W rocznicę Bitwy Warszawskiej

Opublikowano: 16.08.2013 | Kategorie: Historia, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 6

W rocznicę zwycięstwa oręża polskiego nad ludobójczym wojskiem Rosji Bolszewickiej w Bitwie Warszawskiej, chciałbym uświadomić rodakom, że nie mamy powodu wstydzić się że jesteśmy Polakami i bać się sąsiadów, a walczyć o godność i wolność zawsze warto. A w dzisiejszych, złych dla nas czasach nawet należy.

Jesteśmy dumnym narodem. Cenimy sobie, tak opluwaną i zdeptaną od Wojny Obronnej z września 1939 r wolność i godność.

Polska, jako jedyne państwo w II wojnie światowej nie splamiła się współpracą ze zbrodniczymi Niemcami i ZSRR, nie pomagała w uśmiercaniu własnego i innych narodów. Polska nie zdradziła sojuszników, tak jak nas oni nas trzykrotnie podczas wojny. Nie mamy powodu się wstydzić, że jesteśmy Polakami.

Jesteśmy bitni i godni do bycia niepodległym państwem. Od Cedyni, przez Grunwald do Powstania Wielkopolskiego pokazaliśmy Niemcom, że Polska to nie część Niemiec ale nasze ziemie. Gdyby nie sowiecki cios w plecy i we wrześniu 1939 r. wykrwawieni i wyniszczeni w bojach z nami Niemcy, też ponieśliby klęskę.

Podczas tych walk zachowywaliśmy się rycersko, nie rozstrzeliwaliśmy tak jak wojska niemieckie niewinnej ludności przeciwnika. Nie mamy powodu się wstydzić, że jesteśmy Polakami.

Pamiętajmy również, że w obronie kraju i wolności biliśmy wszystkich najeźdźców nie tylko Niemców, ale i Szwedów, Turków, Tatarów oraz Rosję. I bić nadal umiemy. Mamy we krwi umiłowanie wolności. Nie mamy powodu się wstydzić, że jesteśmy Polakami.

W czasach niepodległości to my prowadziliśmy naszą działalność międzynarodową, a nie jak teraz kraje ościenne. Właśnie dla dobra Rzbitej i narodu. A nasze dzieje są chlubne. Nie mamy powodu się wstydzić, że jesteśmy Polakami.

Nie mamy powodu bać się Rosji. Dlaczego? To Moskwa z nami zaczęła. Od czasów króla Batorego, a zwłaszcza celowo zapomnianego wielkiego zwycięstwa pod Kłuszynem, to właśnie ona ciągle się nas boi! Rosja, tak jak małe obrażone dziecko już 400 lat nie może sobie darować, że to Polacy jako jedyny europejski naród panowali w Moskwie!

Podczas wspólnych walk, to nie my wyrzynaliśmy bezbronną ludność przeciwnika, to nie my stosowaliśmy zasadę odpowiedzialności zbiorowej i to nie my niszczyliśmy wszystko do gołej ziemi. Nie mamy czego się wstydzić, że jesteśmy Polakami.

Ten strach oraz leżące w ich krwi chęć rządzenia innymi narodami i narzucania swojej woli i ustroju każe rządzącym Rosją robić ciągłe podchody, przekupywać, otumaniać nasze społeczeństwo, wpajać mu strach przed nimi. Czynią to umieszczeni przez sowieckie czołgi popi – Pełniący Obowiązki Polaka ich potomkowie oraz pożyteczni durnie. Długie ramię Moskwy istnieje do dzisiaj.

Polacy! Nim będzie za późno, na początek musimy sobie uświadomić, że my jesteśmy zniewolonym narodem. Pora obudzić uśpioną duszę Polaka oraz przestać pluć na Matkę, bo to, gdzie żyjemy to nie jest Polska. To jest II PRL ubrany w szatę Rzeczypospolitej. Dlaczego tak sądzę? Powodów jest kilka:

Jesteśmy wynaradawiani. Brakiem pracy jesteśmy zmuszani do wyjazdów zagranicę, gdzie za kilka pokoleń stracimy tożsamość. W taki sposób zamykają nam usta sprzeciwu.

