Wyrok za znęcanie się nad dzikiem podczas polowania

Opublikowano: 08.11.2018 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2366

Rafał Gaweł z fundacji Ludzie Przeciw Myśliwym po trzech latach wywalczył sprawiedliwość: sąd skazał myśliwego, który w kwietniu 2015 w świętokrzyskim usiłował kastrować nożem żywego dzika.

Cała sprawa miała miejsce we wsi Jędrzejów. Agnieszka i Janusz Lechowicz, właściciele gospodarstwa, w pobliżu którego odbywały się polowania, byli często nękani nocnymi strzałami w pobliżu ich domu. 2 kwietnia około północy wyszli, słysząc strzały. Domagali się od polujących przedstawienia odpowiednich dokumentów i wylegitymowania się. Kiedy łowczy odmówili, wezwano policję. Zanim jednak funkcjonariusze przyjechali, jeden z myśliwych zaczął leżącemu obok konającemu dzikowi wycinać nożem jądra na oczach świadków, choć zwierze jeszcze żyło.

Kiedy Lechowiczowie podnieśli krzyk, drugi z myśliwych dobił dzika kolejnym strzałem, zapakował do samochodu i obaj uciekli z miejsca zdarzenia. Sprawą zajęła się fundacja LPM, która wystąpiła jako pokrzywdzony – w imieniu zwierzęcia. Rafał Gaweł był oskarżycielem subsydiarnym. Twierdzi, że od początku organy ścigania mnożyły trudności, mimo że Agnieszka Lechowicz posiadała zdjęcia z całego zajścia.

“Prokuratura dawała wiarę myśliwym, że oni wiedzą co robią i zwierzę na pewno nie cierpiało. Umarzała sprawę, bo nie mieliśmy dowodów. Były zdjęcia, byli świadkowie, ale nie było dzika. Mieszkańcy wsi powiedzieli nam, że został poćwiartowany siekierą, skóra zakopana, a mięso rozdane wśród znajomych. To by znaczyło, że ludzie zjedli nieprzebadane mięso” – mówił w rozmowie z TVN24. “W sądzie najpierw twierdzili, że akt wpłynął po terminie, a gdy okazało się, że nasza koperta u nich zaginęła, uznali, że oskarżenia są bezzasadne. Dopiero Sąd Okręgowy w Kielcach po moim odwołaniu nakazał zająć się sprawą sądowi w Pińczowie. Rozpoczął się długi proces, odbyło się wiele rozpraw, na których ani razu nie było prokuratora. Nie przyszedł nawet na rozprawę apelacyjną.”

Prokurator domagał się uniewinnienia, ale Sąd Okręgowy w Kielcach podtrzymał decyzję sądu pierwszej instancji: cztery miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sędzia Jak Klocek potępił myśliwskie okrutne zwyczaje, które pozwalają na postrzelenie zwierzęcia i obserwowanie jak kona w męczarniach. Zadał także kłam przesądowi, że dziczyzna „śmierdzi”, jeśli samiec nie zostanie szybko wykastrowany.

“Tu nie o wysokość kary chodzi, ale o napiętnowanie takiego zachowania, pokazanie że tak nie wolno postępować. Trzeba zmienić podejście i sposób traktowania zwierząt” – stwierdził sędzia.

Autorstwo: WK
Zdjęcie: Maurycy Hawranek
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 4,20 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o