Ziemia przeżyła już kiedyś koniec świata

Opublikowano: 30.06.2018 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Historia, Nauka i technika, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń wpisu: 113

Naukowcy opowiedzieli o katastrofie, która wydarzyła się na Ziemi 13 tysięcy lat temu. Temperatura na planecie gwałtownie spadła, powodując wymieranie roślin i zwierząt.

Amerykańscy naukowcy w dziedzinie fizyki i astronomii z Kansas University opisali szczegółowo apokaliptyczną scenę, która 13 tysięcy lat temu nagle rozegrała się na Ziemi — informuje „Daily Mail”.

Nagły szkwał ognistych kul z gigantycznej komety rozpadającej się na części rozświetlił niebo. Ich potężnym atakom na powierzchnię naszej planety towarzyszyły pożary na dużą skalę, które objęły około 10 procent powierzchni lądu na półkuli północnej.

Właśnie to wydarzenie, zdaniem ekspertów, pozostawiło wysokie stężenie platyny w tej części Ziemi. W rezultacie lodowce zaczęły szybko rosnąć. Świadczą o tym „rdzenie” lodowe, pobrane z pokrywy lodowej Grenlandii. Ponadto tę hipotezę potwierdza rozmieszczenie topoli na półkuli północnej. To drzewo z powodzeniem zakorzenia się tam, gdzie płoną lasy sosnowe.

Kolejnym dowodem katastrofy, zdaniem ekspertów, może być duża i punktowa kumulacja pierwiastków chemicznych — dwutlenku węgla, azotanów, amoniaku i innych — na zaledwie 10 procentach powierzchni Ziemi.

Zdjęcie: MemoryCatcher (CC0)
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Niezależni naukowcy dowodzą, że klimat się ochładza

Chłodzący wpływ gazów cieplarnianych

Zmniejszona aktywność Słońca wywoła ochłodzenie?



25
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o

Ciekawi mnie jaki jest odzew wśród społeczności (nawet tej wysoce ograniczonej intelektualnie jak w USA) odnośnie takich badań. Kilkadziesiąt lat temu o tym samym pisał immanuel velikovsky w swoim “zderzeniu światów”.

polantek

Zważywszy na bardzo ciekawe i znamienne pozostałości odkryte w głębokich wierceniach lodu na Antarktydzie może odbywa się to tak jak sugeruje ta strona:
http://poloneum.com/Easterp.html#GEE

WacekPlacek

Eksperci jak zwykle ostatni.
Fakt znany od dawna przez wszystkich. Zatopienie Atlantydy itp.
Rok platoński trwa około 25-26tyś lat i za jakieś 12-13 tyś lat naszą planetę czeka kolejny reset i zmiecenie wszystkiego z powierzchni ziemi. Będzie to jednak poprzedzone mniejszymi kataklizmami które występują średnio co 2 tyś lat przy zmianie er astrologicznych. Obecnie czekają nas takie zmiany i to kwestia kilka lat zanim wiele rzeczy zacznie się walić.

http://www.zulus.lt/lt/system/files/stories/vedas/juga.jpg

jaki ma związek precesja osi obrotu Ziemi z “resetami”? co zmiata wszystko z powierzchni Ziemi? era astrologiczna jest jakimś odcinkiem między umownymi orientacjami Ziemi w przestrzeni, które mają to niby wywoływać kataklizmy, choć prócz tego Ziemia wiruje, obiega Słońce, obiega centrum galaktyki, ale to przesunięcie orientacji osi ma rzekomo niszczycielską siłę? na czym to polega?

sens ma np. teoria, która bierze pod uwagę ruch obiegowy US dookoła centrum galaktyki. ponieważ ma on pewną inklinację, to co połowę czasu obiegu US znajduje się dużo ponad lub poniżej płaszczyzny galaktyki, co powoduje większe promieniowanie kosmiczne na Ziemi, co z kolei ma wpływ na warunki życiowe na naszej planecie. tyle, że ten obieg to kilkadziesiąt milionów lat, a naukowcy kiedy badają takie rzeczy opierają się na faktach.

a ty tutaj o wszystkich, co znają fakt o zatopieniu Atlantydy… to może jeszcze wskażesz gdzie ta Atlantyda i co ją zatopiło, skoro wszyscy ten fakt znają?… .. .

