Wojna z dzikami nabiera rozpędu

Opublikowano: 02.12.2018 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Prawo, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

Przeczytano 1923 razy!

Ekolodzy alarmują: w Dzienniku Ustaw ukazało się rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 15 listopada 2018 roku w sprawie wysokości ryczałtu za wykonanie odstrzału sanitarnego dzików. Za każdą odstrzeloną samicę myśliwy dostanie 650 zł, za samca 300. Czysty zysk.

Jan Krzysztof Ardanowski wydał rozporządzenie pomimo żywego sprzeciwu organizacji ekologicznych. Formalnie to zryczałtowany „zwrot kosztów” poniesionych przez myśliwego na odstrzał. Jak podaje Money.pl. w uzasadnieniu przedstawiono nawet szczegółową kalkulację tej kwoty dla jej maksymalnej wartości. Z dokumentu wynika, że sam strzał wyceniono na 112 zł. Ocena wieku samicy i kontrola rzetelności dokumentowania to 70 zł, dłuższy pobyt na łowisku – 280 zł, dojazd – 50 zł. Tyle kosztuje życie zwierzęcia

„Myślenie jest takie, żeby jak najwięcej dzików zabić. Myśliwy może na to dostać nawet dzień wolny, postrzela sobie, pracodawca zapłaci, a dodatkowo do kieszeni wpadnie jeszcze 650 zł. Tymczasem pieniądze powinny trafić do rolników na skuteczną bioasekurację, czy inne procedury ochrony chlewni. Natychmiast powinniśmy także zakazać dokarmiania dziko żyjących zwierząt” – komentował projekt jeszcze na początku miesiąca Radosław Ślusarczyk, prezes stowarzyszenia Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot. Od 24 października jego założenia zaczęły już obowiązywać.

Część myśliwych również była przeciwna takiemu stawianiu sprawy: Miłosz Marszał, sekretarz Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Łowieckich i Okołołowieckich i redaktor „Braci Łowieckiej” uważa, że taka „łapówka” myśliwym uwłacza: „Łowiectwo nie ma być źródłem dochodów. Ja rozumiem, że państwo nie ma innych instrumentów, żeby zachęcić myśliwych do tego działania, ale to przekupywanie może nie być skuteczne. Stawiają nas w roli wyłapywaczy. Taka redukcja jest działaniem czysto administracyjnym i sprowadza nas do roli reduktora zwierzyny.”

Ale najwyraźniej minister rolnictwa uważa, że wymyślił doskonały plan. Nie dostrzega, że nie przekonuje on już nawet rolników ponoszących faktyczne straty z powodu afrykańskiego pomoru świń, którzy w przeciwieństwie do ministra dostrzegają, że klucz tkwi w działaniach bioasekuracyjnych a łowczy najzwyczajniej w świecie często wirusa roznoszą dalej.

„Uważamy, że odstrzał sanitarny dzików, wprowadzony przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi rozporządzeniem w sprawie zarządzenia odstrzału sanitarnego dzików nie przynosi wymaganych efektów. Obecna forma odstrzału jest metodą nieefektywną, a działalność kół łowieckich jest nadal nieefektywna” – stwierdził Piotr Burek, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej.

Autorstwo: WK
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 2, średnia ocena: 1,50 (na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. ZIWK 02.12.2018 11:23

    Może „minister” powinien porozmawiać z samymi zainteresowanymi?
    Myślę o zwykłej losze z warchlakami :) . Zapewne by pobił rekord wspinaczki na drzewo – nawet gdyby drzewa nie było w pobliżu.

  2. Prawda Boli 03.12.2018 09:33

    Może niech obrońcy zwierzyny ŁOWNEJ przyjadą do mnie do miast i zrobią porządek z zniszczeniami które w biały dzień robią mi dziki?

  3. wolny elektron 04.12.2018 00:26

    Zachwiana została pewna równowaga. Dziki ostatnimi laty mają raj na ziemi w postaci niezwykle zmasowanych upraw kukurydzy. nic tylko żreć i się mnożyć.
    Naturalni wrogowie – wilki, zostały wytępione.
    Podobna sytuacja dotyczy bobrów, dla których wilk był jedynym naturalnym wrogiem.
    Kiedy patrzę co bobry wyprawiają to się płakać chce. Poniszczone drzewa,
    podziurawione wały przeciwpowodziowe i groble, zalewane pola.

  4. marioelche 04.12.2018 05:15

    Czyli jak zwykle wychodzi na to ze to ludzie stwarzaja problemy. A potem lamentuja ze plaga tego czy owego. A z punktu widzenia zwierzat, to ludzie sa plaga, która zagarnia coraz wiecej terenow pod miasta, uprawy , drogi, kopalnie itp.
    Tylko dziki nie maja swojego ministra , ktory nakazalby redukcje ludzi..

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X