Walec politycznej poprawności miażdży kanon dziecięcych lektur

Opublikowano: 03.03.2021 | Kategorie: Kultura i sport, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1032

Sześć książek dr. Seussa, autora jednego z najpopularniejszych książek dla dzieci w USA, nie będzie wznawianych. „Te książki ukazują ludzi w krzywdzący i zły sposób” — stwierdziło w oświadczeniu Dr. Seuss Enterprises, organizacja zajmująca się dbaniem o spuściznę zmarłego w 1991 r. autora ponad 60 książek.

W efekcie wstrzymana zostanie sprzedaż książek pt. „And to Think That I Saw It on Mulberry Street”, „If I Ran the Zoo”, „McElligot’s Pool”, „On Beyond Zebra!”, „Scrambled Eggs Super!” i „The Cat’s Quizzer”. Część dzieł doczekało w ostatnich dekadach hollywodzkich ekranizacji, w tym „Grinch”, „Lorax” i „Horton słyszy Ktosia”.

Jak podaje „Washington Post”, w 2019 roku podczas badania przeprowadzonego przez naukowców Katie Ishizuka i Ramona Stephensa przeanalizowano 50 książek dla dzieci i ponad 2200 postaci stworzonych przez dziesięciolecia przez dr. Seussa. Odkryto, że „spośród 2240 (zidentyfikowanych) postaci, jest 45 o innej rasie, co daje 2% całkowitej liczby postaci”. Spośród tych 45 postaci, 43 wykazywały cechy zachowania lub wygląd, które są zgodne z krzywdzącymi i stereotypowymi wzorcami — stwierdzono.

Kuratoria szkolne w całych Stanach Zjednoczonych również odchodzą od dr. Seussa. „Badania przeprowadzone w ostatnich latach ujawniły silne podteksty rasowe w wielu książkach napisanych/zilustrowanych przez dr Seussa” — podał okręg szkolny w hrabstwie Loudoun w stanie Wirginia w oświadczeniu.

W 2018 roku muzeum dr Seussa w jego rodzinnym Springfield usunęło mural, który zawierał azjatycki stereotyp.

Autor i pedagog Herbert R. Kohl twierdził, że książki „Babar the Elephant” były celebracją kolonializmu ponieważ tytułowy bohater opuszcza dżunglę, a później wraca, by „ucywilizować” inne zwierzęta. Jedna z książek, „Babar’s Travels”, została usunięta z półek brytyjskiej biblioteki w 2012 roku z powodu rzekomych stereotypów dotyczących Afrykanów. Krytycy zarzucili także książkom „Ciekawskiego George’a” ich fabułę opartą na historyjce o białym człowieku przyprowadzającym do domu małpę z Afryki.

Autorstwo: Andrzej Kumor
Źródło: Goniec.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Remigiusz
Użytkownik
Remigiusz

Jakiś potomek małpy z afryki poczuł się dotknięty ?

Irfy
Użytkownik
Irfy

Cała ta „polityczna poprawność” to obecnie nic innego, jak próby odwrócenia uwagi od prawdziwych problemów. W połączeniu z polityką „dziel i rządź” i działaniem obcych szpiegów i agentów wpływu. Oczywiście, początkowo chodziło o to, żeby usunąć z życia publicznego segregację rasową. Tyle że później, niezależnie od siebie różne grupy wpływów odkryły, że za pomocą politycznej poprawności mogą osiągać swoje cele. Mamy tu więc tzw. „wielki kapitał”. I powiedzmy sobie szczerze, ten kapitał jest naprawdę niewyobrażalnie wielki.

Tak wielki, że w obecnym świecie nierówności społeczne osiągnęły niespotykany dotychczas poziom. Garstka ludzi ma „wszystko”, podczas gdy reszta nie ma prawie nic, zaś „klasa średnia”, czyli ludzie, którzy coś tam jeszcze posiadali, topnieje jak lód na biegunie północnym. I zaraz wcale jej nie będzie. Dlatego za pomocą obłąkańczej politycznej poprawności szczuje się ją na szeroko pojętych „kolorowych”. I biali, w większości otumanieni, to znoszą – przełykając łzy. Zaś „mniejszości” wysuwają coraz bardziej absurdalne żądania. W ten sposób i biali i kolorowi, nie zastanawiają się, dlaczego oni są nędzarzami a pan Gates z panem Bezosem i Muskiem mają więcej, niż oni wszyscy razem wzięci.

I czy tak na pewno powinno być. Nie, oni gryzą się jak psy, w oparach gigantycznej obłudy. Biali udają, że kochają czarnych, śniadych i latynosów, ci z kolei nawet nie usiłują udawać, że w to wierzą, tylko domagają się “więcej”. Wszystkiego. Ale jak się zrobi naprawdę gorąco i biednie, to i biali i kolorowi skoczą sobie do gardeł, poprawność czy nie. A władcy świata będą się z uśmiechem przyglądać, radzi, że to nie oni wiszą na latarniach. Na to wszystko nakładają się interesy Rosji, Chin i niektórych państw muzułmańskich. Które zawsze chętnie namieszają na podwórku wroga. Tym bardziej że ten wróg też nie śpi i dąży do ich rozpadu. Dlatego przy granicach (albo i wewnątrz) Rosji wybuchają „kolorowe rewolucje”, w Chinach wszyscy nagle troszczą się o “prawa Ujgurów” a w USA i Europie radośnie szaleje polityczna poprawność i „obłąkane lewactwo”.