MasaKalambura

Atlantyda, jak sama nazwa wskazuje, znajdowała się z grubsza w miejscu gdzie dziś znajduje się Atlantyk.

Zatopiło ją, jak odpowiada Gurdżijew, maleńkie w skali ale gigantyczne w swym następstwie przesunięcie jądra planety, którego minimalny ruch odkształcił planety powierzchnię.
Przesunięcie jądra natomiast, wychylonego od pozycji centralnej przez jeszcze dawniejszą katastrofę planetarną, zostało spowodowane działalnością ludzi, urzywających nieznanej dziś (jak się wydaje) energii ziemi do swych celów. Ludzie ci osiągneli swą wielkość naukową (ruch naukowy reprezentowany kiedyś symbolicznie przez Sfinksa ponoć do dziś istniejący jako Kabała, albo iluminaci), osiągneli ją wpomagając się psychicznie energią Ziemi. Wybrali na nieszczęście energię ciemną i destrukcyjną zamiast jasnej i budującej, połączonej z naszym Stwórcą. To dlatego na całej powierzchni planety odnajdujemy wielkie piramidy. Były i nadal są one rodzajem przekaźników mocy z tej energii.

Atlantyda pod powierzchnią Oceanu powinna być łatwa do namierzenia właśnie dzięki obecności tam zatopionych piramid.

O ile wiem odnaleziono tam jakąś.
https://www.tvp.info/12532445/tajemnicza-piramida-na-dnie-atlantyku

Jak można się dowiedzieć dalej, kolejną spodziewaną gigantyczną katastrofą tego typu będzie uregulowanie wysokości Himalajów, których ciągły wzrost spowodował tak wielkie naprężenie na skorupę, ze lada chwila zostanie ono wyzwolone, powodując niezwykłej wielkosci tsunami, jak poprzedni potop.
Możliwe ze i tym razem wyzwolone to zostanie działalnością czlowieka, pozostającego nadal pod psychicznym destrukcyjnym wpływem piramid, wciąż z wielką siłą na nas oddziałujących. Tym razem również dzięki energii o mocy globalnej, wyzwalanej w reakcjach łańcuchowych, owocujących poważnymi zmianami sejsmicznymi.

Nadal bowiem oficjalna nauka (ta ze sfinksem niezbyt związana, chociaż kto wie, skoro ateistyczna) nie wiąże naszej działalności energią jądrową ze sferami bliżej Jądra Ziemi. Ani wpływem wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Wulkany jedynie maca. I o trzęsienia ziemi się martwi.

WacekPlacek

Lata liczymy wedle miary, czyli ruchu wokoło Słońca czy też odwrotnie. Ten czas nie jest stały, im bliżej centrum galaktyki tym szybszy/wolniejszy ten ruch więc te miliony lat naukowców zawierają się po części w jednym cyklu precesji Ziemi. Punkt kataklizmu to jest punkt najbliższy centrum naszej galaktyki na dany rok platoński czyli na dany cykl precesji. Te 26 tyś lat to jest wartość umowna bo czas się zmienia im bliżej punktu zmiany. Nie da się tego obiektywnie obliczyć, rozkład pierwiastków także nie ma stałej wartości, zmienia się wraz z jakością i ilością promieniowania, dlatego precyzyjne datowanie jest niemożliwe, wszystkie wartości podawane przez starożytnych mają charakter symboliczny i odkodwuje je numerologia.
Wedle tego co twierdzą ezoterycy zgłębiający cykle astronomiczne i temat Atlantydy, to 12tyś lat temu na naszej planecie nie było atmosfery powietrznej takiej jak dziś, tak suchej, wszystko było bardziej gazowe i wilgotne, materia była miękka i plastyczna, widoczność w dal była niemożliwa, tak jak rozróżnianie kontur, a warunki jakie panowały przypominały to co się dzieje na Jowiszu. W takim stanie promieniowanie kosmiczne nabiera większej siły sprawczej bo wpływa tylko na prądy wodno-powietrzne, nie musi gór przenosić. To tłumaczy też dlaczego np piramidy są tak dokładnie zrobione, stawiano je w czasach kiedy głazy były lekkie i bardziej plastyczne, Ziemia osiągnęła swoje maksymalne stwardnienie w KaliJuga, czyli czasach naszej historii, tylko, że tutaj te 12tyś lat jest nadal terminem umownym, czas nie ma stałej, obiektywnej wartości. Ziemia będąc bardziej gazową ma inną masę i elektromagnetyzm, więc inne tępo ruchu względem reszty.

