Zdrowe zęby, czyli czego nie dowiesz się od dentysty

Opublikowano: 26.11.2018 | Kategorie: Publicystyka, Zdrowie

Liczba wyświetleń wpisu: 226

Co robić by mieć zdrowe zęby? Wszyscy słyszymy to od dziecka – mamy dbać o higienę jamy ustnej, szczotkować zęby najlepiej kilka razy dziennie i jak najczęściej odwiedzać dentystę. Tyle, że to nieprawda. Jak to nie? – zaraz usłyszę głosy oburzenia. Przecież wszyscy powtarzają, że próchnica i choroby przyzębia są wynikiem niedostatecznej higieny jamy ustnej.

Zatrzymajmy się na tym chwilę i pomyślmy

Jak to jest że aż 95% polskich 18-latków ma próchnicę? Na rynku przecież jest cała masa środków do higieny jamy ustnej, różnego rodzaju pasty, płyny do płukania, nitki dentystyczne, żele, wymyślne szczoteczki. W szkołach regularnie przeprowadza się fluoryzację, zapobiegliwe mamy niemal od kołyski uczą swe pociechy szczotkowania i pielęgnacji ząbków. A mimo to mamy coraz to nowe ubytki i próchnicę. Żaden dentysta tego nie przyzna ale środki dentystyczne im nie zapobiegają.

Zajrzyjmy do składu pasty do zębów, która podobno „zapobiega próchnicy, wzmacnia szkliwo, chroni zęby przed działaniem kwasów”: Aqua, Sorbitol, Sodium Saccharin, Hydrated Silica, Glycerin, Sodium Fluoride, Potassium Nitrate, PEG-6, Cocamidopropyl Betaine, Aroma, Xanthan Gum, Titanium Dioxide, Sodium Hydroxide, Limonene, Anise Alcohol, fluorek sodu, azotan potasu.

Czy któryś z powyższych składników posiada w sobie magiczną moc wzmacniającą zęby? Oczywiście żaden. Jedyny skutek stosowania tego środka to systematyczne podtruwanie organizmu.

Co zatem robić by zachować zdrowe zęby do późnej starości?

Pomyślmy z czego zbudowane są zęby, co wpływa na ich strukturę, czego potrzebują by były silne i zdrowe?

Zęby wg medycyny wschodniej są produktem ubocznym kości. Ich budulcem jest wapń, który ma tam właśnie trafiać a nie odkładać się w żyłach powodując miażdżycę. I kolejno sole mineralne, pierwiastki śladowe, białka i cała gama związków występujących w naturalnych pokarmach. To nie nowoczesne środki dentystyczne nadają zębom gęstość, twardość i wytrzymałość ale właśnie minerały. Większości z nich organizm sam nie wytwarza, musimy więc czerpać je z pożywienia. Ale skąd jeśli warzywa, owoce ani jakiekolwiek rośliny same nie są w stanie ich wytworzyć – muszą je pobrać z gleby. A co mogą wyciągnąć z doszczętnie wyjałowionych, sztucznie nawożonych i wyeksploatowanych do granic możliwości ziem uprawnych?

Zgadza się warzywa i owoce są zdrowe. Ale nie te, które mamy w sklepach. Duże, dorodne jabłka nowych odmian, bez skazy z błyszczącą skórką ani nie są odżywcze ani zdrowe. Nowe odmiany zawierają niemal samą glukozę, nieco fruktozy i bardzo niewiele witamin i minerałów. Naprawdę wartościowe są te niewielkie, brzydkie, niemal zdziczałe jabłuszka ze starych odmian z niedoskonałościami na skórce a nawet śladami po robaczeniu. Szukajmy więc takich owoców i warzyw.

Kolejnym sposobem pomagającym zachować zdrowe zęby i ogólnie zdrowie jest dodawanie do posiłków roślin dziko rosnących roślin. Dorzucenie każdego dnia do talerza zupy 1-2 łyżek samemu zebranych, pokrojonych ziół czy korzonków przyniesie nam zdecydowanie więcej korzyści niż jakiekolwiek suplementy. O innych aspektach nie będę pisać, bo chyba każdy już zdaje sobie sprawę, że pierwszym krokiem do zdrowia jest wyrzucenie z kuchni wszystkiego co zjechało z taśmy produkcyjnej.

Dopóki będziemy żywić się jedzeniem z kartoników i nie uzupełnimy minerałów zawsze będziemy mieć ubytki w zębach i..będziemy chorować. Bowiem słabe zęby to jeden z symptomów świadczących o tym, że organizm jako całość nie jest w najlepszej kondycji. Wiedzą o tym handlarze końmi, którym nie potrzeba dyplomów medycznych by ocenić stan zdrowia zwierząt po prostu zaglądając im w zęby. A i dawnej podobnie oceniano stan zdrowia niewolników i rzadko się mylono.

