Władze Bangladeszu odcinają internet by ukryć masakrę

Opublikowano: 07.08.2018 | Kategorie: Polityka, Prawo, Świat komputerów, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 551

Uczniowski protest w sprawie poprawy warunków drogowych w Bangladeszu wymknął się spod kontroli. Przeciwne demonstracjom władze wykorzystały gaz, gumowe kule, a także pro-rządowe bojówki by uciszyć i pozbyć się problemu. Nie brakuje ofiar, w tym śmiertelnych. By utrudnić komunikację, a także kontakt z resztą świata, rząd postanowił spowolnić i ograniczyć działanie internetu mobilnego.

Uczniowie protestowali po śmierci 2 z nich po kolizji jadącego zbyt szybko busa. Wyłączono transmitery internetu w technologii 3G i 4G, choć problem nie występuje w tej samej skali w przypadku wifi oraz technologii kablowej. Przedstawiciel krajowej organizacji odpowiedzialnej za zarządzanie mediami przyznał, że otrzymał rządowy rozkaz ograniczenia do nich dostępu. Działanie ma ukryć barbarzyńskie zachowania władz – bliżej nieokreślone bojówki krążą po stolicy, atakując bezkarnie wszystkie osoby protestujące, a nawet jedynie przypominają uczniów przez ubiór. Premier Bangladeszu nie zabrała głosu na ten temat.

Zdumiewa odwaga nielicznych obywateli z dostępem do internetu. Ukrywający się pod pseudonimem VPM43 jest jednym z głównych informatorów na temat rozlewu krwi. Mimo, że nie brał udział w protestach jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie – jego dane zostały ujawnione a bojówki najemnicze czyhają na jego życie. W tym momencie stara się opuścić kraj. W podobnej sytuacji znajdować się mogą dziesiątki innych bezimiennych informatorów.

Mimo XXI wieku, na świecie nie brakuje barbarzyńskich sytuacji. Sytuacje w której rząd z pozoru cywilizowanego kraju z dumą ogłasza, że odpowiada za zatrzymywanie protestów w ten sposób wydaje się nie do pomyślenia. Informatorzy więc apelują – poinformujcie władze swoich krajów. Władze Bangladeszu mają niezwykle cenić sobie kontakty i pochwały od przedstawicieli obcych krajów. Poinformowanie ich o masakrze może być jedynym sposobem, w jaki pomóc mogą szarzy obywatele reszty świata.

Autorstwo: DoritosNachoCheese
Na podstawie: News.abs-cbn.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl


TAGI: , , , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. Radek 07.08.2018 17:08

    Czyli ludzie protestowali przeciwko jadącemu autobusowi? Dziwne. Czyli uczniowie chcą aby rzad postawił wszędzie radary i karał wszystkich. No chyba, że chodzi o poprawę dróg, ale tego się nie osiągnie protestami. Tak samo protestami się nie usunie korupcji.
    Takie protesty są finansowane, a nie samoistne. Dlatego aby spowolnić przepływ informacji rzad wyłączył internet komórkowy. Inaczej może dojść do rozlewu krwi jeszcze większego. Więc nie ma w tym NIC złego. Czasem trzeba wyłączyć ludziom możliwość wysyłania spreparowanych filmików i nakręcania atmosfery wrogości.

    Poza tym zabicie 2 osób, to jeszcze nie masakra. Chyba ktoś się szykuje na szerzenie demokracji w Bangladeszu.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.