Wyrok za znęcanie się nad dzikiem podczas polowania

Opublikowano: 08.11.2018 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Prawo, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

Przeczytano 1774 razy!

Rafał Gaweł z fundacji Ludzie Przeciw Myśliwym po trzech latach wywalczył sprawiedliwość: sąd skazał myśliwego, który w kwietniu 2015 w świętokrzyskim usiłował kastrować nożem żywego dzika.

Cała sprawa miała miejsce we wsi Jędrzejów. Agnieszka i Janusz Lechowicz, właściciele gospodarstwa, w pobliżu którego odbywały się polowania, byli często nękani nocnymi strzałami w pobliżu ich domu. 2 kwietnia około północy wyszli, słysząc strzały. Domagali się od polujących przedstawienia odpowiednich dokumentów i wylegitymowania się. Kiedy łowczy odmówili, wezwano policję. Zanim jednak funkcjonariusze przyjechali, jeden z myśliwych zaczął leżącemu obok konającemu dzikowi wycinać nożem jądra na oczach świadków, choć zwierze jeszcze żyło.

Kiedy Lechowiczowie podnieśli krzyk, drugi z myśliwych dobił dzika kolejnym strzałem, zapakował do samochodu i obaj uciekli z miejsca zdarzenia. Sprawą zajęła się fundacja LPM, która wystąpiła jako pokrzywdzony – w imieniu zwierzęcia. Rafał Gaweł był oskarżycielem subsydiarnym. Twierdzi, że od początku organy ścigania mnożyły trudności, mimo że Agnieszka Lechowicz posiadała zdjęcia z całego zajścia.

„Prokuratura dawała wiarę myśliwym, że oni wiedzą co robią i zwierzę na pewno nie cierpiało. Umarzała sprawę, bo nie mieliśmy dowodów. Były zdjęcia, byli świadkowie, ale nie było dzika. Mieszkańcy wsi powiedzieli nam, że został poćwiartowany siekierą, skóra zakopana, a mięso rozdane wśród znajomych. To by znaczyło, że ludzie zjedli nieprzebadane mięso” – mówił w rozmowie z TVN24. „W sądzie najpierw twierdzili, że akt wpłynął po terminie, a gdy okazało się, że nasza koperta u nich zaginęła, uznali, że oskarżenia są bezzasadne. Dopiero Sąd Okręgowy w Kielcach po moim odwołaniu nakazał zająć się sprawą sądowi w Pińczowie. Rozpoczął się długi proces, odbyło się wiele rozpraw, na których ani razu nie było prokuratora. Nie przyszedł nawet na rozprawę apelacyjną.”

Prokurator domagał się uniewinnienia, ale Sąd Okręgowy w Kielcach podtrzymał decyzję sądu pierwszej instancji: cztery miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sędzia Jak Klocek potępił myśliwskie okrutne zwyczaje, które pozwalają na postrzelenie zwierzęcia i obserwowanie jak kona w męczarniach. Zadał także kłam przesądowi, że dziczyzna „śmierdzi”, jeśli samiec nie zostanie szybko wykastrowany.

„Tu nie o wysokość kary chodzi, ale o napiętnowanie takiego zachowania, pokazanie że tak nie wolno postępować. Trzeba zmienić podejście i sposób traktowania zwierząt” – stwierdził sędzia.

Autorstwo: WK
Zdjęcie: Maurycy Hawranek
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 4,20 (na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X