Zabijanie waleczności

Opublikowano: 22.02.2022 | Kategorie: Publicystyka, Publikacje WM, Społeczeństwo, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 1717

Na filmie niżej reakcja dzieci z Las Vegas (10.02.2022 r.) na informację od nauczycielki, że nie muszą już nosić maseczek na zajęciach.

Im dłużej trwa stan zauroczenia troską wielu instytucji o bezpieczeństwo obywateli, tym więcej czasu trzeba poświęcać na zastanawianie się nad tym co można, a czego nie należy mówić. Dywagacje w tym zakresie prowadzą wiele osób do coraz większych kłopotów z odnalezieniem się i ustaleniem kim są i co myślą, jeśli jeszcze potrafią myśleć. Przeświadczenie, że zewsząd jesteśmy chronieni sprawia, że wzorem niemowlaka gotowi jesteśmy rzucić się w ramiona zawsze gotowego ratować nas opiekuna. Przestajemy zakładać ryzyko, że troszczący się o nasze bezpieczeństwo opuści ramiona, odwróci się tyłem i tylko spojrzy z politowaniem jak roztrzaskamy się z całą przemożną ufnością na posadzce. Ów mechanizm działa w sferze polityki i relacjach społecznych.

Niby niewiele znaczące maski narzucone dzieciom i dorosłym, w miarę drążenia wiedzy o ich szkodliwości, wzbudziły refleksję nad ich celowością. Kiedy okazało się, że nie tylko nie chronią przed wariantami modnej choroby, ale jako nienaturalna blokada utrudniająca oddychanie, stają się powodem depresji kończącej się samobójstwami, wielu rodziców rozpoczęło kampanię o zniesienie obowiązku zasłaniania twarzy w szkołach. Sytuacja obnażyła jak bardzo niewiedza ufnych w zapewnienia rządowe o stosowanie się do przepisów sanitarnych płynących z poczucia rzekomej odpowiedzialności za bezpieczeństwo, odebrała chęć zawalczenia o prawo decydowania o sposobach dbałości o zdrowie i odporność dzieci mających rodziców dociekliwych i nie ufających rządowi. Kto raz zaufał, ten nawet w obliczu oficjalnych opinii światowych, czy samozwańczych autorytetów jak CDC, WHO, że zasłanianie ust i nosa jest nieskuteczne, nie uzna własnej naiwności. Natomiast utwierdzeni w swoim racjonalnym podejściu rodzice, w celu przywrócenia normalności w szkołach na spotkaniach rad rodziców starają się wdrażać normalność zakładającą ryzyko zachorowania. Dzięki niemu dzieci zyskują naturalną odporność. Jak dalece opresyjnie wpłynęła pandemiczna dwuletnia tresura pokory na odblokowanie sił witalnych kilkulatków obrazuje moment gdy komunikat nauczycielki ogłoszony w klasie wyzwala wulkan radości: „Od jutra nie nosimy już masek”. Szkoda, że ilustracja wideo nie jest wynikiem działalności rodziców w Polsce.

Wielogodzinne, długotrwałe noszenie maski przez dzieci zdaniem lekarzy pediatrów przynosi zmiany psychiczne takie jak lęki, ustawiczny niepokój, a przy braku możliwości ruchu na świeżym powietrzu wpływa na utratę apetytu, zmianę sposobu zachowania. Oprócz nich odnotowane są takie zmiany w psychice jak chroniczny stress (PTSD), zaburzenia snu, koszmary senne wywołane poczuciem izolacji.

Waleczność rodziców w Polsce jest śladowa, ale też oni sami w głównej mierze akceptują „troskliwość” państwa, które wykorzystuje ich samych pobierając podatki na szkoły, pensje nauczycieli i dyrekcji nie wykonujących swych obowiązków. Ucieszeni lockdownem, czyli siedzeniem w domach i pozorowaniem pracy, z jednoczesnym pobieraniem wynagrodzenia, stali się wzorcem amoralności. Doszczętnie degustujące zachowanie związków zawodowych domagających się podwyżki wynagrodzeń jest gwoździem do trumny autorytetu tego zawodu i systemu. Nie oznacza to, że tak ma być zawsze. Odpowiedzialność za poziom i charakter edukacji na poziomie gminy i województwa powinna wyczerpywać strukturę edukacji. Wreszcie nauczyciel byłby odpowiedzialny za sposób, nauczane treści i koordynację poziomów. Wymaga to wysiłku, odwagi i konsekwencji działania. Po co?

Żeby przestać urządzać się byle jak w czarnej dziurze systemu, a dzieciom zapewnić samodzielność w kraju zamiast emigracji z gwarancją statusu marginesu społecznego.

Opracowanie: Jola
Źródło: WolneMedia.net


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.