Włochy i USA notują niemal zerowy sezon grypowy

Opublikowano: 04.05.2021 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 1372

W okresie tzw. pandemii koronawirusa znikają wszystkie choroby. Znikają statystycznie, bowiem ludzie jak chorowali tak chorują, jakkolwiek środowisko medyczno-naukowe stworzyło nowe interpretacje i klasyfikacje.

Tak jak w niemal wszystkich krajach świata gdzie obowiązuje polityczno-ideologiczna narracja o przepotężnym wirusie mającym powodować Covid-19, tak i we Włoszech istnieje niemal wyłącznie “koronawirus” a zniknęła zwykła sezonowa grypa. Informuje o tym z dumą włoski Instytut Służby Zdrowia (Istituto Superiore di Sanità), który twierdzi, że w wyniku zachowania tzw. środków ochronnych – maseczek, dystansu, lockdownu, żeli, bądź innych pseudo-medycznych przyczyn – sezonowa grypa niemal zupełnie i cudownie zniknęła.

Każdego roku we Włoszech na sezonową grypę choruje około 6 milionów osób, a coroczna liczba ofiar sięga 10 tysięcy. W tym cudownym sezonie 2020-21 grypa literalnie zniknęła. Instytut Zdrowia podaje, że “od początku sezonu [grypowego] czyli od 46 tygodnia 2020 roku do 16 tygodnia 2021 roku na terytorium kraju nie odnotowano ani jednego przypadku grypy.”

„Ta choroba zwyczajnie zniknęła” – stwierdził zdziwiony Antonio Bella z departamentu chorób zakaźnych w Instytucie Służby Zdrowia, pomimo że tenże Instytut przewidywał szczególnie ciężki sezon grypowy. Do prognozowanej “wielkiej grypy” we Włoszech nie doszło, bowiem wszystkie statystyki przejęło zjawisko nazwane “Covid-19”, któremu przypisano wszystkie niemal przypadki śmierci, tak sezonowej grypy jak i wielu innych chorób.

Podobnie wygląda to w statystykach Stanów Zjednoczonych. Jeśli w przed-pandemicznym sezonie 2018-2019, kiedy to stosowano w miarę normalną klasyfikację chorób, zanotowano w USA 35,5 miliona przypadków grypy, ponad 16,5 miliona wizyt lekarskich, 491 tysięcy hospitalizacji i 34 200 ofiar śmiertelnych sezonowej grypy – a był to “lekki” sezon grypowy, gdyż w latach 2017-18 zmarło 61 tysięcy osób – to w sezonie grypowym 2020-2021 zanotowano dotychczas… 450 ofiar śmiertelnych.

Jeszcze dobitniej widać tę zmianę na przykładzie liczby zmarłych na sezonową grypę dzieci: w sezonie 2017-2018 zmarło 188 dzieci, w 2018-2019 – 144 dzieci, 2019-2020 – 198, a w obecnym sezonie 2020-2021 zanotowano śmierć jednego dziecka. Statystki te są o tyle ważne, że w Stanach Zjednoczonych szpitale i lekarze nie mają obowiązku przekazywania danych o osobach chorych czy zmarłych na sezonową grypę – z wyjątkiem dzieci – i stąd agencja CDC (Centra Kontroli Chorób i Prewencji) publikuje w ciągu całej swej historii tylko szacunkowe dane.

Przy całej rozbudowanej biurokracji i administracji medycznej, przez lata lobby medyczne, naukowe i polityczne nie zadbały o stworzenie wiarygodnych systemów rejestracji chorób i autentycznej prewencji. Wydaje się to działaniem całkiem celowym i wykorzystanym w Stanach Zjednoczonych na przykładzie np. systemu VAERS mającemu śledzić poszczepienne skutki ubocznych, który jednak jako zupełnie dobrowolny nie stanowi wiarygodnego źródła danych.

Jest to o tyle wygodne dla każdej z tych grup, a szczególnie dla warstwy politycznej, że operując niewiarygodnymi danymi – jak to obserwujemy np. w przypadku “liczby ofiar Covid-19” – można na żądanie rozpętać dowolną “pandemię” i zmanipulować społeczeństwa. Jednak po półtorarocznej „pandemii covidowej” temat staje się nieco przebrzmiały politycznie więc pora na kolejną odsłonę pandemiczną. Wpływowe środowiska skupione wokół pisma „Politico” właśnie piszą, że sezon grypowy 2021-22 będzie wyjątkowo brutalny. Firmy farmaceutyczne już opracowują kombinowane szczepionki zawierające w jednym pakiecie „środek przeciwko covid oraz sezonowej grypie” i przy nadciągającym terrorze paszportów szczepionkowych każdy będzie zmuszony do poddania się kolejnemu eksperymentowi medycznemu.

Źródło: Bibula.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 13, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Kaczor3333
Użytkownik
Kaczor3333

Trzeba będzie pomyśleć nad nową odmianą wirusa, wtedy zniknie koronawirus. No i znaleźć do tego oszołomów z tytułami, którzy będą głosić takie teorie.

BANDZIORkaq
Użytkownik
BANDZIORkaq

Niczym iluzjonisci wyciągnęli cowida z kapelusza, najważniejsze żeby widownia uwierzyła w coś czego nie widać , że stanowi niebagatelne zagrożenie. Nie sądzę żeby dalej brnęli w tym kierunku, już zbyt wielu wątpi i widzi matactwo, szok był na początku , teraz już przedstawienie nikogo nie szokuje, za długo to trwa. Teraz pora na zmiany klimatyczne, wszędzie już tego pełno, reklamy, wiadomości, fotowoltaiczne panele, zużycie wody na wyprodukowanie koszulki, lodowce , plastik, krowie pierdy , głos młodszego pokolenia wołający na pustyni, że planeta umiera, pranie mózgu na każdym kroku, kolejne niezmierzalne i niewidzialne straszydlo , dzięki któremu pozbawią nas resztek przywilejów i praw. Tylko że patrząc na ten cholernie zimny maj ciężko dopatrzeć się globalnego ocieplenia.

Doctor Who
Użytkownik
Doctor Who

To już było. W roku 1000 miał zginąć cały świat. Każde zaćmienie w starożytnym Egipcie wieszczyło zagładę. Należy wspomnieć o Lucyferze, który wielokrotnie był o włos od zwycięstwa. Wielokrotnie byliśmy o krok od zagłady. Bez naszej interwencji te straszne apokalipsy rozwiewały się bez śladu. Tak będzie i teraz. To co jest w tym naprawdę szkodliwe to niecelowe przeciwdziałania. Aktualna katastrofa pokazuje to jasno.