cyt.:”ten ruch więc te miliony lat naukowców zawierają się po części w jednym cyklu precesji Ziemi.”

bez sensu. precesja to ok. 26 tys lat, obieg dookoła centrum galaktyki to jakieś 1000 razy więcej.

cyt.:”Te 26 tyś lat to jest wartość umowna bo czas się zmienia im bliżej punktu zmiany.”

niby z jakiego powodu? co ma do tego precesja czyli orientacja osi? jaki “punkt zmiany”?

dalej znowu bajki opowiadasz. ach, nie. to przecież niepojęte przez zindoktrynowanych naukowców znane fakty… .. .

WacekPlacek

Jedna precesja to nie jest pełen obrót wokoło centrum galaktyki, jest 7 takich roków platońskich aby wykonać pełen obrót, przynajmniej z takimi informacjami można się spotkać. My jesteśmy na 4 cyklu, 5 rasa aryjska post-atlantydzka, za te umowne 12 tyś lat wyginiemy prawie wszyscy i będzie kolejny 5 cykl ewolucji z 12 znakami zodiaku, z nową rasą post-aryjską, która będzie rozwijała nowe cechy. Obecnie etap rozwoju mamy za sobą (tutaj nasz rozwój w jednym roku platońskim też się dzieli na 7 etapów, 3 ewolucyjne, jeden szczytowy i 3 de-ewolucyjne. 4 etap grecko-rzymski był szczytowy okresem, teraz kończy się 5 etap, który jest zarazem 1 etapem de-ewolucji, europejski lub post-egipsko-chaldejski i wkraczamy w 6 etap – post-perski który też ma być okresem słowiańskim i latynoskim, który będzie 2 etapem de-ewolucji, po tym zostanie jeszcze ostatni – post-indyjski etap i mamy rok platoński zamknięty, Doomsday i po tej katastrofie Ziemia rozpoczyna cykl nowych gatunków i ras), wracamy do punktu zero i na tym cyklu ewolucyjnie rozwinęliśmy świadomość dzienną, racjonalną i myślenie logiczne, co będzie później to tylko bogowie wiedzą.

Precesja jest wynikiem oddziaływania ciał niebieskich a te oddziałują inaczej w zależności od tego gdzie są położone względem centrum galaktyki czy całej reszty. To nie tylko zmiana osi, ale zmiana tempa zmian, przemiany materii, składu atmosfery, dawki promieniowania, właściwości pierwiastków, wszystko się zmienia, świadomość kolektywna ludzi czy zwierząt także. Nasze miary czasu są oparte na tym co obserwowane jest współcześnie, tymczasem to się zmienia więc upływ czasu się zmienia, przecież to właśnie ogłosił Einstein swoją teorią, wszystko jest względne.
Umowność 26 tyś lat polega na tym, że jakby doba nagle miała trwać 18 godzin a nie 24 godziny to i tak nikt nie mógłby tego stwierdzić, bo godzina, minuta, sekunda są wyprowadzone z doby a nie odwrotnie. Zmienia się ludzka świadomość, upowszechnią się zegary cyfrowe, jakiś mały kataklizm na chwilę nam zresetuje elektronikę i nawet nie zauważymy, że doba trwa tydzień względem dzisiejszej miary 24 godzin. Takie rzeczy się już działy, upadek Babilonu, czy spalenie biblioteki aleksandryjskiej rozpoczęły nowy etap gdzie ludzie zgubili pewną rachubę czasu, zatracili ciągłość informacji i tradycji przez co Rzym mógł wprowadzić swoje własne idee tj od podstaw. Podobnie działo się po upadku Rzymu tylko w mniejszych skalach, (nawet jest teoria o dopisaniu 300 lat wczesnego średniowiecza), oraz po reformacji kiedy Anglicy mieli inny kalendarz niż Europa przez pewną chwilę. Radykalni muzułmanie do dziś wierzą, że mamy XVIII wiek a nie XXI.

