Zakup domeny wolnemedia.pl

Opublikowano: 24.02.2015 | Kategorie: Komunikaty WM, Publikacje WM

Przeczytano 166 razy!

24 lutego 2015 r. sfinalizowano transakcję przejęcia domeny wolnemedia.pl. Domena ta bardzo często bywała przyczyną problemów, gdyż polecając komuś stronę wolnemedia.net bywało, że osoby te wpisywały błędną końcówkę .pl i były zdziwione, że strony nie ma, lub wyświetla im się coś dziwnego.

Często też osoby kopiujące teksty ze strony wolnemedia.net linkowały błędnie do wolnemedia.pl. Po zauważeniu kolejnego błędnego linkowania sprawdziłem, co się obecnie dzieje z domeną wolnemedia.pl dzieje i znalazłem podróbkę naszego portalu. Doszło do sytuacji, w której artykuł skopiowany z wolnemedia.net promował konkurencyjną stronę wolnemedia.pl!

W styczniu 2015 r. domenę od spekulanta domenowego odkupiła osoba, która postanowiła pod tym adresem stworzyć własny portal o identycznej (jak nasz portal) nazwie “Wolne Media”. Strona wystartowała 15 stycznia i zawierała takie atrakcyjne informacje, jak “Modelka z downem – w życiu wszystko jest możliwe” albo o jakimś programie rozrywkowym, który wraca na antenę TVN. Wyglądało to tak, jak na zrzucie powyżej (można powiększyć).

Obawiałem się, że w przyszłości, gdyby podróbka naszego portalu zaczęła być cytowana przez mainstream, doszłoby do obniżenia wizerunku naszego portalu, a także wielu czytelników, którzy błędnie wpisaliby adres, mogłoby pomyśleć, że “Wolne Media” ktoś przejął, albo że zdradziłem Wasze zaufanie i skręciłem z drogi niezależnej w stronę mainstreamu. Gdybyż jeszcze końcówka była inna, np. .com, problemu by nie było, ale .pl jest domeną kluczową. Nawet moi bliscy znajomi czasami mówili: “Ale wiesz co, wszedłem na Twoją stronę a tam nic nie ma”.

Sami rozumiecie, że dosyć mocno się zdenerwowałem, w efekcie nawiązałem kontakt z nowym właścicielem domeny, zwłaszcza że tytuł prasowy “Wolne Media” dla portalu WolneMedia.net zastrzegłem w sądzie. Początkowo zmienił nazwę portalu z “Wolne Media” na “WolneMedia.pl”, a w końcu zgodził się mi odsprzedać domenę w tej samej cenie, w jakiej ją kupił. Za te pieniądze kupi nową domenę i uruchomi portal o innej nazwie, żeby wyrobić własną markę i nie być postrzeganym jak podróbka, która próbuje odnieść sukces na cudzych osiągnięciach. Jeśli kupi coś tańszego, będzie miał dodatkowe środki na inwestycję. Przy okazji otrzymam prawa do logo, szablonu i systemu strony (jeśli będzie lepszy od obecnego CMS-a, kto wie, może na niego zmigrujemy?).

Tak czy siak, sfinalizowano transakcję i nie da się jej już odwrócić. Przejąłem nad domeną kontrolę i obecnie znajduje się ona już u mojego registratora. Obecnie trzeba zmienić jeszcze DNS-y i ustawić przekierowanie na adres wolnemedia.net. Mimo zakupu nowej domeny, nie zamierzam rezygnować ze starej domeny, gdyż jesteście już do niej przyzwyczajeni a zmienianie teraz wszystkiego byłoby mocno skomplikowane.

