Współcześni rywale Chrystusa – 3

Opublikowano: 23.07.2014 | Kategorie: Publicystyka, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 1604

W Rosji – zwłaszcza w latach 1990., kiedy zawaliła się zmurszała konstrukcja ideologii marksistowsko-leninowskiej – pojawiło się wielu oszustów: jasnowidzów, proroków, uzdrowicieli, wróżbitów, czy wreszcie Chrystusów. Im bardziej Rosja pogrążała się w chaosie, tym było ich coraz więcej i więcej. Ale tylko jeden żerował na śmierci. Grigorij Grabowoj.

Twierdził, że potrafi wskrzeszać ludzi, teleportować się, leczyć z AIDS i nowotworów w różnych stadiach, a także diagnozować usterki sprzętu elektronicznego na odległość. Do jego „sukcesów” jako uzdrowiciela można zaliczyć wyleczony w ciągu kilku tygodni nowotwór, zrośnięte w kilka dni żebra, cudownie odtworzoną nerka. A wszystko poparte dokumentacją medyczną. Na jego stronie internetowej można przeczytać, że „zapobiega katastrofom i ratuje od chorób. Swoje zdolności jasnowidztwa, przepowiadania i uzdrawiania realizuje, przekazując technologie autorskiego nauczania”. Uzdrowiciel to nie jedyne wcielenie Grigorija Grabowoja. Był Jezusem, obiecującym wszystkim zmartwychwstanie i pokonanie śmierci. Naukowcem – został członkiem Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych i Międzynarodowej Akademii Informatyzacji, członkiem Profesjonalnej Ligi Psychoterapeutycznej. Wynalazcą – opatentował kilka wynalazków. Posiada stopień doktora nauk technicznych. Był politykiem, liderem partii DRUGG – obiecywał Rosjanom wybawienie od nieszczęść, a całej ludzkości bezpieczny świat wolny od katastrof. Gwarantował, że jako prezydent Rosji da wszystkim „wieczne życie” i co miesiąc będzie wypłacać 12 tysiące rubli każdemu obywatelowi niezależnie od wieku.

Grigorij Grabowoj urodził się 14 listopada 1964 roku na południu Kazachstanu. W 1986 roku ukończył wydział matematyki stosownej i mechaniki na Taszkienckim Uniwersytecie Państwowym. W 1990 roku zaproponował swoje usługi uzbeckim liniom lotniczym, które wtedy cieszyły się bardzo złą sławą – co roku dochodziło do kilku katastrof. Miał zajmować się pozazmysłową diagnostyką samolotów i decydować o tym, który samolot pozostanie na lotnisku, a który poleci. W 1994 roku ze zdolności proroka lotniczego zaczęli korzystać prezydent Uzbekistanu i wyższej rangi uzbeccy urzędnicy państwowi. Szybko jego sława wykroczyła poza granice Uzbekistanu, aż w końcu dotarła do Rosji. Zainteresowało się nim nawet wojsko, co nie jest niczym dziwnym, ponieważ rosyjskie władze swego czasu często korzystały z tego typu usług. W 1995 roku Grabowoj przeprowadził się do Rosji. W Moskwie zawarł znajomość z zastępcą szefa służby bezpieczeństwa przy prezydencie Rosji Borysie Jelcynie Gieorgijem Rogozinem. Zgodnie z słowami Grabojowa, przez dwa lata konsultował administrację prezydenta.

