Wojsko w Boliwii łamie strajki ostrą amunicją

Opublikowano: 20.11.2019 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1631

Zorganizowany przez administrację USA przewrót w Boliwii każdego dnia przynosi nowe manifestacje protestu, strajki i ofiary śmiertelne. Wczoraj wojsko atakowało strajkującą rafinerię pod La Paz zabijając co najmniej trzy osoby i raniąc dalsze trzydzieści. Żywność zdrożała dwukrotnie i zaczęło jej brakować, nie ma benzyny, a wojsko, któremu „tymczasowa prezydent” ze skrajnej prawicy Jeanine Añez dała zielone światło na bezkarne zabijanie, nie jest w stanie zaprowadzić nowego porządku.

W La Paz, gdzie z powodu strajków i blokad dróg zaczyna brakować paliw, długie kolejki ustawiają się przed sklepami spożywczymi i na targach, gdzie coraz trudniej znaleźć żywność, mimo skoku cen. Rząd tymczasowy obiecuje „mosty powietrzne” wojska, które miałyby zapewnić dostawy, lecz na razie nie widać żadnych rezultatów – protesty przeciw puczystom sparaliżowały kraj. Zmuszony do dymisji lewicowy prezydent Evo Morales pozostaje na wygnaniu w Meksyku.

Od zamachu bardzo wzrosła rola polityczna lokalnego Kościoła, który próbuje doprowadzić do rokowań puczystów z partią socjalistyczną Moralesa, ciągle mającą większość w parlamencie. Chodzi o wybór nowego Wysokiego Trybunału Wyborczego (odpowiednika polskiej PKW), jedynego, który może ogłosić i zorganizować przedterminowe wybory parlamentarne i prezydenckie.

Tymczasem dwójka najbliższych sojuszników samozwańczej „prezydent” Añez, Carlos Mesa, który przegrał w październiku wybory z Moralesem i najgłośniejszy rzecznik nowej władzy Luis Fernando Camacho, naciskają na nią, by nie bawiła się w negocjacje, tylko ogłosiła wybory własnym dekretem. Byłoby to łatwiejsze niż rekonstrukcja boliwijskiej PKW, której członkowie zostali przez puczystów wsadzeni do więzienia. W takim razie manifestacje zwolenników obalonego Moralesa, przeciw powrotowi rządów oligarchii, raczej nie wygasną. Boliwia znalazła się na skraju wojny domowej.

Autorstwo: JSz
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 7, średnia ocena: 4,71 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
piosk2
Użytkownik
piosk2

Przypadkiem tak się składa, że Boliwia ma bardzo duże i bogate złoża Litu. (z którego przypadkiem wykonuje się obecnie akumulatory) Poprzednio urzędujący prezydent chciał zbyt wiele od korpo której udzielił koncesji na ekspoloatację. Mianowicie chciał, aby dostarczyła ona technologię do przerobu litu do gotowego półproduktu na miejscu. Niestety nie leżało to w interesie korpo, która chciała się wymigać. Koncesja została odebrana, a po zwycięstwie w wyborach prezydenta (pierwszego i jedynego w historii tego kraju przedstawiciela ludnosci tubylczej) się zaczęło.
“Oddolne” ruchy i protesty spowodowały ustąpienie prezydenta przed drugą turą wyborów (nie miało na to wpływu uwięzienie brata prezydenta), konstytucyjny zastępca prezydenta – marszałek zaginął i władzę przejeła pani prezydent, która reprezentuje mniejszość “kaukaską” i niewątpliwie interesy pewnej korporacji.
Przecież nie można pozwolić, aby interesy jakichś tubylców stanęły na drodze rewolucji energetycznej całego świata (nie wspominając, że także na drodze pewnej korpo do uwłaszczenia się na bogactwie naturalnym pewnego kraju.)

Jak się to skończy ? Zobaczymy, ale nie wróżę sukcesu ludności tubylczej.

Informacje w komentarzu zaczerpniete z bloga:
https://rewolucjaenergetyczna.wordpress.com/

Koszerny Adolf
Użytkownik
Koszerny Adolf

Boliwia ma lit.Polska też ma ponoć ciekawe złoża. Wojska okupacyjne też już są. Ciekawe kiedy destabilizacja kraju?

Cosmo
Użytkownik

Z Partią interesu Syjonistycznego nie będzie żadnego puczu czy destabilizacji na lokalną skalę. Wszak PiS doszedł do władzy dzięki koszernym i USA. Kelnerzy zrobili swoje, pieniądze wzięli i milczą. A lud się cieszy i maszeruje ku świetlanej, socjalistycznej przyszłości jak owce na rzeź.