W nocy z soboty na niedzielę zmiana czasu na letni

Opublikowano: 22.03.2018 | Kategorie: Prawo, Społeczeństwo, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

W nocy z soboty na niedzielę zmieniamy czas z zimowego na letni – pośpimy przez to o godzinę krócej. 25 marca nad ranem wskazówki zegarów przesuniemy z godz. 2.00 na 3.00. Do czasu zimowego wrócimy w ostatnią niedzielę października.

W całej Unii Europejskiej czas letni zaczyna się w ostatnią niedzielę marca, a kończy w ostatnią niedzielę października. W 2018 roku do czasu zimowego wrócimy więc 29 października. Mówi o tym obowiązująca bezterminowo dyrektywa UE ze stycznia 2001 r.: „Począwszy od 2002 r. okres czasu letniego kończy się w każdym państwie członkowskim o godz. 1 czasu uniwersalnego (GMT) w ostatnią niedzielę października”.

W Polsce zmianę czasu reguluje rozporządzenie prezesa Rady Ministrów. Poprzednie obowiązywało do 2016 roku i niektórzy przeciwnicy zmiany czasu, np. Fundacja Republikańska i Stowarzyszenie KoLiber apelowali do premier Beaty Szydło o niepodpisywanie kolejnej decyzji w tej sprawie. Na początku listopada 2016 roku rząd wydał jednak rozporządzenie, które przedłuża stosowanie czasu letniego i zimowego do 2021 roku.

Jesienią 2017 roku do Sejmu trafił projekt ustawy autorstwa PSL o rezygnacji ze zmiany czasu na letni i zimowy. Proponowano w nim, aby od 1 października 2018 roku w Polsce przez cały rok obowiązywał czas letni. Choć projekt został jednogłośnie poparty przez sejmową komisję administracji i spraw wewnętrznych, nie był on dalej procedowany z uwagi na to, że najpierw konieczna byłaby zmiana dyrektywy UE.

Na początku lutego 2018 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wezwał do przeprowadzenia dogłębnej oceny zmiany czasu, dokonywanej dwa razy do roku i jeśli to konieczne, do zmiany przepisów. W odpowiedzi na rezolucję rzeczniczka Komisji Europejskiej Mina Andreewa zadeklarowała, że KE jest gotowa zająć się ponownie kwestią zmiany czasu, nie wykluczając nowelizacji dyrektywy w tej sprawie.

Przeprowadzana dwa razy w roku zmiana czasu ma przyczynić się do efektywniejszego wykorzystania światła dziennego i oszczędności energii, choć opinie co do tych korzyści są podzielone.

Autorzy raportu „Dobra zmiana to brak zmiany… czasu” z Fundacji Republikańskiej i Stowarzyszenia KoLiber – bazując na dostępnych analizach – argumentowali, że zmiana czasu nie wpływa w sposób znaczący na „zagadnienia energetyczne”. Wskazywali za to, że wśród negatywnych skutków jest m.in. zmiana rozkładów firm transportowych, zamknięte w nocy systemy internetowe banków oraz innych instytucji, czy niekorzystny wpływ na zachowanie inwestorów giełdowych. Ich zdaniem w okresach po każdej zmianie czasu spada ponadto wydajność pracowników i zwiększa się liczba zwolnień.

Badań dotyczących wpływu zmiany czasu na zużycie energii czy zdrowie i samopoczucie człowieka jest wiele. Badanie zużycia energii elektrycznej w stanie Indiana (USA) wykazały, że po wprowadzeniu czasu letniego rachunki mieszkańców za prąd wzrosły. Z kolei badania prowadzone w Kalifornii dowodziły, że w tym stanie zmiana czasu nie powoduje zmian w zapotrzebowaniu na energię elektryczną. Japończycy wyliczyli, że stosowanie czasu letniego może zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o 400 tys. ton i pomóc zaoszczędzić do 930 mln litrów paliwa. Ponadto przyczynia się do spadku liczby ulicznych kradzieży o 10 proc.

Naukowcy z fińskiego Uniwersytetu w Turku wykazali, że przestawienie zegara o godzinę do przodu i zakłócenie rytmu dobowego zwiększa ryzyko udaru niedokrwiennego mózgu, jednak tylko tymczasowo. Analiza danych zbieranych przez 10 lat wśród mieszkańców Finlandii wykazała, że ogólna częstość występowania udaru niedokrwiennego była o 8 proc. wyższa w ciągu pierwszych dwóch dni po zmianie czasu na letni. Natomiast po kolejnych dwóch dniach nie zauważono już żadnej różnicy. Odkryto także, że osoby z chorobą nowotworową, były o 25 proc. bardziej narażone na udar bezpośrednio po przejściu na czas letni, niż w jakimkolwiek innym okresie w ciągu roku. Ryzyko było również zauważalnie wyższe w przypadku osób powyżej 65. roku życia – u nich prawdopodobieństwo wystąpienia udaru tuż po przesunięciu zegarów na czas letni było wyższe o 20 proc. niż w pozostałych tygodniach.

