że oglądałem ze szczególnego rodzaju ciekawością. Po tytule nie trudno się domyśleć, że program dotyczył Rosji jako totalnego zagrożenia dla Polski, Europy i chyba świata.

Jednym z elementów tego zagrożenia jest fakt, że media w Rosji poddane są politycznym naciskom rządzącego obozu politycznego Włodzimierza Putina i dlatego jest tam cenzura i co najmniej ograniczenie głosów krytycznych wobec obecnego prezydenta Rosji. O zagrożeniu ze strony Rosji mówili głównie przedstawiciele obozu rządzącego w Polsce i Amerykanie. Mniejsza o to, że Putin był posądzany o wszystko, co złe w Europie i na świecie. Oczywiście, złe z punktu widzenia USA, bo co złego może wynikać dla Polski z zaangażowania Rosji w wojnę w Syrii, to pewnie potrafią uzasadnić tylko politycy żydowscy i amerykańscy. I trzeba przyznać, że to robią, co jest z pokorą przyjmowane przez dziennikarzy i polityków PiS-u. W swojej naiwności sądziłem, że może choć raz zostanie zapytany o stanowisko przedstawiciel oficjalnej Rosji. Gdzież tam! Odwieczne audiatur et altera pars, różne standardy rzetelności dziennikarskiej jakby w tym momencie stały się nieważne i nieużyteczne, bo a nuż ta Rosja mogła się okazać nie taka straszna i nie taka pozbawiona argumentów w swojej obronie. Zatem Putinowi można zarzucać cenzurę i jednostronność przekazu i to jest oczywiście bardzo naganne. Jednak jak się tak robi samemu, to pewnie jest to pokaz dziennikarskiego profesjonalizmu.

W tym momencie przypomniała mi się radiowa audycja z czasów PRL-u „Tu Jedynka”. To było tyle samo wredne, co prymitywne, a polegało na propagandowym obrzydzaniu Zachodu i kapitalizmu, przeplatanym muzycznymi przebojami z tego Zachodu i kapitalizmu. Widać na tej samej zasadzie „Zimna wojna” ma straszyć i obrzydzać Rosję. Miał PRL „Tu Jedynkę”, ma pisowska RP „Zimną wojnę”. I tu, i tu dokładnie te same standardy dziennikarskiej rzetelności.

Gdy zdarzało mi się słuchać „Tu jedynki” miałem lat kilkanaście i niewiele rozumiałem z wielkiej polityki. A jednak ta propaganda była tak fałszywa i tak prymitywna, że nawet ja to czułem. Dzisiaj wiem o światowej polityce więcej, a i śmiem twierdzić, że całkiem dobrze rozumiem życie polityczne w Polsce i po oglądnięciu „Zimnej wojny” mam taki sam niesmak, jak wtedy. Wówczas miałem wrażenie, że ktoś chce zrobić ze mnie idiotę albo już jak idiotę traktuje. Teraz odniosłem wrażenie, że idiotami są autorzy programu albo sądzą, że ich produkcję będą idioci oglądać.

Wśród różnych myśli o tym programie jedna narzucała się szczególnie mocno. Po co komuś taka prostacka propaganda? Odpowiedź nie będzie prosta, ale przez różne meandry, zakamarki i zawiłości polskiej polityki ponownie nasuwa się analogia do okresu komunistycznych rządów. Chodzi o to, co powiedział w latach czterdziestych ubiegłego wieku Władysław Gomułka o władzy raz zdobytej, której komuniści mieli nigdy nie oddać. Temu w latach siedemdziesiątych służyła audycja „Tu Jedynka”. Obecnie PiS na wiele sposobów pokazuje, że władzy drugi raz zdobytej nie odda nigdy. Program „Zimna wojna” na pewno temu służy.

A Państwo uważacie, że po co są takie programy, jak „Zimna wojna”?

Autorstwo: Andrzej Szlęzak
Źródła: Facebook.com, ProKapitalizm.pl

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 3, średnia ocena: 4,67 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Nowe informacje ws. żydowskich roszczeń majątkowych

Aresztowania i zniesienie immunitetu dla sędziów

Moralność Kasty „Mr Zero”



3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
FreeMan2020

Są po to, po co są “Trudne sprawy”, “Dlaczego ja” i inne programy dla idiotów.
Widzowie to w przeważającej części idioci więc robi się programy dla nich.
Problem w tym, że wyborcy w Polsce to także w zdecydowanej większości idioci i tylko polonia (nie wiedzieć czemu mająca prawo głosu) zawyża średnią.

Opisywanie polaków jako idiotów to nadużycie. Prawda jest taka, że ludzie pod każdą szerokością geograficzną w mniejszym lub większym stopniu wierzą w to co pokazuje się w mediach co przenosi się na ich preferencje polityczne. Jeśli któregoś dnia zmieniłaby się narracja, że to amerykanie i żydzi są źli i odpowiedzialni za całe zło tego świata, to po jakimś czasie większość ludzi zacznie w to wierzyć. Niestety tak to już jest i tylko ci którzy sami chcą poznać prawdę (czymkolwiek ona jest) szukają odpowiedzi na własną rękę. Najczęściej robią to w Internecie (rzadziej w książkach), który dał ludziom możliwość wyrażania myśli i poglądów na skalę światową z pominięciem głównych mediów, które od zawsze są reglamentowane i moderowane. Dlatego w coraz większym stopniu postępuje cenzura internetu aby stał się on tak samo moderowany i ograniczony jak media głównego nurtu ograniczając tym samym przepływ i wymianą myśli oraz idei, których nie można kontrolować. Duża w tym zasługa nas samych albowiem zdecydowana większość użytkowników opiera swoją internetową wiedzę o wielkie portale, które to właśnie dążą do kontroli internetu. Tylko bezwzględne odejście od nich gwarantuje powstrzymanie lub raczej spowolnienie tego procesu. Tu potrzeby jest Internet kolejnej generacji, zupełnie zdecentralizowany, nie dający się kontrolować i powrót do małych portali i forów internetowych.

hashi

Wczoraj przypadkową włączyłem TVPis i poziom propagandy przedwyborczej osiąga kulminacje. Zrzeszenie propolskich partii przeciwnych Usraelowi czyli Konfederacje uznano jako rosyjską agenturę. Korwin, Kukiz, Braun, Bosak, Liroy, Mentzen i reszta Konfederacji oficjalnie zostali wrogami systemu bo zabrali Pisiorkom 6% punktów w sondażach. TVN zadowolony bo zjednoczona lewica stoi stabilnie.
Przez 2 tyg. przetrzymywano w areszcie znanego Youtubera z kanału BądźNaBierząco z powodu nieprzychylnych rządowi treści. Zajęli jego majątek i wszelki sprzęt. Mniejszy atak miał miejsce na studio Marcina Roli. Tragedia metody KGB i Gestapo.

pl Polski
X