https://www.youtube.com/watch?v=lLHpNBf2hvM

WacekPlacek

@Atos
Czas nie istnieje w naturze, to jest ludzki koncept, w naturze jest tylko różnica i powtórzenie. Jeżeli przestajemy liczyć dni i noce to tracimy rachubę czasu. Dziś mamy technologie i 7mld ludzi ale kiedyś tego nie było i wystarczyło, że jakiś ośrodek astrologi został zniszczony i już cały rejon tracił rachubę.
Znamy zachowanie się ciał niebieskich w erze ryb, bo jest to dokumentowane, ale era barana, byka i wcześniejsze to już zagadka, nie wiadomo nawet czy 6-8 tyś lat temu atmosfera nie była tak gęsta i mglista, że żadnych gwiazd nie obserwowano, odbierano tylko ich promieniowanie instynktownie tak jak ptaki mają instynktowny gps.
Teraz wszystko powoli ulega cyfryzacji. Kiedyś jakaś słoneczna burza magnetyczna może zgasić cała planetę np na tydzień, miesiąc, albo 3 dni. Jak to będzie w czasach w których odbiera się telefon czy zapala samochód mrugnięciem oka, to zgasi to także nasze umysły i pamięć, wtedy również możemy stracić rachubę czasu. Ustalenie precyzyjnych dat ani nie jest możliwe ani nie jest potrzebne. Liczby i tak mają tylko znaczenie symboliczne, dosłownie to korzysta się z nich jedynie w technologi i handlu.

cyt.:”Precesja jest wynikiem oddziaływania ciał niebieskich a te oddziałują inaczej w zależności od tego gdzie są położone względem centrum galaktyki czy całej reszty.”

nie. precesja to takie samo coś, co masz w bączku dla dzieci, kiedy się obraca i jednocześnie kiwa na boki.

cyt.:”Czas nie istnieje w naturze, to jest ludzki koncept”

jak zwykle mieszasz wszystko podlewając sosem voodoo. czas istnieje, a my sobie z tego zdajemy sprawę bo żyjemy w czasie i przestrzeni. zbudowani jesteśmy z takiej materii, która prawom czasu i przestrzeni podlega, więc my też. nie myl odmierzania czasu z jego istnieniem. nie mów, że istnieją tylko zmiany, a czas nie, bo zmiany to funkcja czasu.

cyt.:” ale era barana, byka i wcześniejsze to już zagadka,”

nie masz żadnych podstaw by twierdzić, że warunki fizykochemiczne były inne lub że się zmieniają. wręcz przeciwnie – badania geologiczne czy paleontologiczne wskazują, że co prawda warunki się zmieniają, ale nie jakoś drastycznie. dobra się wydłużyła, ale tylko o kilka godzin. zawartość atmosfery się zmieniała, ale również nie jakoś drastycznie.

cyt.:”Liczby i tak mają tylko znaczenie symboliczne”

nie. liczby służą do określania różnych wartości, bardzo konkretnych. to, że zwierzę nie potrafi liczyć ani rozumować nie znaczy, że nie działa na nie przyspieszenie ziemskie o wartości 9,81 m/s2 niezależnie od tego, czy metr i sekunda zostały określone przez nas. gdybyśmy sobie wymyślili inne miary, to i tak siła byłaby taka sama, tylko liczba byłaby inna.

cyt.:”wtedy również możemy stracić rachubę czasu.”

to, że stracimy rachubę czasu nie zmieni NIC w jego upływie i konsekwencjach jego działania… .. .

WacekPlacek

Zmiana nie jest funkcją czasu, wygłaszasz przesądy…jak zwykle.
W punkcie teraźniejszym o czasie zero wszystko się zmienia jednocześnie i nie potrzebuje do tego czasu. Jeśli teoretycznie zatrzymamy ten moment teraźniejszy to możemy sobie wyabstrahować określone punkty, zdarzenia i na podstawie ich cech WYMYŚLIĆ sobie czas potrzebny do zmiany. Jest to wybitnie iluzoryczny twór ludzkiego umysłu i nie istnieje nigdzie prócz naszych głów. O tym napisano tysiące książek, wszystkie nauki ezoteryczne mówią wprost – czas jest urojeniem.