„Zmiana czasu najbardziej dotyka ludzi, którzy mają problemy ze snem lub mają zaburzony rytm okołodobowy” – tłumaczył w rozmowie z PAP dr Michał Skalski z Poradni Leczenia Zaburzeń Snu przy Klinice Psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Zaznaczył przy tym, że choć sama zmiana czasu nie jest zwykle główną przyczyną problemów zdrowotnych, to rezygnacja z niej może oznaczać pozytywne konsekwencje. „Podział na czas letni i zimowy to jeden z wielu czynników zewnętrznych wpływających na jakość ludzkiego życia” – mówił dr Skalski. „Jeśli więc podział ten nie ma już uzasadnienia ekonomicznego, to jego zniesienie wyeliminuje z naszego życia jeden z nieprawidłowych, stresogennych czynników”.

Wprowadzenie czasu letniego, tj. przesuwanie wskazówek zegarów o godzinę do przodu w okresie wiosenno-letnim, jako pierwszy proponował podobno Benjamin Franklin w XVIII. Miało to pomóc lepiej dopasować czas aktywności człowieka do godzin, w których jest najwięcej światła słonecznego i przynieść oszczędności. Dlatego też czas letni określa się w języku angielskim, jako „czas oszczędzający światło dzienne”. W Polsce zmiana czasu została wprowadzona w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946-1949, 1957-1964, a od 1977 r. stosuje się ją nieprzerwanie.

Ilustracja: ThePixelman (CC0)
Źródło: NaukawPolsce.PAP.pl

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. Murphy 22.03.2018 16:04

    Jak już się upierają przy tej zmianie czasu to mogli by to teraz zrobić mniej boleśnie. Technologicznie jest do wykonania, by np. 60 dni przed zmianą czasu zacząć skracać (lub wydłużać) dzień o 1 minutę dziennie. W ten sposób byłby wilk syty i owca cała.

  2. Pires 22.03.2018 16:57

    „Technologicznie jest do wykonania, by np. 60 dni przed zmianą czasu zacząć skracać (lub wydłużać) dzień o 1 minutę dziennie”

    Większej bzdury to już dawno nie czytałem. Nie ma sensu wydłużać dnia o minutę. To by narobiło więcej zamieszania, niż Ci się wydaje. Po prostu trzeba zrezygnować całkiem ze zmiany czasu na letni bo to tylko rozstraja nasz wewnętrzny zegar biologiczny. Skoro badania nad zużyciem energii nie wykazały żadnych korzyści, to nie ma się co zastanawiać.

  3. GregPel 23.03.2018 09:37

    ” Po prostu trzeba zrezygnować całkiem ze zmiany czasu na letni…:”

    Jestem zaprzestaniem tych zmian ale, dla Polski najlepszym czasem jest letni ze względu na długość dnia. Czas zimowy w lato, 1 lipca, sprawi że jasno już będzie ok. 3 nad ranem a zaciemniać się zacznie po 20tej. To zamiast posiedzieć przy piwku na werandzie w ciepły , jasny wieczór, trzeba będzie iść spać i wstać dokończyć piwko w środku nocy.

    A w zimie i tak jest przesrane jak nie zimno to mokro, więc to jak będzie ciemno do 9tej to dużo się nie zmieni a do domu się wróci z pracy jeszcze jak będzie widno.

  4. Abaddon 23.03.2018 16:44

    Jasne. Czas letni w zimie albo zimowy latem. I co jeszcze? A co z tymi wszystkimi, którzy pracują na drugą zmianę i chcieliby się wyspać a nie będą mogli bo już o godzinie 3 im słońce w okna będzie świecić? Nie dziękuję. Tym bardziej że mam okno od północnego wschodu i akurat w najkrótsze noce świeci mi słońce z samego rana (przepraszam w środku nocy gdy człowiek powinien mieć najgłębszy sen) a sąsiedzi mają dziwny zwyczaj wyrzucania śmieci do zsypu o 5 nad ranem. Tak a’ propos: Dlaczego nikt nie zajmie się problemami zdrowotnymi wynikającymi z regularnych zmian w godzinach pracy? Od ponad pół roku pracuję w systemie dwu zmianowym i czuję jak mnie to wykańcza (kiedyś też tak pracowałem ale byłem ładnych kilka lat młodszy). To o wiele bardziej dotkliwe dla organizmu niż zmiana o godzinę dwa razy w roku. Chociaż z dwojga złego czas letni na stałe byłby mniej uciążliwy. Ale z drugiej strony normalnym dla nas czasem jest zimowy. Sytuacja patowa. Może wystarczy o pół godziny przesunąć i wszyscy będą (nie)zadowoleni? Zostawcie tak jak jest. