Wielki strajk młodych lekarzy w Wielkiej Brytanii

Opublikowano: 27.04.2016 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 443

100 tys. odwołanych wizyt, kilkanaście tysięcy przełożonych operacji – angielska służba zdrowia przeżywa dziś paraliż. Wszystko przez rząd Davida Camerona, który próbuje znacząco wydłużyć możliwy tygodniowy czas pracy tzw. junior doctors. Społeczeństwo w przeważającej większości popiera protest.

Strajk 55 tys. lekarzy stażystów rozpoczął się dziś rano i potrwa do środy wieczora. W tym czasie młodzi medycy nie będą wykonywać pracy w placówkach National Health Service. Podczas poprzedniego strajku, który odbył się w marcu, protestujący świadczyli obowiązki na newralgicznych oddziałach takich jak: położnicze, ratunkowe i intensywnej opieki. Tym razem ich odmowa pracy jest totalna.

Skąd taka determinacja? Chodzi o reformę systemu opieki zdrowotnej wdrażaną przez Partię Konserwatywną. Najbardziej poszkodowaną grupą w wyniki planowanych przemian są właśnie junior doctors czyli lekarze ze stażem 5-15 lat, którzy oprócz pracy kontynuują edukację w zawodzie. Już teraz muszą być gotowi do pracy w godzinach 7-19 od poniedziałku do piątku, co w zestawieniu z koniecznością uczęszczania na zajęcia powoduje zmęczenie i przeciążenia. Minister zdrowia, Jeremy Hunt zamierza jeszcze mocniej dokręcić śrubę. Jego projekt zakłada wprowadzenie nowych kontraktów, obligujących młodych lekarzy do gotowości do pracy w dni powszednie do godz. 21 oraz w soboty do 17. Nie oznacza to oczywiście, że medycy będą codziennie harować od świtu do zmierzchu, jednak zarządcy szpitali będą mieli możliwość korzystania z ich pracy, jeśli zajdzie taka potrzeba. Nadgodziny, które obecnie są płatne podwójnie, po reformie 33 proc. w tygodniu i 50 proc. w weekendy. Stawka podstawowa miałaby wzrosnąć o 13 proc.

Związki zrzeszające lekarzy zgodnie twierdzą, że żadna podwyżka płac nie zrekompensuje takiego wydłużenia czasu pracy. Medycy alarmują, że nowy tryb przyczyni się do degradacji ich życia prywatnego, niemożliwości zaplanowania życia, utrudnień w zakładaniu rodziny, a także stanowi poważne niebezpieczeństwo dla pacjentów, którzy będą narażeni na kontakt z przemęczonymi i wykończonymi psychicznie lekarzami.

Minister Hunt nie zamierza jednak rezygnować ani korygować swojego planu. W lutym nakazał lekarzom podpisanie nowych kontraktów, nie godząc się na żadne ustępstwa. Jego wypowiedzi są naznaczone typową dla neoliberalnych polityków antyspołeczną arogancją. “Żaden związek zawodowy nie ma prawa zawetować obietnic wyborczych, które wybrali w głosowaniu Brytyjczycy. Jesteśmy dumni z NHS jako jednej z naszych najwspanialszych instytucji, ale musimy obrócić tę dumę w działania. Siedmiodniowy tydzień pracy pozwoli nam przekształcić NHS w jeden z najlepszych systemów służby zdrowia na świecie” – wypalił Hunt.

Aż 52 proc. młodych lekarzy rozważa odejście z zawodu bądź emigracje do innych krajów, w przypadku gdy nowe kontrakty zostaną wprowadzone. Ich strajk cieszy się wysokim poparciem społecznym. Badanie opinii publicznej Ipsos Mori pokazuje, że aż 57 proc. Brytyjczyków popiera protest, a tylko 26 proc. jest przeciwnego zdania. Jednocześnie 54 proc. wini za zaistniałą sytuację rząd Davida Camerona, 8 proc. lekarzy, a 35 proc. uważa, że obie strony nie są bez winy.

Autorstwo: PN
Źródło: Strajk.eu


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. agama 27.04.2016 14:21

    W demokracji bezpośredniej na wzór szwajcarski taki typ by nie przetrwał. W systemie patologicznej dyktatury przedstawicielskiej może ludziom do końca kadencji w twarz pluć i jeszcze mieć z tego kokosy.

  2. emigrant001 27.04.2016 15:19

    W Polsce oprócz grup z przywilejami są dwie odmiany patologiczne. prawnicy i lekarze. Różnica między nimi jest niewielka. Prawnik pobiera opłatę już jak o nim pomyślisz a lekarz dopiero jak cie zobaczy. Każdy inny wykonywany zawód jest wynagradzany za efekt natomiast lekarze pobierają ogromne pieniądze już za obietnicę wyleczenia choroby, bo wiedzą że zdrowie jest tylko jedno i na nim się nie oszczędza wiec doją zdechlaków ile wlezie. Jak słyszę gdziekolwiek, że lekarzom dzieje się krzywda, bo za dużo, za ciężko i za w ogóle do du_py i jak wszyscy biadolą, że dla dobra pacjenta trzeba to lub owo to zastanawiam się dlaczego do innych pracowników nikt nie przychyla się z taką troską? Czyżby byli niegodni? niedowykształceni? lub niepotrzebni?

  3. Balcer 27.04.2016 21:20

    I co można z tym zrobić? Każdy może zlikwidować sobie otyłość, zasypiać przed 23:00, nie jeść rzeczy naszpikowanych konserwantami, nie pić cukru z tauryną … i raz na jakiś czas zobaczyć tłumy w przychodni, by przez kolejne miesiące mieć motywację do wytrwania w postanowieniu zachowania zdrowego trybu życia. 🙂

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.