Wieśniacy z Indonezji zatłukli z zemsty 292 krokodyle

Opublikowano: 22.07.2018 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 206

Jak w horrorze zakończyły się poprzedniej soboty uroczystości pogrzebowe pewnego mężczyzny we wsi Sorango (Zachodnia Papua) w Indonezji. Gdy ziemia skryła już trumnę ze zwłokami część gości udała się nie na stypę, ale na farmę hodowlaną krokodyli. Byli uzbrojeni w siekiery, młoty, długie noże a nawet łopaty; pełni wściekłości z tym narzędziami rzucili się na 292 gady. Wszystkie zatłukli, w tym część była jeszcze całkiem młodziutka.

Jak się okazało pogrzebany mężczyzna zginął prawdopodobnie od śmiertelnych ran zadanych właśnie przez krokodyla. Wieśniacy postanowili pomścić swego ziomka. Policjantów było za mało, aby byli w stanie przeszkodzić rozwścieczonym tubylcom.

Dodatkowy problem w tym, że zabite krokodyle były nie tylko prywatną własnością, ale są one tam również objęte ochroną (ten gatunek). Głównym sprawcom i mścicielom postawiono już oskarżenie; w najgorszym przypadku grozi kara nawet pięciu lat więzienia, co przy takiej ilości zabitych zwierząt wcale nie jest wykluczone.

Policja indonezyjska sprawdza także, czy działająca z wszelkimi pozwoleniami od kliku lat farma była odpowiednio zabezpieczona. Hodowla aligatorowatch krokodyli rozpowszechniła się od połowy ubiegłego wieku i nie jest łatwa, ale pożyteczna, bo dostarcza nie tylko mięsa i skór, ale część młodych osobników jest wypuszczana do ich naturalnego środowiska, by wzmocnić grożący wyginięciem gatunek. Hodowla taka nie jest bezpiecznym zajęciem, zdarzają się np. ucieczki krokodyli i to masowe. Oto pięć lat temu podczas powodzi z pewnej farmy uciekło ni mniej, ni więcej tylko 15 tysięcy aligatorów!

Uspakajamy, że nie było to ani w Polsce, ani nawet w Europie, lecz w dalekiej Afryce, a uciekinierzy nie rozpełzli się po wioskach (bo ich nie było w pobliżu) w poszukiwaniu pokarmu, ale udali się wszyscy do pobliskiej wielkiej rzeki (1750 km) Limpopo. Z hodowlą w Polsce to wcale nie żart; niektórzy już tego próbują. Pewien niebiedny biznesmen, właściciel dużej firmy drobiarskiej Konspol, dostarczające kurczaki do fast foodów w całej Europie, postanowił hodować krokodyle na dużą skalę i karmić je drobiowymi resztkami.

Autorstwo: ls
Na podstawie: BBC, NZZ
Źródło: Swiato-Podglad.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o