Ci, którzy mają pracę na ziemiach polskich, tyrają za psie pieniądze i żeby starczało, pracują więcej. Dzięki temu posunięciu, nie mają czasu walczyć o wolność, godną pracę i chleb oraz na wychowanie swoich dzieci w duchu rodzinnym i polskości. Choć są na to źli, są bierni i milczą.

To nie nasze państwo kształci dzieci byle jak, ruguje ze świadomości chlubne dzieje polskie. Przemilcza polskie osiągnięcia, usuwając z serc młodych dumę i odwagę z bycia Polakiem. Uczy lenistwa, wiecznej zabawy, bycia nietwórczym, biernym człowiekiem.

Nie kształci też umiejętności posługiwania się piękną polszczyzną, wprowadza obce pojęcia do obiegu i obcą nowomowę. Czemu tak robią? Chyba tylko po to by Polak zapomniał mowy i by stał się robolem.

A co z tkanką żywą narodu? Tą naszą warstwą przewodnią?

Ta, która nie wyjechała lub nie uciekła w czasie wojny, po prostu tajemniczo „zniknęła”. Obecnie się odtwarza, ale zbyt wolno w porównaniu do zachodzących niszczycielskich przemian.

Ratunkiem dla miejscowej niemocy i szybszego obudzenia ducha narodu, byłby chyba tylko powrót Polaków zza granicy do kraju. Wszystkich! Tu jest nasza ziemia i tu żyć powinniśmy.

Pamiętajmy jednakże, żeby odzyskać niepodległość, trzeba się zjednoczyć. Zawsze, gdy dawaliśmy się podzielić, byliśmy słabi. Łatwiej było nami rządzić. Bezkarnie można było jątrzyć, ogołacać, kręcić, okradać płody naszej ziemi i dzieła naszych rąk. Tak też się dzieje i dzisiaj. Bo nas podzielili. Postępują z nami jak pod zaborami. Nawet trwają rugi!

Dzięki tym samym sposobom, co w ubiegłych wiekach, zostaliśmy teraz ubezwłasnowolnieni i uzależnieni nawet od żywności. Zniszczono nas podatkami, od których są zwolnieni przedsiębiorcy zagraniczni. Ogłupiono nas nawet wieś tym, że nie opłaca się trzymać kury, bo lepiej kupić drogiego kurczaka i jajka…

Daliśmy się omotać drogimi przecież zakupami, chodzimy jak te błazny po sklepach, ale nie mamy czasu na spędzanie czasu z rodziną. Najważniejsze jest chodzenie po zagranicznych sklepach.

Tym owczym pędem, nie dbamy nawet o własne zdrowie. Chodząc między półkami, nie czytamy składu towarów. I tak na przykład płacimy jak za kiełbasę śląską a w niej nie ma nawet połowy mięsa wieprzowego! Nie potrafimy sobie uświadomić, że składniki żywności trują nas i nasze dzieci.

Pamiętajmy, że karmienie nas tą niby-żywnością to też narzędzie walki z nami. Schorowani i słabi nie będziemy się buntować, a oni jeszcze na tym zarabiają, bo kupujemy lekarstwa na powstałe przez nich choroby. Zobaczcie po sobie, że walczymy z nadwagą, słabym wzrokiem, otumanieniem, zmęczeniem, bezpłodnością, rakiem itd. Proszę mi powiedzieć, czy ktoś czytał, które składniki dodatków do żywności to spowodowały? I dlaczego nie je, tego gdzie ich nie ma, by być zdrowym?

Właśnie dla tego musimy powstać z kolan. Nie jesteśmy psem, którego można kopać i świnią, którą można wszystkim karmić oraz szczurem, na którym można robić doświadczenia oraz muchą, która będzie mieszkać byle gdzie. Jesteśmy Polakami, dumnym narodem i jesteśmy u siebie! To my powinniśmy ustalać zasady i to powinien być nasz kraj!

Trzeba sobie zadać pytanie – dlaczego walka o niepodległość się uda?

Weźmy dla przykładu Bitwę Warszawską. W sierpniu 1920 roku, gdy wydawało się że ledwo co odzyskana Polska upada pod nawałą zbrodniczych bolszewików, nastąpił cud. Tym cudem nad Wisłą było według mnie zjednoczenie podzielonego narodu polskiego. Ustały waśnie, spory oraz różnice poglądów w celu obrony wolności Polaków i niepodległości Polski.