Niestety, za domenę przyszło mi zapłacić – z mocno bijącym sercem – 5125 zł, ale dzięki temu korzyści z długoterminowego oddziaływania w sieci powinny być zauważalne. Nie będzie już dochodziło do pomyłek wynikających z siły przyzwyczajenia mieszkańców naszego kraju do wpisywania końcówki .pl, a dodatkowo nowa domena zabezpiecza nas na wypadek, gdyby służby specjalne USA przejęły domenę globalną wolnemedia.net (mogą przejmować domeny globalne, ale nie lokalne, w przypadku lokalnych łatwiej również się sądzić z NASK w Polsce niż z jakąś agencją w USA).

Aby kupić domenę, musiałem się zapożyczyć (na szczęście bezprocentowo). Jeśli ktoś z Was uważa, że zakup był konieczny i była to udana dla naszego portalu inwestycja, proszę o pomoc w spłacie za pomocą darowizn z tytułem wpłaty “Pomoc w spłacie domeny”.

Mam nadzieję, że większość z Was również uważa, że decyzja była trudna (z powodów finansowych), ale konieczna. W każdym razie mam mieszane uczucia, ale czasami trzeba robić to co uważa się za konieczne, nawet gdy nie ma się na to ochoty.

Maurycy Hawranek
Administrator WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

17 komentarzy

  1. agama 24.02.2015 15:45

    to wszystko z powodu ludzi, którzy nie umieją korzystać z wyszukiwarki?

  2. admin 24.02.2015 16:59

    Z wyszukiwarek korzystają ludzie, którzy nie znajdują WM pod adresem wolnemedia.pl. Skoro znaleźliby podróbkę, to nie szukaliby w Google wolnemedia.net, bo nie przyszłoby im do głowy, że mogą istnieć dwie strony o tej samej nazwie. WolneMedia.pl mogły przejąć część niczego nie spodziewających się potencjalnych czytelników. Ktoś reklamuje im wolnemedia.net, oni wchodzą na wolnemedia.pl (nawet moim znajomym i rodzinie ciągle się mylili końcówka) i myślą, że to ta strona i nie szukają dalej.

    Największym zagrożeniem byłoby, gdyby wolnemedia.pl przejął np. jakiś koncern mainstreamowy i wykorzystał podobną nazwę do celów propagandowych, by zwalczać wolnemedia.net. Wyobraź sobie np., że na wolnemedia.net piszemy, że szczepionki wywołują autyzm, a na wolnemedia.pl ukazuje się informacja uspokajająca, korporacyjna, że szczepienia są superbezpieczne i nie wywołują autyzmu, a stacje TV to podchwytują i głoszą “Portal Wolne Media potwierdza, że szczepienia są bezpieczne, a wcześniejsze informacje o szkodliwości były plotkarskie i panikarskie”. Teraz wyobraź sobie, jak na czytelników WM (sporadycznych i obecnych) podziałałaby ta informacja. Naprawdę nie dostrzegasz powagi zagrożenia propagandowego i możliwości celowych pomyłek? Pojawiłyby się plotki, że strona stała się mainstreamowa, etc. A tak sprawa została zażegnana w zarodku.

    Inna sprawa, że dzięki domenie wolnemedia.pl uda się w wynikach Google podwyższyć wyniki WM, co może przełożyć się na wzrost liczby czytelników.

  3. agama 24.02.2015 19:23

    Wiem o co ci cho i wyrazy uznania należą się za troskę o portal. Ale i tak dziw, że dwie literki w końcówce nazwy kosztują 5000 zł. Popieprzyło ich z tymi cenami.

  4. admin 24.02.2015 20:13

    A tak przy okazji, ten oszust co pod inną, podobną domeną z nazwą “Wolne Media” wyłudzał pieniądze za fałszywe licencje Radia Wolne Media w końcu zrezygnował. Widocznie komunikat głosowy w radiu i nieprzyjazne maile naciągniętych osób zniszczyły mu “biznes”.

    “Popieprzyło ich z tymi cenami.”