Piękne zdrowe zęby bez pasty do zębów

Niedawno miałam przyjemność spotkać człowieka, który przez całe swoje życie nie tknął pasty do zębów. Pod koniec nagrania możemy zobaczyć jego zęby w idealnym stanie, mocne i zdrowe. Nic dziwnego, odżywia się tym samym co jego przodkowie, tym co daje Matka Natura a nie dostarcza przemysł spożywczy. W jaki sposób pielęgnuje zęby? Używa korzonków pewnej rośliny, robi z niech jednorazową „szczoteczkę” i delikatnie masuje zęby i dziąsła.

Spróbowałam i ja. Wspaniałe uczucie świeżości, czystości i gładkości zębów. Co więcej korzeń tej rośliny wybiela zęby, usuwa nalot a po pewnym czasie kamień nazębny. Wiem bo doświadczyłam tego dobrodziejstwa. Przed wyjazdem, na pożegnanie otrzymałam zmielony proszek z tego korzenia wymieszany z innymi roślinami. Nie znam pozostałych składników ale wyczuwam w smaku m.in goździki. Piękny zapach, świeżość i czyste rozjaśnione zęby – a to wszystko bez dentysty. No ale dajmy już spokój stomatologom – w końcu oni też muszą z czegoś żyć.

Autorstwo: Bogusia della Porta
Źródło: Sekrety-Zdrowia.org

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 8, średnia ocena: 3,75 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Ładny uśmiech tylko z przodu

Bezzębna Polska

Dentyści wrócą do słupskich szkół



6
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
masylen

“próchnica i choroby przyzębia są wynikiem niedostatecznej higieny jamy ustnej…”

Heheh … powiedzcie to dziko żyjącym zwierzętom, a nawet kotom domowym (naturalnie żywionym). Ciekawe dlaczego zwierzęta nie szczotkujące zębów i nie dbające o higienę jamy ustnej jakoś jednak do śmierci posiadają wszystkie zęby?
Bo żywią się naturalnie! Tym co znajdą na łące,w polu, w lesie.
Tam nie ma sztucznego, rafinowanego cukru.
Najgorsze są dla nas ludzi wszelkiego rodzaju słodycze i ciasta jak również wszelkie inne produkty zawierające sztucznie dodane cukry.

MasaKalambura

W krajach arabskich urzywa się w tym celu misłaka lub siłak. Te dwie nazwy dotyczą łodyg tej rośliny. W smaku przypomina chrzan. Ma strukturę szczoteczki. Pięknie czyści i chroni przed pruchnicą. Jest do dostania w Polsce. Są tez pasty z wyciągiem z tej rośliny. Polecam.

Wilkowy

A ja zębów nie myję! Ha! Już 15 lat :) i co? Nic, zdrowe. Albo nie wiem że coś nie tak, bo nic nie boli itp.

Współczuję niektórym, że muszą obcować z bru…da…sa…mi. Uciążliwe zapachy czy to spod pachy latem w komunikacji miejskiej czy to z buzi od ludzi, którzy są dumni, że zębów nie myją, to musi być przykre doświadczenie i obrzydliwe.
Idę stąd bo mi niedobrze :)

ps. taki zwyczajny zwrot na b…, a Józefina nie chce przepuścić.

Niestety, w sklepach tylko produkty przemysłowe więc nie mamy wyjścia tylko jeść co sprzedają. Koniec i kropka . A opowieści o jajkach od miłej sąsiadki albo ziemniaczki od babci włóżcie między bajki. Nawet jeśli ktoś ma dostęp do takiej żywności to w stopniu bardzo ograniczonym. Zdecydowana większość z nas je to co jest w sklepie. Może i jest sposobność kupienia eko jajek czy sałaty ale eko wołowiny czy drobiu już nie. Co więcej, osobiście uważam że cała ta eko żywność jest tyle warta ile”zdrowy”, norweski łosoś. Doskonały sposób na drenaż portfela, tak samo jak walka z ociepleniem poprzez ograniczanie emisji CO2.

Dorota Nawigatorka

Jeśli ktoś chce sobie pomóc łatwo i od zaraz, bez zmiany nawyków, to wystarczy przestać kupować pasty z fluorem. Nie jest łatwo, sama się przekonałam, trzeba poszukać w necie, w sklepach brak. Do tego soda oczyszczona i węgiel aktywny (ten nie w tabletkach tylko w proszku) od czasu do czasu: proszek na szczoteczkę oprócz lub zamiast pasty. I gotowe. Odkąd zaczęłam tak robić przestałam potrzebować dentysty. Nie ma też problemu z zapachami. Kiedy poszłam na przegląd po kilku latach (tak, dla sprawdzenia) usłyszałam, że mam “bardzo zadbane uzębienie”. Nie komentowałam tego, bo nasza pani doktor jest tradycyjną zwolenniczką past fluorowych. Ale trzymam się tych zasad.

pl Polski
X