Wrocław zmusza dzieci do kart czipowych

Opublikowano: 24.04.2012 | Kategorie: Edukacja, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

We Wrocławiu prezydent Dutkiewicz łamie prawo nakazując dyrektorom szkół, aby zmusiły rodziców do wyrobienia swoim dzieciom kart chipowych UrbanCard.

Ustawa o systemie informacji oświatowej nie nakazuje zbierania danych osobowych uczniów. Art. 3.1 ustawy mówi wyłącznie o możliwości zbierania informacji statystycznych, jak liczby dzieci uczęszczających na zajęcia pozalekcyjne, które uległy wypadkom, są dowożone itp.

Na polecenie prezydenta Dutkiewicza dyrektorzy we wszystkich szkołach nakazują rodzicom wyrobienie do końca kwietnia 2012 r. swoim dzieciom karty chipowej UrbanCard. W tym celu wszyscy uczniowie muszą dostarczyć swoje zdjęcie oraz dane osobowe w celu jej wyrobienia.

Wrocławska Karta Miejska zwanej od nazwiska skarbnika „Urbancard” – ma jeden lub kilka układów scalonych, które pozwalają na odczytywanie ich za pomocą wielu urządzeń automatycznych nie tylko w szkole, ale także w tramwaju, kinie, ZOO, bibliotece, itp. Karta ta pozwala firmie prywatnej, która jest właścicielem UrbanCard, na inwigilację dzieci.

W ramach projektu Wrocławska Edukacja zaplanowano, że dostęp uczniów do Elektronicznej Platformy Edukacyjnej będzie możliwy tylko i wyłącznie wyłącznie po zalogowaniu się z wykorzystaniem numeru karty UrbanCard.

Wydział Edukacji twierdzi, że NA RAZIE w karcie urbanCard nie ma zainstalowanych żadnych innych funkcji, a numer karty posłuży jedynie jako identyfikator do logowania. Jeśli uczeń chciałby wykorzystać otrzymaną kartę jako bilet na komunikację miejską, będzie musiał aktywować nową funkcję w BOK-u. Podobnie, jeśli zechce mieć elektroniczny bilet np. do ZOO.

Jakie inne funkcje będzie mieć ta uczniowska karta, wiedzą tylko jej twórcy! My wiemy, że Mennica Polska S.A. (gdzie Zbigniew Jakubas ma 42%) oraz Stowarzyszeniem Forum Medicum 12 kwietnia 2012 r. podpisały umowę w sprawie włączenia produktów oferowanych na turystycznej karcie OpenWroclaw do sieci sprzedaży Wrocławskiej Karty Miejskiej UrbanCard.

Wydanie pierwszej karty jest bezpłatne. Jeżeli jednak rodzic nie wyrazi zgody na wydanie bezpłatnej karty, to konsekwencją będzie brak dostępu dla jego dziecka do elektronicznych zasobów szkolnych zawartych w Elektronicznej Platformie Edukacyjnej. Czyli będzie mieć ograniczony dostęp do edukacji.

Podobną umowę na realizację projektu Gdańskiej Platformy Edukacyjnej podpisały władze Gdańska, lecz z innymi wykonawcami, a dostęp do platformy odbywać się będzie po wpisaniu hasła ustalonego przez rodziców a nie karty czipowej.

Opracowanie: thot
Na podstawie: www.sp26.wroclaw.pl, www.polskaszerokopasmowa.pl
Źródło: Nowy Ekranacyjnej będzie możliwy tylko i wyłącznie wyłącznie po zalogowaniu się z wykorzystaniem numeru karty UrbanCard.

Wydział Edukacji twierdzi, że NA RAZIE w karcie urbanCard nie ma zainstalowanych żadnych innych funkcji, a numer karty posłuży jedynie jako identyfikator do logowania. Jeśli uczeń chciałby wykorzystać otrzymaną kartę jako bilet na komunikację miejską, będzie musiał aktywować nową funkcję w BOK-u. Podobnie, jeśli zechce mieć elektroniczny bilet np. do ZOO.