    Też tak uważam. Ten spekulant domenowy, co pierwotnie posiadał domenę, jak go kiedyś zapytałem o cenę, zaśpiewał 10 000 zł, aż mi oczy na wierzch wyskoczyły. Chciałem odkupić wtedy za 1500 zł, ale odmówił i odpuściłem, bo pod tą domeną nic nie było prócz komunikatu o możliwości kupna domeny. Widać, po latach braku zainteresowania obniżył cenę o połowę, gdy znalazł się inny klient.

  5. admin 25.02.2015 09:39

    Domena wolnemedia.pl powinna działać do 24 godzin. Ustawiłem wczoraj złe dns-y, jak się odświeżą, będziecie mogli korzystać z tego adresu.

  6. agama 25.02.2015 19:46

    a co jeśli ktoś inny będzie miał domenę wolnemedia.xxx albo wolnemedia.eu/com?

  7. admin 26.02.2015 08:19

    To mały problem, jeśli nie będą naruszać tytułu prasowego “Wolne Media”, który jest zarejestrowany, lub upodabniać się wizualnie. Domeny .pl i .net nie da się z nimi pomylić. Będą też postrzegane jako podróbki. Najpierw ludzie odruchowo wpisują .pl, a jak nie znajdują strony, wtedy próbują innych końcówek lub szukają w Google. Końcówka .pl jest kluczowa – przynajmniej w Polsce.

    A tak przy okazji, odkryłem tę podróbkę właśnie dlatego, że któryś z czytelników skopiował artykuł z wolnemedia.net na stronę neon24.pl i zalinkował błędnie do wolnemedia.pl. Wtedy przypomniałem sobie o domenie i sprawdziłem, co się z nią dzieje. Skoro czytelnicy strony wolnemedia.net mylili adres z wolnemedia.pl, to podkreśla to wagę problemu, który udało się rozwiązać przez zakup domeny.

    DNS-y już się ustawiły i domena działa sprawnie.

  8. agama 26.02.2015 11:24

    U mnie nie przekierowywuje na wolnemedia.net, po wpisaniu adresu wyskakuje jakiś aftermarket.pl

  9. admin 26.02.2015 15:25

    Usuń pliki tymczasowe, odśwież stronę (jeśli używasz FireFoxa – nie od dziś sprawia problemy z odświeżaniem stron), jeśli nie będzie zmiany, spróbuj jutro. Możliwe, że jakieś serwery węzłowe światowej sieci nie zaktualizowały jeszcze nowych adresów dns, teoretycznie powinny zobaczyć nowe adresy dns do 24 godzin od wprowadzenia zmiany.

  10. agama 27.02.2015 05:14

    Na FF <3 chodzi, na PaleMoon <3 , który bazuje na FF – nie chce. Niemniej działa!!!! :-D

  11. admin 27.02.2015 10:18

    Usuń historię z PaleMoona, może się uda. Najczęstszy problem z przeglądarkami związanymi z FF to pliki tymczasowe, pliki cache i historia, które nie lubią się odświeżać. Co jakiś czas dostaję maile z pytaniem, dlaczego na WM nie ma nowych artykułów, a problemem są właśnie pliki tymczasowe i zapisana w przeglądarce FF historia.

  12. agama 27.02.2015 12:03

    Wszystko usunięte, 2 kawy wypite, ale i tak PM nie przekierowywuje. To zresztą problemem dla mnie nie jest,.bo i tak korzystam z obydwu przeglądarek na zmianę, a .net czy .pl różnicy mi nie robi. Poważniejszym problemem jest przeludnienie i przymus szczepionkowy. Zrób osobną zbiórkę na domenę,żeby to jakoś na widoku było.

