Ziemiopodobne “gałki oczne” z kosmosu

Opublikowano: 03.05.2013 | Kategorie: Wiadomości z wszechświata

Liczba wyświetleń: 5

Wokół czerwonych karłów mogą krążyć planety, które część naukowców nazywa „ziemiami – gałkami ocznymi”. Niewykluczone, że to miejsca, na których istnieje życie pozaziemskie.

Kiedy planeta krąży w bezpośrednim sąsiedztwie swojej gwiazdy, to pokazuje jej tylko jedną stronę. Po tej stronie panuje nieustanny dzień. Zdaniem Daniela Angerhausena, astronoma i astrobiologa z nowojorskiego Rensselaer Polytechnic Institute, fakt, że istnieją takie miejsca, świadczy o tym, że we Wszechświecie są światy, które przypominają… gałkę oczną (to anatomiczne porównanie wynika stąd, że do części „kuli” dochodzi światło, a do części – nie).

Idea ziemi-gałki-ocznej narodziła się, kiedy odkryto Gliese 581g – planetę leżącą 20 lat świetlnych stąd. Raymond Pierrehumbert z Uniwersytetu w Chicago uważa, że jeśli Gliese 581g faktycznie istnieje (część badaczy jest jednak zdania, że niekoniecznie), to jest ona właśnie ziemią-gałką oczną. Jako pierwsza z odkrytych planet pozasłonecznych, Gliese 581 g leży w ekosferze, czyli w takiej odległości od danej gwiazdy, która pozwala na utrzymanie się wody w stanie ciekłym i rozwój życia w znanej nam postaci lub osiedlenie się na powierzchni.

Angerhausen twierdzi, że tam, gdzie jest nieustanny dzień, może panować taka temperatura, dzięki której na ziemi-gałce ocznej występuje ocean wody w stanie ciekłym. Woda to konieczność, by w obcym świecie utrzymywało się życie.

Anderhausen chce skupić się na tym, by wskazać, jakie cechy powinny mieć tego typu planety, by mogło istniec na nich życie. Dlatego też ma nadzieję, ze uda mu się wyruszyć z projektem HABEBEE (skrót od Exploring the Habitability of Eyeball-Exo-Earths). W jego ramach badacz będzie tworzył modele Ziem-gałek ocznych o rożnych cechach charakterystycznych (chodzi tu m.in. o masę, o dystans od gwiazdy itp.).

– Te planety będą prawdopodobnie pierwszymi nadającymi się do zamieszkania, dlatego tak ważne jest, żebyśmy poznali ich cechy jak najwcześniej – mówi naukowiec.

Anderhausen chce przede wszystkim sprawdzić, w których miejscach tajemniczych planet rozkłada się woda i w jakim jest stanie, stopień promieniowania i oddziaływania czerwonych karłów. Według niego to determinanty do rozwijania tam życia lub krótkotrwałych kosmicznych postojów.

Autor: wibi
Na podstawie: huffingtonpost.com, tm
Źródło: Losy Ziemi

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
firestarter
Użytkownik
firestarter

Patrząc w oczy drugiego człowieka widzi się potęgę trudną do opisania, język ma jednak swoje niemałe ograniczenia (chociaż akurat język polski ma wielką moc werbalizowania przeżyć i obserwacji…) W oczach można “wyczytać” destrukcję, ale chęć tworzenia. Kosmiczne obserwacje to jak poszukiwanie Boga. A już na pewno większe to poszukiwania niż podążanie drogą dogmatów religijnych. Budujemy wielkie soczewki i statki kosmiczne, żeby zgłębiać kosmos, a nie zgłębiliśmy jeszcze do końca samych siebie. A może właśnie zgłębienie naszego wnętrza dałoby nam możliwość eksploracji wszechświata… bez kosmicznych technologii…

P.S. Chcemy zasiedlać inne “statki kosmiczne” takie jak Mars http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/holenderski-projekt-kolonizacji-marsa-ma-juz-pierwszych-chetnych
a na Naszym “statku” jest przecież tak pięknie… http://ziemia.blox.pl/2007/09/Tybet-ze-skal-i-piasku.html