Mam wyłącznie podstawy, i to naukowe aby twierdzić, że światło czy też promieniowanie to energia a energia zmienia ładunki cząsteczek przez co przyśpiesza lub zwalnia się dana reakcja. Enzymy właściwie działają w taki sposób. Każdy może też się odpowiednio napromieniować dużą dawką i zobaczy jak łatwo przyśpieszyły się pewne procesy na jego ciele. Wystarczy też zamieszkać w górach lub na biegunie aby spowolnić procesy starzenia się, czasami nawet o dekadę bo jest tam lepsze promieniowanie kosmiczne które jako jedyne nas odżywia, wbrew przesądowi, że to jedzenie i proteiny dają człowiekowi energie do życia.
Skoro więc ruchy planet są ruchami wokoło centrów galaktycznych, czy to Słońc czy to czarnych dziur, to logika tutaj nie pozostawia wyboru, ma to decydujący wpływ na zachowanie się materii, która składa się z atomów i elektronów…czyli mini układów planetarnych zbudowanych analogicznie do naszego słonecznego.

Liczba 8 jest symbolem nieskończoności, liczba 5 symbolem człowieka, liczba 3 symbolem bytu/atomu. Jeśli w starożytności przed Pitagorasem ktoś posługiwał się liczbą to na pewno nie po to aby liczyć ale w znaczeniu symbolicznym. Gdyby było inaczej nie istniałaby numerologia ale też i język binarny w którym liczba 5 czy 50 znaków ma znaczenie symboliczne, wielorakie ale nigdy dosłowne.

cyt.:”Zmiana nie jest funkcją czasu, wygłaszasz przesądy…jak zwykle.”

zmiana jest funkcją czasu. w jednym momencie jest tak, a po jakimś czasie inaczej. nastąpiła zmiana.

cyt.:”W punkcie teraźniejszym o czasie zero wszystko się zmienia jednocześnie i nie potrzebuje do tego czasu.”

nie ma zmiany bez upływu czasu. coś nie może być jednocześnie takie i inne. to nielogiczne i nieistniejące w rzeczywistości.

cyt.:”Jest to wybitnie iluzoryczny twór ludzkiego umysłu i nie istnieje nigdzie prócz naszych głów.”

absurdalnie nieprawdziwe stwierdzenie.

cyt.:”wszystkie nauki ezoteryczne mówią wprost – czas jest urojeniem.”

urojeniem są nauki ezoteryczne.

cyt.:”jest tam lepsze promieniowanie kosmiczne które jako jedyne nas odżywia, wbrew przesądowi, że to jedzenie i proteiny dają człowiekowi energie do życia.”

brak słów…

cyt.:”atomów i elektronów…czyli mini układów planetarnych zbudowanych analogicznie do naszego słonecznego.”

nie są zbudowane analogicznie. jedynie ogólnie można znaleźć tu jakieś mgliste analogie, ale to zupełnie różne rzeczy. wnioski jakie wyciągasz są naciągane i nieprawdziwe.

cyt.:”Liczba 8 jest symbolem…”

to, czego symbolem jest jakaś liczba jest bez znaczenia. liczby to miara ilości… .. .

WacekPlacek

Nikt jeszcze nie widział nigdy czegoś takiego jak – zmiana – albo czegoś takiego jak – upływ czasu. Zawsze się obserwuje jedno a potem się obserwuje drugie, pomiędzy nimi nie ma nic, ani do obserwacji ani do zmierzenia, jest zero totalne, nawet komputer tu nic nie widzi. Wszystko dzieje się natychmiast, czas i zmianę wymyślamy my sami, jako koncept sumując zbiór różnych indywidualności i nadając ich relacjom określoną miarę, którą wyabstrahowaliśmy z ruchów ciał niebieskich.
Jak chcesz to se wierz, że jest coś takiego jak zmiana, nigdy jednak nie udowodnisz jej obiektywnego istnienia, bo to zwykłe urojenie umysłu.

