Zburzono kompromis? Więc nie chcemy jego powrotu!

Opublikowano: 04.02.2021 | Kategorie: Prawo, Społeczeństwo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1022

Wspólny front organizacji kobiecych i polityczek Lewicy przedstawił projekt „Legalna aborcja bez kompromisów”. Rusza kampania społeczna i edukacyjna oraz zbieranie podpisów pod projektem ustawy.

Projekt zakłada możliwość legalnego, darmowego, finansowanego przez NFZ przerwania ciąży do 12 tygodnia bez podawania powodu, oraz na późniejszym etapie w wyniku ciężkich wad płodu lub ciąży powstałej w wyniku czynu zabronionego. W uwzględniono również rozszerzenie badań prenatalnych o badanie hormonu beta HCG oraz białek Pappa.

„Wprowadzamy klarowną procedurę. Podmioty lecznicze dostaną czas na pomoc pacjentce, jeśli tego nie zrobią – poniosą konsekwencje. Nakładamy obowiązek na lekarzy korzystających z klauzuli sumienia obowiązek przekierowania pacjentki do osób lub placówek, które udzielą konkretnej pomocy. Uchylamy przepisy o odpowiedzialności karnej lekarzy za pomoc w aborcji. Dość zastraszania. Aborcja jest potrzebna i ratuje życie” – mówiła Kamila Ferenc z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny podczas konferencji prasowej.

Ferenc wytknęła prawicy hipokryzję, ponieważ jak pokazują statystki, aborcje robią wszyscy, niezależnie od poglądów politycznych. Również środowiska pro life korzystają z zabiegów, jeśli tylko znajdą się w potrzebie.

Marta Lempart, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet zapowiedziała, że będzie rozmawiać z kim tylko trzeba i stworzy tyle koalicji ile trzeba, by dać kobietom w Polsce dostęp do darmowej legalnej aborcji. „Kłamstwa zostawmy Kościołowi. Wszyscy wiemy, że zakaz nie spowoduje, że aborcje znikną. Zakaz spowoduje, że aborcje trzeba będzie kupić i załatwić” – oznajmiła.

Aktywistki określają projekt jako standard w opiece zdrowotnej. „Naszym marzeniem jest brak ustaw aborcyjnych. Aborcja to świadczenie zdrowotne. To, co dziś proponujemy to absolutne minimum, a nie radykalizm. To jest minimum poniżej którego nie zejdziemy nigdy. 80- 120 tys. kobiet rocznie przerywa ciąże. Zaledwie 1 procent może liczyć na przerwanie ciąży w ramach systemu ochrony zdrowia. To jest nic. Państwo udaje, że tego nie widzi. Każdy system ma wady i nie każda osoba się w nim zmieści. Jeśli będzie potrzeba poza systemowego wsparcia, to my go udzielimy” – mówiła Natalia Broniarczyk z Aborcyjnego Dream Teamu.

„Proponujemy konkretne zmiany w prawie, by zaczęło nas chronić i realizowało nasze prawa i wolności. Przywracamy prawu jego pierwotną rolę w zgodzie z prawami człowieka, przeciwko nierównościom społecznym. Nasz projekt jest standardem i umożliwia normalne zachodzenie w ciążę i świadome macierzyństwo i rodzicielstwo” – mówiła na konferencji Kamila Ferenc.

Aktywistki zwróciły też uwagę na patologiczną sytuację, kiedy cała odpowiedzialność została przerzucona na organizacje i system nieformalnego wsparcia, a państwo i rząd umywają ręce udając, że nie widzą problemu. „130 osobom pomogłyśmy wyjechać zagranice, chociaż powinny móc to zrobić w Polsce. Ponad 4 tys. osób przerwało ciążę z nami na telefonie. To są liczby od momentu wydania wyroku przez Trybunał Konstytucyjny, czyli zaledwie od końca października” – mówiła przedstawicielka ADT.

Posłanka Joanna Senyszyn skomentowała, że to kolejna kompromitacja TK i rażąca nadinterpretacja przepisów konstytucji. Wszelkie informacje odnośnie projektu „Legalna aborcja bez kompromisów” można znaleźć na stronie Wielkiej Koalicji za Równością i Wyborem.