Dzięki tej jedności, wierze, sile oraz wysokiemu poziomie świadomości konieczności obrony ojczyzny pokonaliśmy bolszewickie zło.

Zwycięstwo pod Warszawą pokazało dlaczego warto było się zjednoczyć. Albowiem w miarę odzyskiwania Kresów, wojsko polskie zastawało śmierć i zniszczenie. To samo by się stało z pozostałą częścią kraju, gdybyśmy przegrali. Tak więc warto było się zjednoczyć, by dalej żyć.

Obroniona Polska odwdzięczyła się. Kraj był wyspą 20 letniego pokoju na tle wydarzeń w Niemczech i w ZSRR. Niepodległa podniosła się ze zniszczeń wojennych (jeszcze nawet z I wojny światowej) i zespoliła ziemie pozaborowe w jedno ciało.

Polska wybudowała Gdynię, COP, rozbudowała kolej, wybudowała Janową Dolinę, pokonała ciężkie dla nas załamanie gospodarcze, wykształciła obywateli. Wszędzie zaczynając od podstaw. Przykładów jest oczywiście więcej.

Choć II wojna światowa przerwała rozwój, pokazaliśmy, że umiemy rządzić, gospodarzyć, tworzyć i rozwijać się. To wszystko stało się tylko w ciągu 20 lat.

Przykład II RP pokazuje, że gdy naród jest zjednoczony to tkwi w nim nieograniczona siła rozwojowa. Przegrywają niezwyciężeni ciemiężyciele. Zaś Bitwa Warszawska pokazuje, że wroga wolności można i trzeba pokonać.

Dlatego nie dajmy już się dzielić, tylko jednoczmy się ku celowi nadrzędnemu – ku niepodległości. W końcu jesteśmy, jak to pisała Maria Konopnicka – królewskim szczepem piastowym. I brońmy wreszcie polskości i dobrego imienia Polski. Pomagajmy sobie. Bądźmy dumni z bycia Polakiem.

Jeszcze Polska nie zginęła! Póki my żyjemy!

Autor: Grzech
Nadesłano do “Wolnych Mediów”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

12
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
ares
Użytkownik
ares

“Mamy we krwi umiłowanie wolności”

Taaa. Widać to szczególnie po ostatnim 20-leciu…

_SL_
Użytkownik
_SL_

Amen!

XX lecie miedzywojenne bylo relatywnie spokojne miedzy innymi dla tego ze najbardziej radykalnych czerwonych pozamykano po wiezieniach lub w Berezie (co bylo komfortem w porownaniu z tym co zrobili z nimi niemieccy narodowi socjalisci robotniczy).
Tych ktorych nie pozamykano, mozemy zobaczyc na zdjeciach witajacych sowietow 17.9.1939, np. rabinow tworzacych ‘trojki’ z NKWDzistami wreczajacy im listy Polakow do bodstrzalu, lub naiwnych zwiazkowcow donoszacych na podziemie hitlerowca w zamian za “przywileje robotnicze.”

USA tez bogacilo sie a przecietny czlowiek zyl dostatnio do czasu az przestano zamykac czerwonych radykalow w wiezieniach, a gdy czerwoni dorwali sie do wladzy podnieceni dziejowa misja RudiegoDutschk’a towidac co z tego wyroslo, socjalizm korporacyjny z wewnetrznym totalitaryzmem sluzb.

robi1906
Użytkownik

Grzech to ma być artykuł historyczny czy polityczna agitka ?
Kolejny twój artykuł który udowadnia że nie możesz połączyć tych dwóch rzeczy w jednym artykule.
Wiesz dlaczego ?
Ano dlatego że fakty historyczne są inne niż mity którymi zaczadzili nasz naród piłsudczycy.

1.Skąd się wziął pod Warszawą ,Tuchaczewski ,
To wcale nie był marsz “ludobójczych wojsk Rosji Bolszewickiej” na zachód i dopiero “Cud nad Wisłą ” uratował Europę.
Tylko Tuchaczewski wykorzystując udaną koontrofensywą za Kijowem gdzie rozbił polską armię dowodzoną nieudolnie przez Piłsudskiego ,wsiadł na kark Piłsudskiemu i gonił go aż do Warszawy.