Jak ktoś nie ma pojęcia o numerologi to symbolika liczb będzie bez znaczenia, jak ktoś zna to bez znaczenia staje się pojęcie ilości.

Xman

Ten artykuł informuje o tym do czego ja sam kiedyś doszedłem ale obliczyłem ten czas na 11.800 lat temu. Wszelkie przekazy o Arce Noego i tym podobne których jest na prawdę dużo na świecie mają swój korzeń w tych wydarzeniach. Interesujące jest czy wczesniej istniała zaawansowana cywilizacja a wszystko na to wskazuje.

cyt.:”Nikt jeszcze nie widział nigdy czegoś takiego jak – zmiana – albo czegoś takiego jak – upływ czasu.”

bzdura. kompletny nonsens. a niby co to znaczy “POTEM”? co to znaczy “POMIĘDZY”?

cyt.:”Jak chcesz to se wierz, że jest coś takiego jak zmiana, nigdy jednak nie udowodnisz jej obiektywnego istnienia,”

kolejna kompletna bzdura. pijesz herbatę? jak zalewasz to jest gorąca, potem zimna. pomiędzy ma coraz niższą temperaturę. nastąpiła zmiana w czasie. płynna zmiana.

jedyny umysł, który ma tu jakieś urojenia to twój.

a numerologia to taki sam bzdet jak wszystko co piszesz. szkoda mi czasu na ciebie i twoje brednie. żegnam… .. .

WacekPlacek

Nie ma czegoś takiego jak niższa temperatura, zawsze jest jakaś określona. Potem i pomiędzy to tylko słowa i wyobrażenia tego co mogło by być, czyli samochód może potem być tam i tam, albo samochód może znaleźć się w punktach pomiędzy jednym końcem drogi a drugim, ale jak już się znajdzie to nigdy nie jest potem ani pomiędzy. Nie ma takiego stanu, zdarzenia, bytu, zjawiska jak zmiana lub czas. To tylko koncept, dzieło języka, mowy i myślenia.

oczywiście, że jest coś takiego jak niższa temperatura. i oczywiście, że określona. :DDD
potem i pomiędzy to nie tylko słowa, ale określenia mówiące o umiejscowieniu w czasie. żadne wyobrażenia nie mają tu nic do rzeczy. :DDD
czas nie musi być bytem, by istnieć. to puste, pseudofilozoficzne, bezsensowne rozkminy dla niepotrafiących robić nic innego, jak przelewać z pustego w próżne. :DDD
zmiana to zmiana, oczywista rzecz. co prawda zależna od kryteriów, ale niezaprzeczalna. niezależna od konceptu, języka, ani w ogóle od człowieka. co najwyżej można na ten temat wymyślać bzdety jak ty.
bawią mnie twoje pozbawione sensu dywagacje. trzeba mieć nieźle niewymieszane, żeby tak bredzić. taki oryginalny jesteś, myślisz, nie? ja też tak myślę. drugiego takiego jak ty jeszcze nie spotkałem… .. .

WacekPlacek

Jutro nie nadchodzi nigdy. Spotkałeś się kiedyś z takim określeniem? Żyłeś kiedykolwiek w zmianie dziś na jutro, albo w jutrze, doświadczyłeś tego?
Istnienie to bycie, bytowanie, wszystko co istnieje ma jakąś formę bycia, słowa istnieją, są realnym bytem, można je zapisać i wymówić i tylko taką realność ma czas, można wyrazić to słowo, innej nie posiada.

cyt.:”Żyłeś kiedykolwiek w zmianie dziś na jutro, albo w jutrze, doświadczyłeś tego?”

to są nonsensowne gierki słowne, dobre dla takich, co potrafią jedynie przelewać z pustego w próżne.
wiadomo, że jest teraźniejszość, przyszłość i przeszłość, i jedno bezustannie przechodzi w drugie.
nie ma sensu pisanie o tym głupot, bo to prosta sprawa.
słowa to słowa. określenia. język. istnieją i nie istnieją, zależnie od kontekstu.

czas jest miarą zmian, i tyle. zmiany są realne i następują w czasie. rozbij szklankę a przekonasz się, że zmiany istnieją, następują w czasie, a czas ma jeden kierunek…
byłoby to proste, gdybyś nie komplikował, bo samo komplikowanie nie przyda twoim słowom mądrości, a wręcz przeciwnie… .. .