W konferencji wzięły udział przedstawicielki organizacji i ruchów kobiecych: Strajk Kobiet – Marta Lempart i Bożena Przyłuska, Aborcyjny Dream Team – Karolina Więckiewicz i Natalia Broniarczyk, Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny – Kamila Ferenc, Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom – Aleksandra Knapik-Gauza, Wielka Koalicja za Równością i Wyborem – Aleksandra Magryta, Centrum Praw Kobiet – Urszula Nowakowska oraz posłanki Lewicy: Katarzyna Kotula, Wanda Nowicka, Marcelina Zawisza, Magdalena Biejat, Joanna Senyszyn, Monika Falej, Katarzyna Ueberhan, Katarzyna Kretkowska.

Autorstwo: Rut Kurkiewicz-Grocholska
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 7, średnia ocena: 3,86 (max 5)
Loading...

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

8
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
3steta
Użytkownik
3steta

To prawda,że kobiety dokonują aborcje. Nie tylko te z wadami genetycznymi,ale też ogółem ciąże niechciane. U nas panuje zakłamanie rzeczywistości. I to się tylko pogarsza. Zapewne w krótce tabletka dzień-po zostanie całkowicie zabroniona a później tabletki antykoncepcyjne i kondomy zdrożeją.
W ogóle problem niechcianych ciąż zmalałby gdyby uczono w szkołach poprawnie jak się zabezpieczać,a nie,że tylko istnieje katolicki kalendarzyk płodności i “szatański” kondom.
Jest znacznie więcej zabezpieczeń i to niehormonalnych i hormonalnych i,że można je łączyć jak ktoś panicznie się boi i nie chce ciąży. Ale uczenie delty i rodzajów gleby,bitwie stuletniej,która była bardzo dawno temu i cytatów Jana Pawła jest ważniejsze w szkołach niż nauczenie przyszłych dorosłych jak kontrolować swoje życie bo ciąża to powinien być świadomy wybór,nie wpadka.

vannamond
Użytkownik
vannamond

Będę powtarzał do znudzenia. Tylko powszechna sterylizacja i licencje na dzieci rozwiążą problem niechcianych ciąż a przede wszystkim są przy najmniej częściowym gwarantem dobrostanu dzieci. Pęd do zabijania na zamówienie pokazuje paleolityczny poziom moralności i świadomości społeczeństwa, a niby mamy 21wiek.

Irfy
Użytkownik
Irfy

@3steta
Nic by się nie zmieniło, bo ludzie to tumany. W szkole, od podstawówki do końca liceum jest matematyka. Codziennie, w każdym dniu lekcyjnym. I co? Ano – kilkaset tysięcy “frankowiczów”. Chociaż obliczenie tego, co się stanie i ile złotówek będą musieli spłacić za te ich 50 metrowe “apartamenty”, kiedy kurs CHF/PLN się rypnie wymagało arytmetyki na poziomie góra 2 klasy podstawówki.

Taki sam wątek jest z aborcją i zabezpieczaniem się. Niby wiedza na temat zapobiegania ciąży jest powszechnie dostępna, są pigułki, spirale, prezerwatywy… I co? Ano nic. Bośmy się schlali, bośmy zapomnieli, bo to był spontan. Bo nie wiedzieliśmy, że w niedzielę można zajść w ciążę. Taka mentalność obowiązywała przez cały “późny PRL”, gdzie aborcja była jednym z ulubionych środków antykoncepcyjnych. Później, dzięki ustawie antyaborcyjnej – paradoksalnie – wzrósł poziom wyedukowania.

Oraz znacząco spadł poziom dzietności w Polsce. Teraz będzie jeszcze śmieszniej, bo antykoncepcja stanie się powszechna. A na aborcje, tym razem wszystkie, będzie jeździło się za zachodnią albo południową granicę. Jak dotychczas. Mokry sen Kościoła – czyli zakazy pigułek i spiral zmienią tylko tyle, że się zacznie przemyt, czarny rynek, podróby i… jeszcze więcej zagranicznych aborcji. Potem to wszystko pieprznie, bo pieprznąć musi. Polska to nie Korea Północna, nie da się jej zamknąć na cztery spusty. Edukacja nastąpi samorzutnie. Szkoły bym w to nie mieszał.