Jakie inne funkcje będzie mieć ta uczniowska karta, wiedzą tylko jej twórcy! My wiemy, że Mennica Polska S.A. (gdzie Zbigniew Jakubas ma 42%) oraz Stowarzyszeniem Forum Medicum 12 kwietnia 2012 r. podpisały umowę w sprawie włączenia produktów oferowanych na turystycznej karcie OpenWroclaw do sieci sprzedaży Wrocławskiej Karty Miejskiej UrbanCard.

Wydanie pierwszej karty jest bezpłatne. Jeżeli jednak rodzic nie wyrazi zgody na wydanie bezpłatnej karty, to konsekwencją będzie brak dostępu dla jego dziecka do elektronicznych zasobów szkolnych zawartych w Elektronicznej Platformie Edukacyjnej. Czyli będzie mieć ograniczony dostęp do edukacji.

Podobną umowę na realizację projektu Gdańskiej Platformy Edukacyjnej podpisały władze Gdańska, lecz z innymi wykonawcami, a dostęp do platformy odbywać się będzie po wpisaniu hasła ustalonego przez rodziców a nie karty czipowej.

Opracowanie: thot
Na podstawie:

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

19 komentarzy

  1. Dulcissima 24.04.2012 09:05

    Trochę przesadziliście z tytułem. Zmuszanie rodziców do zaopatrzania dzieci w karty chipowe to jeszcze nie chipowanie.
    Przynajmniej mi to słowo kojarzy się z wszczepianiem chipa pod skórę/kolczykowaniem – tytuł notki jest więc co najmniej przesadzony.

  2. egzopolityka 24.04.2012 09:34

    Obecne technologie pozwalają już na umieszczenie w karcie elektroniki monitorującej położenie karty. Na dłuższą metę to jest poważna inwigilacja. Być może niedługo zostaną też w kartach umieszczone urządzenia podsłuchujące głos w celu zdalnego przesłania lub zapisu do późniejszego odtworzenia.

    Już teraz można kupić kartki pocztowe za 15 zł które umożliwiają kupującemu nagranie swojego głosu – kilkunastu sekund życzeń dla odbiorcy.

  3. Stanlley 24.04.2012 10:24

    Zauważyliście że obecnie nie ma możliwości dostania karty bankomatowej innej niż bez RFID (oni nazywają to płatnościami zbliżeniowymi) ? Ja swoją noszę w klatce Faradaya… ale ilu jest świadomych co noszą w portfelu?

  4. jakiskretyn 24.04.2012 12:50

    @Stanlley
    I owszem, są RFID. Ale póki nimi nie płacisz to elektromagnetyczny szum tła raczej nie pozwoli Cię lokalizować. Do tego potrzeba trochę czulszych urządzeń, niż te obecnie znajdujące się w sklepach.

  5. adambiernacki 24.04.2012 13:05

    Dobrze, że nie ma jeszcze przymusowych obrzezań.

  6. Szary 24.04.2012 13:17

    Najchętniej to chcieliby nas wszystkich mieć na elektronicznych smyczach, a cały świat przerobiliby na Big Brothera, żeby nawet wysikać się nie wolno było w prywatności… Niedoczekanie. Wolałbym żyć w lesie i żywić się jagodami, niż być non stop inwigilowanym niewolnikiem

  7. manriusz 24.04.2012 13:52

    Tytuł artykułu jest na miarę Onetu.Czytam Was od dłuższego czasu i widzę że zmierzacie w złą stronę.Nie tędy droga moim zdaniem.Informacja rzetelna ale ten tytuł to…

  8. hybrid 24.04.2012 13:54

    najbardziej to by chcieli zeby nas w ogole nie bylo, no moze kilka tysiecy zeby im sluzyli

  9. Konter 24.04.2012 13:58

    Jeżeli ktoś nosi przy sobie telefon komórkowy to już jest inwigilowany.

  10. devilan1410 24.04.2012 15:09

    Coraz częściej widzę tutaj komentarze typu „jestem z Wami od zawsze, ale tak źle to jeszcze nie było, generalnie zaraz przejdę z MW na Onet”… dajcie spokój, bo to co najmniej dwuznacznie wygląda.

  11. ARTUR 24.04.2012 16:41

    – I nie mogli nic sprzedać lub kupić nie mając numeru przy sobie – ciekawe faszystowskie posunięcie ew. kajdany i numer niewolnika ,każdy coś znajdzie dla siebie .