WacekPlacek

Sam prowadzisz gierki słowne. Teraźniejszość w nic nie przechodzi bo zawsze jest teraźniejszością, spotkałeś się z sytuacją w której teraźniejszość przestała istnieć i stała się czymkolwiek innym? Przyszłość i przeszłość to tylko koncept wyobrażeniowy stworzony ze strzępków informacji, zjawisko istniejące tylko w obrębie myślenia. Te wyobrażenia nigdy w pełni nie pokrywają się z teraźniejszością.

cyt.:”Przyszłość i przeszłość to tylko koncept wyobrażeniowy stworzony ze strzępków informacji, zjawisko istniejące tylko w obrębie myślenia.”

nie. to nie jest żaden koncept. to ludzie twojego pokroju rozkminiają takie pierdoły, i budują na tym swoją rzekomo podniosłą wizję świata, bo rzeczywistość ich przerasta. bzdety zwykłe. niewarte rozprawiania o tym inaczej, niż w formie zabawnych gierek słownych, jak z demota Atosa. ty się w tym lubujesz, bo na nic więcej cię nie stać. ja tego nie kupuję… .. .

WacekPlacek

Przeczytaj sobie Hegla “Fenomenologie Ducha” albo “Naukę logiki”, lub przeczytaj sobie Kanta “Krytykę czystego rozumu”, albo Noblistę Bergsona “Materię i Pamięć”, a na koniec prace Einsteina lub choćby z Wikipedii Szczególną Teorię Względności. Ci ludzie zbudowali całą nowożytną naukę, dopiero po tych lekturach możesz sobie zdecydować co to są gierki słowne.
Głosisz prymitywizm kultu pozorów, powierzchowności i płytkich wrażeń, nie tylko stoisz ale wręcz uwsteczniasz.

Xman

@WacekPlacek “Teraźniejszość w nic nie przechodzi bo zawsze jest teraźniejszością, spotkałeś się z sytuacją w której teraźniejszość przestała istnieć i stała się czymkolwiek innym?” Tak spotkałem się z taką sytuacją. Kiedy teraźniejszość stała się przeszłością oraz kiedy przyszłość stała się teraźniejszością. Z przyszłością jest tylko ten problem że jest cały czas nieodgadniona dopóki nie stanie się teraźniejszością. Właściwie to można nawet powiedzieć inaczej-teraźniejszość nie istnieje ponieważ z każdą sekundą to co właśnie się dzieje staje się przeszłością i wkraczamy w przyszłość. Teraźniejszość to tylko umowne zjawisko. Istnieje tylko przeszłość i przyszłość a więc czas ma kierunek i zmiany istnieją co jest oczywiste. Tyle ode mnie i weź Wacek Placek nie pal tyle zioła bo już ci nieźle zryło główkę :D Zaczynasz tracić kontakt z rzeczywistością…

Wacuś, a ty opowiadasz bajki, bo się naczytałeś za dużo rzeczy, których nie ogarniasz, i ci się wszystko popieprzyło.
szczególnie śmieszne jest to, że najpierw piszesz, że na Ziemi była inna fizyka, a potem odsyłasz do Einsteina. no ale się założę, że nie widzisz sprzeczności, i za chwilę będziesz udowadniał, że jej nie ma.
lepiej odpowiedz na moje pytania z 4 i 7 postu, bo coraz bardziej odpływasz. to jak operujesz logiką i jak znasz fizykę już wiemy po tych kilkuset postach twoich popisów, więc sobie daruj tę ściemę z odsyłaniem do książek. tobie samemu by się podręcznik z fizyki przydał… .. .

WacekPlacek

@Xman
“No a ja spotkałem się z taką sytuacją, że koło było kwadratowe a zielony kolor był czerwienią”.
Dobrze, że jest internet i sobie można poskładać literki zgodnie z tym jak tam przypadkiem synapsy zaiskrzą, bez tego wypadało by pewnie całe życie milczeć.
Jeśli żyjesz tylko w przyszłości i przeszłości, to jak pisałeś te bzdury to z przeszłości czy przyszłości? a może z jednego i drugiego?

pl Polski
X