2.Polska nie była oazą spokoju przed wojną .Tak jak Stalin wykończył Tuchaczewskiego tak Piłsudski wykończył Rozwadowskiego (faktycznego dowódcę obrony i autora zwycięstwa) , gen.Zagórskiego i wielu innych.
O strajkach o pracę i chleb ,o strzelaniu i dobijaniu rannych bagnetami ,o tym też radzę Ci się dowiedzieć.

elmo205
Użytkownik

Stalin był masonem, wykończył niejednego. Podczas wojny w czasie głodu, wysyłał wojska swoje coraz dalej, na śmierć wiedząc, że nie będzie miał czym ich wykarmić, tak by już nie wrócili. Podobnie Amerykanów ostatnio wykończyli, narkotyzowali, do boju z rolnikami pasącymi kozy zagrzewali, półtorej miliona cywili wybili, ale im dobrych psychiatrów po misji przydzielili, no i Valium na uspokojenie, teraz narkotyzują nas. Obsypują aluminiowym roztworem. Gdzie ta walka pytam, gdzie ta duma? Duma po amfie? Alzhaimer, rak, stwardnienie rozsiane, i wiele więcej. Ale dopóki was nie dotknie osobiście, wszystko jest fajnie… Czubek waszego nosa pięknieje…

Maximov
Użytkownik
Maximov

@robi1906
Masz zupełną rację.
Dość mitów o “wspaniałych Polakach”. Jesteśmy normalnym narodem, jak każdy inny. Mieliśmy wzloty i upadki.
Mieliśmy, oprócz zwycięstw, również wielkie porażki oręża polskiego np. Korsuń, Żółte Wody, Cecora, powstania (w tym warszawskie).
My też mordowaliśmy masowo ludność cywilną (dymitriady, Powstanie Chmielnickiego)
Polska w latach XX nie była krajem mlekiem i miodem płynących. Strajki, bieda, nierówności społeczne, nieumiejętna polityka wobec mniejszości narodowych.
Tylko pełna wiedza na temat naszej historii pomoże pozbyć się poczucia fałszywej dumy z bycia Polakiem.
Wtedy dopiero można, świadomie zmieniać myślenie swoje i współobywateli, że bogactwo
i dobrobyt bierze się z pracy. Nie z “bycia dumnym Polakiem”. To spokoju i stabilizacji trzeba bronić a nie wielkiej, niepodległej i potężnej Polski.
Jak będziemy dalej wierzyć w mity o wielkim państwie polskim to znów nas wymarzą z mapy.
Jak będziemy mądrzy i silni to się obronimy, a wróg, który będzie deptał polską ziemię pozostanie w niej na zawsze…

jozek
Użytkownik
jozek

@Maximov
Dobrze prawisz.
No i pieknie ujete – sedno problemu.

_SL_
Użytkownik
_SL_

Kundlizm to oznaka serwalizmu I kompleksow, przez ktore juz kilkadziesiat lat robimy za parobasow. Przez mentalnosc niewolnika nie osiagnie sie niczego poza zadowoleniem pana.

Glownym osiagnieciem okupanta jest spowodowanie utraty wiary w siebie I wypieranie sie wlasnej tozsamosci, przy ustawicznej gloryfikacji cudzych, zwykle przereklamowanych lub propagandowo rozdmuchanych osiagniec.
To troche jakby Polakow podzielono na co najmniej dwie nacje, jednych mozna przedstawic jako ‘orly’, drudzy to ‘krety’, orzel nie jest w stanie przekonac kreta do uczucia wolnosci I przestrseni, kret nie przekona orla do pelzania w wlasnym malym kacie pod ziemia I nie wychylania sie.

Jeden chce byc wlasnym panem, drugi musi miec cudzy bat nad karkiem.

Maximov
Użytkownik
Maximov

@_SL_
Wskaż, gdzie jest kundlizm i serwilizm.
Jak chcesz być parobasem to droga wolna…
Wskaż okupanta.
Kto wypiera się własnej tożsamości?
Jakie orły i krety?