Wolfman
Użytkownik
Wolfman

Skoro ludzi jest za dużo bo nas trują ciągle jakimś g…m to w czym problem? Wybielić się ta mafia chce na tle arenie międzynarodowej? Przydałaby się jeszcze jedna ustawa o szybkim zwolnieniu rządu i nie przyjmowaniu nikogo w jego szeregi o wątpliwym pochodzeniu polskim i jego wątpliwych szczerych intencjach wobec Polaków. To co się dzieje na świcie pokazuje jak ludzie mają dość instancji zwanej rządem

Irfy
Użytkownik
Irfy

@Admin
Niczego nie spłycam. Znów źle mnie zrozumiałeś. Widzisz, ja “państwa” w ogóle nie uznaję. Oczywiście nie mogę udawać, że wcale go nie ma, bo jest, usiłuje odbierać mi jak najwięcej wolności, okrada na każdym kroku… Ale jeśli tylko mogę, to staram się ignorować jego “usługi”. Nie korzystam z usług policji, w państwowej służbie zdrowia leczę się wyłącznie wtedy, kiedy nie mam innego wyjścia i traktuję to jako coś, co mi się należy, bo płacę horrendalny “podatek na lekarzy”.

Jeśli taki oto wróg ogłasza zastrzeżenia co do jakichś zabiegów, to dla mnie jest to oczywistą oznaką, że trzeba natychmiast przestać robić je w “państwie”. Bo się zaraz okaże, że mnie za to zapudłują, w myśl prawa działającego wstecz. Więc z mojego punktu widzenia państwowy “zakaz aborcji” jest bez znaczenia. Jeśli mojej kobiecie przytrafi mi się zdeformowany płód zagrażający jej życiu, to problem rozwiążę sam, w trzy dni.

Stąd mój daleko posunięty sceptycyzm zarówno wobec protestujących, jak i “systemu edukacji”. Ale fakt, jako człowiek żyjący w permanentnej “emigracji wewnętrznej” i konspiracji mogę sprawiać wrażenie cynika nieczułego na krzywdę innych. Po prostu z mojego punktu widzenia każdy, kto “liczy” na państwo w większości przypadków się przeliczy. Więc nie ma o co kruszyć kopii. Niech sobie państwo ustala dowolne idiotyzmy, dopóki da się je obejść. Przecież nie znajdzie się tylu odważnych, żeby coś zmienić, prawda?

Wolfman
Użytkownik
Wolfman

@Irfy ale to nie rozwiązuje niczego. W końcu następne pokolenia mogą już nie móc go obejść. Wiesz info mi chodzi? Przodkowie walczyli 50:1 i wygrywali a my z garstka złodziei no potrafimy?

Irfy
Użytkownik
Irfy

@Wolfman
Jak widać nie potrafimy. Albo raczej – nie potraficie. Pierwszy z brzegu przykład. Szmaty. Od kiedy wymyślono “pandemię”, będzie już prawie rok, nie włożyłem szmaty ani “przyłbicy” ani razu. Ba, próbowali mnie nawet zatrzymywać, ale się nie udało. A to pech. I co? Myślisz, że ktoś się przyłączył? Nie. Zostałem pozostawiony sam sobie jako “ten pan, co zawsze chodzi bez szmaty”. A reszta potulna jak owieczki.

Przedsiębiorcy. Hołota zwana rządem morduje im biznesy. A oni, zamiast wszyscy, naprawdę wszyscy się pootwierać, to płaczą i jęczą. Jakby tak wszyscy zdjęli szmaty i się otworzyli, to by się z miejsca “statystyki zarażeń” zmieniły tak, że “obostrzenia” zostałyby zdjęte.

Aborcja. Jakby kobietom naprawdę zależało, to by przestały chodzić na msze, wrzucać na tacę i zabrały dzieci z lekcji religii. Kościołowi z miejsca zmiękłaby rura, jakby w dwóch kolejnych kwartałach zrobiło się o połowę mniej kasy na tacy. Ale się nie zrobi, bo łatwiej pokrzyczeć a trudniej zadziałać. Więc sorry, niech sobie dalej krzyczą. Ja popatrzę, z politowaniem.