  13. sensuit 28.02.2015 22:12

    Wolne media zaczynają powoli być marką.
    Może czas pomyśleć o fundacji. Myślę, że takie projekty spokojnie mogłyby starać się o NGO.
    Dla bezpieczeństwa fundacja mogłaby by być właścicielem wyłącznie domeny wolnemedia.pl i “posiadać prawo” do przekierowywania ruchu na wolnemedia.net ;)

  14. norbo 28.02.2015 23:16

    Domeny .xxx nie kupię, ale wolnemedia.tk przekierowałem na WM ;)

  15. admin 01.03.2015 08:34

    @sensuit

    Problem z fundacjami polega na tym, że związana z tym by była biurokracja i masa papierkowej roboty, nie wspominając o walnych zebraniach, transparentności i rozliczeniach działalności. Kolejnym problemem jest kwestia hierarchii władzy, nawet gdyby został prezesem na początku, by mieć kontrolę nad finansami, po jakimś czasie pojawi się ktoś, kto zechce wskoczyć w buty prezesa dla pieniędzy, poczucia władzy, albo żeby rozbić fundację w celach politycznych (wystarczy, że podburzy innych członków fundacji i zyska ich poparcie). Gdyby tak się stało a domena wolnemedia.pl należałaby do fundacji, wrócilibyśmy do punktu wyjścia (który opisałem w komunikacie powyżej), w którym ktoś nieuczciwy przejąłby pieniądze dla WM i domenę .pl do własnych celów (np. żeby wykorzystać markę WM do rozkręcenia własnego biznesu). Dlatego pomysł taki skwituję prosto: nigdy nie oddam domeny .net i .pl żadnej organizacji. Domeny przekażę komuś zaufanemu tylko w sytuacji, gdybym był na etapie umierania albo choroby uniemożliwiającej dalsze administrowanie WM (by projekt nie upadł i ktoś go kontynuował).

    Jeśli miałaby powstać fundacja wspierająca WM, musiałaby być to fundacja nie związana z WM bezpośrednio. Wystarczy, że ktoś założyłby fundację do wspierania niezależnych stron informacyjnych i zbierał dla nich pieniądze. By korzystały nie tylko WM, ale także inne warte uwagi projekty wolnościowe. Na mocy umowy z taką fundacją, mogłoby być w niej założone konto dla WM, na które przekazywano by np. 1% z podatku (jeśli udałoby się fundacji uzyskać status organizacji pożytku publicznego), a potem pieniądze trafiałyby do WM.

    @norbo

    To miłe. Dzięki.

  16. Fenix 01.03.2015 10:00

    Ciekawy pomysł z fundacjami internetowymi , użytku publicznego . Jeśli postawisz na utworzenie fundacji WM i prowadzenie jednoosobowej firmy własnej , podatki płacisz do US więc w czym rzecz ? 1% podatku powinien być możliwy na WM, od tych którzy są chętni by nań odpisać . Działasz legalnie, wiec w czym rzecz? Ufam temu kogo wspieram!

  17. admin 01.03.2015 11:44

    Z fundacją jest masa roboty – trzeba zatrudnić księgową, robić sprawozdania i mieć iluś tam członków – w tym skarbnika, bo prezes nie może być równocześnie skarbnikiem. To oznacza, że trzeba stale komunikować się z osobami z zarządu fundacji, członkami fundacji i tracić czas na różne kontrole wewnętrzne i zewnętrzne, walne zgromadzenia itp. Po prostu masa obowiązków, którymi nie chcę się dodatkowo obciążać, bo nie mam sił i czasu.

    Podobnie jest z firmą, oznaczałoby to dodatkową robotę papierkową i podwyższenie kosztów działalności WM. Przyjmując darowizny jako osoba fizyczna wszystko jest dużo prostsze i łatwiejsze do ogarnięcia. Muszę tylko monitorować darowizny, rozliczać się z nich zgodnie z Ustawą o podatku od darowizn i spadków, i to wszystko.

    Podsumowując: fizycznie nie dałbym rady ciągnąć dwóch rzeczy naraz – WM i fundacji, ale mogę podjąć współpracę z jakąś fundacją, która chciałaby dotować WM (na zdrowych warunkach).

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polski
X