  12. Il 24.04.2012 17:39

    Trafny tytuł.
    W większości wrocław to aglomeracja pasożytów. Udają, że pracują a w rzeczywistości bąki zbijają żerując na ludziach prawdziwie pracujących (na rolnikach, górnikach, hutnikach, ogrodnikach itd)
    Najlepsza edukacja jest we wrocławskiej dzielnicy Pracze Odrzańskie w okolicach śmierdzących na kilometrowe odległości wysypisk wrocławskich śmieci oraz wrocławskiej oczyszczalni ścieków i pól irygacyjnych (pól na które wylewane są przerobione ludzkie fekalia)
    Ciekawe jak dużo roślin przeznaczonych na sprzedaż do spożycia rośnie w tamtych okolicach.

    Dutkiewicz sprzedaje Polaków za specjalnego rodzaju łapówki związane z nowymi technologiami i zniewalaniem społeczeństwa.

  13. kowal 24.04.2012 18:48

    małymi kroczkami do przodu
    skurwiele!!!

  14. Prometeo 25.04.2012 00:38

    duża przesada z tym tytułem ale praktyki może nie z tak oczywistej inicjatywy prezydenta zmierzają do oswojenia społeczeństwa z pojęciem chip .Ja tylko dodam od siebie że w połączeniu z praktykami judaizmu czyli im więcej grzechów tym niżej w spoleczństwie i inwigilatorem pod skórą to reżim doskonały UB KGB CIA i spowiednicy Będą bez zajęcia

  15. Pablito 25.04.2012 08:49

    Fajny sposób, żeby jeszcze więcej publicznej kasy trafiło w prywatne ręcę. Wystarczy włożyć w kawałek plastiku chip za pół dolara i sprzedawać 10 razy drożej.

    Po drugie nie wiem czy Mennica robiła jakikolwiek projekt nie dla państwa – nikt prywanty by ich nie wziął, oświećcie mnie proszę.

  16. bhn 25.04.2012 08:50

    Tytuł faktycznie jak na WP. Porażka. Trzymajcie poziom chłopaki!
    http://www.glosywmojejglowie.pl/2011/09/21/naglowek/

  17. Hanah 25.04.2012 11:06

    @Dulcissima i ci którym nie podoba się tytuł:
    jeżeli Tobie karta chipowa kojarzy się z chipowaniem,wszczepianiem pod skórę czy kolczykowaniem to albo masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, albo nie rozumiesz tematu! Tytuł jest zupełnie związany z treścią zawartą w artykule.

    @Dulcissima
    tak samo można np. paszport z chipem owinąć folią aluminiową.

    @Szary
    „Wolałbym żyć w lesie i żywić się jagodami, niż być non stop inwigilowanym niewolnikiem” – ja też! Wolę zrezygnować z rozwoju technicznego jeżeli ma się to wiązać z ciągłą inwigilacją.

  18. czarownica 25.04.2012 20:19

    Hm… Najpierw karty z chipami, ale dzieci, jak to dzieci, zaczną je gubić. Wówczas w trosce o dzieci i portfele rodziców zaproponuje się wszczepienie chipu pod skórę, żeby nie pozbawiać dziecka dostępu do edukacji, możliwości nabycia biletu itp…
    Dobrze piszesz Kowal – małymi kroczkami…
    I to wszystko wyłącznie dla naszego dobra.
    Nie przejmujcie się tym, że całą tę imprezę będzie kontrolowała poniekąd prywatna firma, że może trochę zarobi na prywatnych informacjach o naszych dzieciach. To tez dla naszego dobra. Nie będą bachory spiskowały po kątach, nie będą zwiewały z lekcji religii, dostaną odpowiednio do potrzeb każdego dobrane reklamy jedynie słusznych produktów. W ten sposób otrzymamy pierwsze pokolenie w pełni sterowalnych posłusznych obywateli.Będzie lepiej!

  19. norbo 26.04.2012 16:09

    Związek Harcerstwa Polskiego udostępnił komercyjnemu bankowi dane osobowe ponad 80 tys. swoich członków – nie pytając ich o zgodę. Dostaną nowe legitymacje, które są jednocześnie pre-paidowymi kartami płatniczymi banku. – http://forsal.pl/artykuly/613080,czuwaj_zhp_ma_twoje_dane.html

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.