Zrozum. Wszyscy jesteśmy Polakami. Żyjemy TERAZ w Polsce. Nie różnimy się zbyt wiele
od innych społeczeństw. Jedyne, czego nam brakuje to wiedzy i madrości. Jakim jestem dumnym i wspaniałym Polakiem nauczyłem się jeszcze w podstawówce. Jacy są ludzie naprawdę dopiero po 20 latach. Powinni nas więcej uczyć o naszych wadach i popełnianych błędach, ale bez zaniżania wartości człowieka. Mając taką, prawdziwą, wiedzę dopiero wtedy można coś zmieniać.
Zaczynając najlepiej od siebie.

jegor
Użytkownik
jegor

Czytam sobie niektóre wpisy, i tak się zastanawiam – czyżby wzorem rządu Ministerstwo Prawdy z ul. Towarowej też zleciło jakiejś agencji PR promowanie treści zawartych w jedynie słusznej wersji historii, którą to wersję wspomniane ministerstwo propaguje i zaleca jako obowiązującą do nauczania w szkołach? Historia, także historia Polski składa się z kart pięknych i bardzo wstydliwych. I nie wolno wydzierać tych czarnych kart tylko po to, aby móc z czystym (?) sumieniem taką wypatroszoną historię gloryfikować. A komuś, kto pamięta także o tych czarnych kartach zarzucać kundlizm i krecią robotę.

Maximov
Użytkownik
Maximov

Prawda nas wyzwoli…
To naprawdę nie jest banał.

Maximov
Użytkownik
Maximov

@grzech
“A od kiedy Wiśniowiecki był Polakiem? BYŁ RUSINEM (obecnie byśmy go nazwali UKRAIŃCEM). To była szlachta ruska!”

Wiśniowiecki był RUSINEM… a Mickiewicz Litwinem. Jak tak dalej pójdzie to wielkich Polaków będzie coraz mniej… ;)
A tak na poważnie, Wiśniowieckiego trzeba traktować jak Polaka, tak samo jak Mickiewicza,
gdyż obaj myśleli i mówili po polsku. Nie po ukraińsku/litewsku. A jak chcesz innego przykładu to weź Lisowczyków, choć pewnie też się przyczepisz, że byli tam, oprócz Polaków, także Rusini i Kozacy.

“Zgoda, Polska w latach XX nie była krajem mlekiem i miodem płynącym. Ale byliśmy u siebie i w niepodległym kraju. Wiedza historyczna pana powinna być szersza. w III RZESZY I ZSRR było sielsko? Hitler ze Stalinem leżeli pod palmami?”

Z osiągnięć Polski w dwudziestoleciu międzywojennym jestem jak najbardzej dumny. Zlepek trzech zaborów, z ogromnymi różnicami gospodarczymi, administracyjnymi i narodowościowymi, powstrzymał po DWÓCH LATACH, nawałę bolszewicką. To jest powód do dumy. Smutne jest to, że niestety mniej słyszalny, niż tragiczne Powstanie Warszawskie. Swoją drogą to zastanawiające i trochę smutne, dlaczego tak mało się mówi o powstaniach śląskich lub powstaniu wielkopolskim. To są przykłady prawdziwego patriotyzmu i organizacji.
A o Stalinie i Hitlerze nic nie mówiłem, bo obaj wiemy do jakich strasznych rzeczy dochodziło w tych krajach i później, niestety, poza nimi przez tych dwóch panów.

“Pełna wiedza pozwoli nam poznać, że jesteśmy dobrym narodem i nie mamy czego się wstydzić.
Ta nasza niżność wynika właśnie z wiedzy przekazywanej przez PRL i obecny II PRL. Bo nie znamy prawdy”

Nic doadać, nic ująć. Dlatego dużo czytam i ciągle poszerzam moją wiedzę. Chodzi mi jednak o pełne przekazywanie wiedzy i faktów, nie stronnicze i fragmentaryczne.
Jesteśmy dobrym narodem i nie popieram również samobiczowania.

Co do UE to mamy jak najbardziej zbieżne zdanie. Wkrótce Europa stanie w ogniu, po kolejnym kryzysie ekonomicznym, który zafundują nam kraje G8.