Wielu Brytyjczyków kupiło na święta zgniłe indyki

Opublikowano: 28.12.2022 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 2951

Czy to możliwe, żeby aż tak dużo klientów zakupiło w supermarkecie zgniłego indyka? Media społecznościowe zaroiły się od zdjęć zepsutego mięsa i skarg Brytyjczyków na zrujnowane Święta Bożego Narodzenia.

Brytyjczycy w całym kraju twierdzą, że ich Boże Narodzenie zostało zrujnowane po tym, jak odkryli, że zakupiony przez nich w supermarkecie indyk był zepsuty. W sieci zaroiło się od zdjęć prezentujących surowe mięso z indyka o ciemnym kolorze skórki i z wieloma przebarwieniami. Internauci poskarżyli się również na nieprzyjemny zapach wydobywający się z mięsa, co zmusiło ich do wyrzucenia całej porcji indyka. Na jakość otrzymanego mięsa narzekali klienci przeróżnych supermarketów, w tym Sainsbury’s, Lidla, Asdy, Tesco i Morrisons. A jeden z mężczyzn umieścił w mediach społecznościowych pod zdjęciem rozmrożonego indyka następujący wpis: „Mój indyk jest zgniły. Boże Narodzenie zrujnowane. Dzieci płaczą. Teraz musimy zjeść fasolę na grzance. Absolutna hańba”.

W innym z kolei wpisie czytamy: „Serio, co to do cho**ry jest… Właśnie rozmroziłam mojego indyka z @LidlGB… Święta zrujnowane. Jest Wigilia… to jakiś żart. Nie tylko nie mam mięsa, [ale mój] dom pachnie zgniłym mięsem. To niedopuszczalne”.

W czasie Świąt Bożego Narodzenia w mediach społecznościowych zaroiło się od zdjęć zepsutego mięsa zakupionego w supermarketach. „Sainsbury’s, właśnie otworzyliśmy naszego indyka i jest zgniły, mimo że ma datę przydatności do spożycia do 27 grudnia! Jak możemy otrzymać zwrot pieniędzy?” – napisał jeden z internautów. A inny wtórował mu tymi słowami: „Kupiłem indyka mniej niż 5 godzin temu od @sainsburys, otworzyłem go, żeby namoczyć przez noc i jest absolutnie śmierdzący. Jestem mocno rozczarowany. To kompletna porażka, dzięki @sainsburys #rottenturkey #sainsburys”. Wreszcie jeszcze inny internauta napisał: „Nie jestem szczęśliwy @Morrisons, otworzyłem mojego indyka, żeby go ugotować dziś rano [i był] absolutnie zjełczały. Musiałem go wyrzucić, świąteczny obiad zrujnowany. [Indyk] kupiony świeży, data 27, przechowywany w zimnej lodówce”.

Niemal każda sieć supermarketów podjęła w mediach społecznościowych dialog z niezadowolonymi z zakupu klientami. Przedstawiciel supermarketu Morrisons odpowiedział na przykład klientowi cytowanemu powyżej w takich słowach: „Naprawdę za to przepraszamy. Wyślij ten tweet w bezpośredniej wiadomości wraz z kodem kreskowym, kodem partii, datą przydatności do spożycia, sklepem, w którym dokonałeś zakupu, oraz kopią rachunku”. A dodatkowo sieć zamieściła oświadczenie: „Nasz zespół ds. jakości testuje smak wszystkich naszych produktów – przez cały okres świąteczny testowaliśmy nasze indyki pod kątem naszych wysokich standardów jakości i bezpieczeństwa […] Stosujemy też rygorystyczne normy, procedury i testy wraz z naszymi zatwierdzonymi dostawcami. Wszelkie skargi otrzymane od klientów zostaną dokładnie zbadane wespół z naszymi dostawcami, aby zagwarantować naszym klientom satysfakcję i spełnić nasze wysokie standardy jakości”.

Z kolei w oświadczeniu Asdy czytamy: „W te święta sprzedaliśmy setki tysięcy indyków i przepraszamy, że produkt tego klienta nie spełnił naszych zwykłych wysokich standardów. Zachęcamy wszystkich klientów, którzy nie są zadowoleni ze swojego indyka, do skontaktowania się z naszym zespołem obsługi klienta pod numerem 0800 952 0101, abyśmy mogli sprawdzić, co się stało”.

Zaledwie kilka dni temu pisaliśmy o tym, że wiele supermarketów nie wywiązało się także z dostaw zakupów świątecznych robionych online. Klienci supermarketów takich jak Asda, Tesco czy Sainsbury’s, którzy o możliwość dokonania zakupów online tuż przed Świętami Bożego Narodzenia zadbali już wczesną jesienią, poskarżyli się w mediach społecznościowych, że ich zamówienia zostały anulowane lub zawierały dziwne substytuty, o które się nie prosili. Jedna z internautek poskarżyła się na przykład w mediach społecznościowych, że jej slot na zamówienie, zarezerwowany jeszcze w październiku, został właśnie anulowany. Inny internauta poinformował, że nie dostał części zamówienia, w tym ziemniaków, pasternaku i przekąsek i, co gorsza, nie otrzymał nic w zamian. Wreszcie klientka sieci Asda opublikowała w sieci zdjęcie brukselki – dosłownie jednej sztuki, którą otrzymała w ramach zamówienia.

Autorstwo: Marek Piotrowski
Źródło: PolishExpress.co.uk


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. replikant3d 28.12.2022 18:50

    No cóż….żarcia coraz mniej. Więc markety kombinują jak mogą…

  2. Szwęda 28.12.2022 19:35

    Tylko skończony głupek i ignorant kupuje w dzisiejszych czasach mięso w marketach!

  3. Szurnięty Mędrzec 29.12.2022 07:54

    @Szwęda ale dlaczego?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.