W 2001 roku Grabowoj stworzył sektę „Nauki Grigorija Grabowoja”. Działała na zasadzie piramidy – najpierw sam szkolił nauczycieli, którzy potem prowadzili różnego typu kursy i seminaria m.in. w zakresie wskrzeszania zmarłych i uzdrawiania. Szkolenie wstępne kosztowało 2 tys. rubli. Prowadzono również zajęcia indywidualne. 10% dochodów trafiało na konto Nauczyciela. Ośrodki sekty znajdowały się w 58 regionach Rosji i innych krajach byłego Związku Radzieckiego. Cieszyła się ona ogromną popularnością, ponieważ po upadku Związku Radzieckiego rosyjskie społeczeństwo było bardzo podatne na wszelkiego rodzaju uzdrowicieli, proroków, wróżbitów i wszelkiej maści ludzi, którzy twierdzili, że posiadają paranormalne zdolności. U szczytu kariery prowadził własne programy w państwowej telewizji „Formuła zdrowia”, „Trzecie oko” i „Zapowiedzi katastrof lotniczych”. W 2004 roku na konferencji prasowej ogłosił, że jest drugim wcieleniem Chrystusa. Do radia „Echo Moskwy” na dowód swoje „boskości” przyprowadził kilku wskrzeszonych przez siebie ludzi.

Jego kariera zakończyła się z hukiem, kiedy w rosyjskich mediach pojawiła się informacja, że proponował matkom dzieci, które zginęły podczas szturmu opanowanej przez czeczeńskich terrorystów szkole w Biesłanie, iż wskrzesi je za symboliczne 39 500 rubli (liczba oznaczająca w jego naukach „trzydziewiąte królestwo” w piątym wymiarze).

W tym samym czasie obudziły się w nim ambicje polityczne. Rzekomo w jednej z proroczych wizji zobaczył siebie na Kremlu. Założył partię DRUGG (Na rzecz Rozpowszechniania Nauk Grigorija Grabowoja) i zapowiedział, że zamierza wystartować w wyborach prezydenckich w 2008 roku. Twierdził, że jako nowy prezydent Rosji w pierwszej kolejności podpisze dekret „O zakazie śmierci na terytorium Federacji Rosyjskiej”. Program jego partii był dość kontrowersyjny i obejmował 10 punktów. Niektóre z nich: wszystkie siły państwa i społeczeństwa powinny skoncentrować się na zapewnieniu wiecznego szczęśliwego życia człowieka, bezpieczeństwa całego świata i zjednoczeniu wszystkich państw świata…

Grabowoj nie zdążył jednak zarejestrować swojej kandydatury w wyborach prezydenckich, ponieważ w marcu 2006 roku rosyjska prokuratura wszczęła formalne postępowanie przeciwko uzdrowicielowi. 5 kwietnia 2005 roku w został wyprowadzony w kajdankach z moskiewskiego hotelu Kosmos, gdzie prowadził jedno z wielu seminariów o zmartwychwstaniu i oczyszczeniu duszy. Sprawa ciągnęła się przez trzy lata. Dopiero w lipcu 2008 roku sąd rejonowy w Moskwie skazał Grigorija Grabowoja za oszustwa na karę 11 lat pozbawienia wolności i grzywnę w wysokości 1 mln rubli. Wyłudzania pieniędzy od matek Biesłanu nikt mu nie udowodnił. Uzdrowiciel twierdził, że jest to kara za jego ambicje polityczne. Adwokaci Grabowoja złożyli apelację. Wyrok został skrócony do 8 lat kolonii karnej i 750 tys. rubli. Jednak wyszedł na wolność po odsiedzeniu połowy wyroku w połowie 2010 roku. Jeszcze przed opuszczeniem kolonii karnej w Kraju Permskim deklarował, że chętnie wybierze się do Mieżdurieczeńska, gdzie w katastrofie w kopalni węgla zginęło 67 górników.

Autor: Beata Zieniewicz
Źródło: Głos Rosji


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. bXXs 23.07.2014 20:23

    Wielu prawdziwych wizjonerów dostało za swoje wizje. E tam Kopernik itp, człowiek, który nakazywał myć ręce lekarzom po sekcjach zwłok aby nie zarażać (nie widzialnymi potworami), padające jak muchy rodzące pacjentki marniej skończył. Podobnie pan, który odkrył przyczynę szkorbutu czy ludzie leczący z powodzeniem raka, aids i inne wynalazki.
    Z byle powodu nie doradza się prezydentom.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.