Wszędzie spaliny?

Opublikowano: 04.05.2017 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

Ruch samochodowy, szczególnie w dużych miastach, gdzie jego natężenie jest ogromne, ma ogromny wpływ na jakość powietrza. NIK zwraca uwagę na brak przepisów i metod badawczych umożliwiających eliminację z ruchu pojazdów emitujących najbardziej szkodliwe dla zdrowia substancje. Według informacji Izby, organy kontroli ruchu drogowego (policja, inspekcja transportu drogowego) są w niedostatecznym stopniu wyposażone w sprzęt pomiarowy do kontroli spalin lub nie wykorzystują go.

Izba raportuje, że polskie powietrze należy do najgorszych w Europie pod względem jakości. Światowa Organizacja Zdrowia i Europejska Agencja Środowiska oszacowały liczbę śmiertelnych ofiar zanieczyszczeń powietrza w Polsce na ponad 40 tys. Rocznie. Na tak szokująco wysokie wskaźniki ma wpływ właśnie ruch samochodowy oraz lotnictwo. Powietrze zatruwane jest przez węglowodory, cząstki azotu i węgla, związki siarki i metali. Najczęstszymi chorobami powodowanymi przez spaliny samochodowe są: astma, przewlekłe choroby płuc, stany zapalne dróg oddechowych, nowotwory, choroby serca oraz układu nerwowego.

Według danych Eurostatu, rosnący import używanych samochodów powoduje, że w Polsce blisko 60 proc. aut jeżdżących po drogach ma więcej niż 10 lat.

NIK zwraca również uwagę na niedostateczne wyposażenie organów kontroli ruchu drogowego w sprzęt pomiarowy oraz niewielki stopień jego wykorzystania.
Policja dysponuje ograniczoną ilością analizatorów spalin oraz dymomierzy, w związku z czym policjanci nie posiadający tych urządzeń mogą dokonywać jedynie wzrokowej oceny stanu układu wydechowego, przy czym dostęp do tego układu bez kanału lub podnośnika jest niemożliwy. Policja ma 37 specjalistycznych pojazdów do kontroli emisji spalin. W 2015 roku przeprowadziła łącznie 4438 takich kontroli. W co czwartym przypadku (1143 razy) stwierdzono naruszenie norm ochrony środowiska.

Źródło: NowyObywatel.pl

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Stanlley 04.05.2017 11:46

    No wszystko fajnie, ładnie – tylko od czego są stacje kontroli pojazdów i coroczne kontrole? Ja to widzę tak że skoro mój pojazd przeszedł kontrolę coroczną za którą zapłaciłem to mam prawo się poruszać takim pojazdem po drogach. Co za tym idzie policja nie ma prawa mi dać mandatu ani zatrzymać dowodu lub zabronić wjazdu/wyjazdu do miasta.

  2. MvS 04.05.2017 13:17

    A jaki związek ma przegląd techniczny prawie pełnoletniego samochodu ze współczesnymi normami emisji spalin ? Jeżeli samochód w momencie produkcji spełniał Euro 3, to jakim cudem po 10 latach ma spełniać Euro 6 ?
    „…w Polsce blisko 60 proc. aut jeżdżących po drogach ma więcej niż 10 lat” i tyle w temacie. A jakby się okazało ile z tych 60 procent aut ma ponad 20 lat i nie ma żadnych katalizatorów, to obraz byłby pełny. Celem komisji europejskiej jest stopniowe zredukowanie liczby trucicieli, tylko niepokorni Polacy „nie chcą” na ten szczytny cel pieniążków wyłozyć.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.