Według FOR milion państwowych mieszkań hamuje rozwój

Opublikowano: 15.10.2021 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1328

Na zachodzie Europy silne ruchy lokatorskie domagają się tanich mieszkań, w Berlinie niedawno mieszkańcy opowiedzieli się za rekomunalizacją tysięcy lokali wykupionych przez fundusze. Polska, gdzie władze udają, że problemu nie ma, pozostaje skansenem neoliberalnego myślenia. Niedawno komunikat w tym duchu wygłosiła fundacja Leszka Balcerowicza, znani obrońcy interesów wielkiego kapitału przeciwko pracującej większości.

Kuriozalny, żeby nie powiedzieć szkodliwy jest już tytuł stanowiska Forum Obywatelskiego Rozwoju. Brzmi on „Milion państwowych mieszkań hamulcem rozwoju”. Streszczając najprościej kilkustronicowy komunikat: samo istnienie publicznego zasobu mieszkaniowego szkodzi gospodarce, bo ludzie nie chcą wyprowadzać się z mieszkań, w których płacą dużo niższy czynsz niż u prywatnego właściciela.

„Niestety Polska ciągle ma relatywnie duży odsetek państwowych mieszkań na tle krajów rozwiniętych. Z danych OECD wynika, że w 2016 roku było w Polsce 1 100 918 państwowych mieszkań na wynajem , co przekłada się na 7,6 proc. całego zasobu mieszkaniowego” – z żalem pisze Rafał Trzeciakowski, autor opracowania. Jako dużo lepszą przedstawia sytuację w Niemczech, gdzie odsetek ten nie osiąga już nawet 3 proc. „Zapomina” jednak zauważyć, że niemiecki rynek mieszkaniowy został zdominowany przez kilku wielkich graczy dysponujących setkami tysięcy lokali, którzy dyktują ceny według własnego zdania. Efektem jest ciągły wzrost kosztów mieszkania – tysiące pracowników zostało w ostatnich latach zmuszonych do wyprowadzki na dalekie peryferia metropolii, bo tylko tam są w stanie znaleźć lokal, na jaki ich stać. We wrześniu berlińczycy w referendum – niestety niewiążącym” – stwierdzili, że nie godzą się na taki stan rzeczy i oczekują, że mieszkania znowu będą własnością samorządu. I będą tańsze.

Co prawda polskie państwo nie ma zamiaru stać się aktywnym graczem w dziedzinie budownictwa mieszkaniowego, ale FOR już ostrzega, że to szkodliwa droga na skróty. W przekonaniu prokapitalistycznych „ekspertów” państwo z zasady jest nieefektywne, ma problemy z zarządzaniem swoim majątkiem, a budując mieszkania nadal nie skłoni pracowników do mobilności. To, że ludzie mogliby chcieć stabilności, a nie nieustannie migrować za pracą, pozostaje poza horyzontem.

FOR sugeruje, by „znieść podatkową dyskryminację najmu wobec własności, lepiej zabezpieczyć interesy właścicieli i lokatorów w umowach dla osób fizycznych (podobnie jak w umowie najmu instytucjonalnego dostępnej obecnie tylko dla firm)”, a także umożliwić tworzenie funduszy inwestujących w nieruchomości. A zatem – powtórzyć niemiecką drogę, która okazała się skrajnie antyspołeczna.

Stanowisko fundacji nie dziwi Piotra Ciszewskiego, działacza Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów. „FOR reprezentuje wielki biznes, któremu zależy aby mieszkania były drogie i niedostępne. Stoi za nim miedzy innymi lobby finansowe korzystające na spekulacji lokalami oraz jak najdroższych kredytach mieszkaniowych. Jest oczywiste, że budownictwo komunalne, czy szerzej społeczne, uderzałoby w ich interesy. Gdyby istniała tańsza alternatywa dla wieloletnich kredytów lub najmu komercyjnego, ceny mieszkań, czy najmu by spadły. Tego FOR nie chce” – tłumaczy aktywista w rozmowie z portalem „Strajk”.

Do swoich wywodów przeciwko mieszkaniom, na które ludzi po prostu stać, FOR dołącza wykres porównujący, ile mieszkań komunalnych jeszcze pozostało w wybranych krajach. Okazuje się, że brak mieszkań komunalnych to żadna gwarancja prosperity, a ich istnienie nie musi rujnować kraju. Największy odsetek mieszkań komunalnych ma Holandia (37,7 proc.), za nią znalazły się Austria i Dania (powyżej 20 proc.).

Za to idealny według FOR stan 0 proc. publicznych mieszkań osiągnęła bowiem… Kolumbia, kraj skrajnych nierówności i milionów ludzi żyjących w nędzy. Za nią takie gospodarcze potęgi jak Czechy, Estonia i Litwa, dalej Hiszpania (wszędzie odsetek mieszkań komunalnych to niewiele ponad 1 proc.). Tam oddanie praktycznie całego rynku mieszkaniowego w ręce prywatne doprowadziło do tego, że przed trzydziestką mało kogo stać na wyprowadzkę od rodziców, bo czynsz pochłonąłby ponad 90 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Centrolewicowy rząd Hiszpanii wdraża obecnie doraźny mechanizm dopłat do czynszów, by umożliwić choć minimalną mobilność – która według FOR kwitnie, gdy na rynku rządzą prywatni inwestorzy.

Zdjęcie: Tomasz_Mikolajczyk (CC0)
Źródło: Strajk.eu

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Liczba ocen: 11 , średnia ocena wartości wpisu: 3,55 na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. Dandi1981 15.10.2021 13:44

    Ten caly fundusz odbudowy powinien isc na:
    50% dotacji na nowe mieszkanie zeby nie bylo szwindli kupujacy nie moze sprzedac przez 10 lat i musi w nim mieszkac.
    50% na nowe samochody kupujacy nie moze sprzedac przez 10 lat i musi nim jezdzic.
    To by ruszylo gospodarke oraz pomoglo rodaka w osiagnieciu niezbednych rzeczy w zyciu jak przytulny domek, mieszkanko, oraz niezawodny samochod.
    Ale tak sie nie stanie bo rzadza ludzie z teczkami ktorzy zrobia co im kaza a ich mocodawcy wola to rozkrasc niz wspierac gospodarke lub obywateli.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.