Zdrowie czy zarobek? Oto jest dylemat!

Opublikowano: 23.05.2020 | Kategorie: Gospodarka, Publicystyka, Publikacje WM, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 863

Konieczność dokonania wyboru, który nie zawiera opcji zgodnej z sumieniem, a powstrzymanie się od decyzji jest niemożliwe określa się „wyborem Zofii”. Dylemat tego rodzaju opisuje William Styron w powieści pod takim tytułem, ukazującej losy Polki – Zofii Zawistowskiej, która w warunkach obozowych podczas II wojny światowej, jako matka ma na żądanie lekarza obozowego dokonać wyboru ocalenia jednego z dwojga jej dzieci. Wskazane przez nią dziecko przeżyje, lecz automatycznie przeznaczeniem drugiego jest śmierć w komorze gazowej.

Wybór Zofii zaczerpnięty z powieści występuje też w filmie zrealizowanym na jej kanwie. Ostatnio jako problem przywołany został w prognozie historyka Mike’a Davisa analizującego dylematy czekające ludzi po przywróceniu działalności przedsiębiorstw. Zapowiedź powrotu do działalności gospodarczej wyznaczono w 50 stanach USA na 25 maja, będącego świętem państwowym (Memorial Day). Uroczystość wznowienia działalności zostanie symbolicznie zaakcentowana flagami opuszczonymi do połowy masztu. Ma to znamionować upamiętnienie ofiar koronawirusa.

Zdaniem Davisa powrót do pracy będzie dla nas wszystkich piekłem, bo zrodzi dylemat: zdrowie czy zarobek. Jak opisywał „Washington Post”, już podczas trwającej pandemii każdy obywatel mając niskie dochody wolał pracować ryzykując zdrowiem własnym i rodziny, niż dla ochrony zdrowia rezygnować z pracy co równoznaczne było z zadłużeniem, utratą domu, lub mieszkania przy niemożności spłaty kredytu hipotecznego. To nienaturalne kiedy na potrzeby obywateli związana z pandemią produkcja żywności zostaje decyzją prezydenta przekazana pod kontrolę wojskową. Ludzie pracują w ciasnocie, chłodzie, w zwiększonym wymiarze godzin, zatem wskaźnik zarażenia jest taki jak w domach opieki społecznej, bądź w więzieniach. Autora dziwi, że Demokraci, ale też społeczeństwo nie podjęło działania w formie marszu protestacyjnego i ogólnokrajowej kampanii na temat fatalnych warunków pracy, zastosowania oceny stanu zdrowia pracowników i ich rodzin. Frustrację pogłębia fakt, że potężne korporacje miliarderów takie jak Amazon warunkami pracy osiągają miliardy zysków. Według Instytutu Studiów Politycznych zysk firm w okresie zamknięcia odnotowano na poziomie 15%.

Amerykanie już od dłuższego czasu zdają sobie sprawę, że żyją w kraju największych nierówności, ale jak widać z najnowszych doświadczeń te dysproporcje jeszcze bardziej pogłębią się niebawem. Nagłą sytuację jaką wyzwoliła pandemia można porównać do stanu, kiedy przeciętny Amerykanin kładąc się spać wieczorem, następnego ranka obudził się w rzeczywistości z roku 1933. Skłanianie ludzi do powrotu do pracy pod groźbą odebrania im zasiłku dla bezrobotnych, prześladowanie ludzi obawiających się powrotu do pracy w warunkach sprzyjających utracie zdrowia eskaluje dalsze rygory. W stanach Teksas, Ohio, Iowa pracodawcy donoszą na pracowników, którzy nie stawili się w miejscu pracy wnioskując o odebranie przyznanych zasiłków. To uwidacznia, że dzisiejsza postać kapitalizmu zagraża możliwości przetrwania ludzkości.

W ocenie Davisa dzisiejszy kapitalizm nie zapewnia podaży żywności, której braki w świetle prognoz ONZ niebawem osiągną 50%. Tenże kapitalizm nie tworzy miejsc pracy, nie zapewnia zarobków na poziomie minimum socjalnego, nie doprowadza do dekarbonizacji zwłaszcza w krajach biednych potrzebujących czasu i środków na adaptację, by przetrwać. W końcu, znaleźliśmy się w sytuacji ogromnej rewolucji biologicznej w medycynie, która ma rzutować na zdrowie obywateli na całym świecie. Aktualnie 30 milionów Amerykanów ubiega się o świadczenia dla bezrobotnych. Analitycy zapowiadają, że 40% miejsc pracy zostanie zlikwidowanych bezpowrotnie. Szacowane bezrobocie do końca czerwca może osiągnąć 25%. Liczba tych, którym nie udało się zapłacić ostatniej raty hipotecznej w kwietniu wyniosła 1,6 miliona. Ich kosztem wzrosło tempo kumulowanej fortuny najbogatszych. Mark Zuckerberg, czy Jeff Bezos wzbogacili się od marca o 60 miliardów dolarów.

Opracowanie: Jola
Na podstawie: YouTube.com
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 3,40 (max 5)
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
robi1906
Użytkownik

Joli i czytelnikom polecam taki filmik:
https://www.youtube.com/watch?v=aiNd2mSygTQ

Jak już pisałem, kapitalizmu nie ma od 200 lat, to w czym żyjemy…..,
kiedyś w jakimś poście opisałem jak korporacja włokiennicza z Anglii, zabiłą (przez odebranie pracy) miliony wiejskich tkaczy po podbiciu Indii przez inną prywatną korporację Kampanię WschodnioIndyjską.
Teraz inne korporacje (albo te same) zabijają i rujnują cały świat, po prostu nic nowego.
Komuś komu się wydawało że jesteśmy inni niż Indie, Chiny, Afryka, Bangladesz, Inkowie i Aztecy, powinien sobie powiedzieć: helloł i wejkap ze snu materfaker.
Bo tak właśnie wygląda rzeczywistość.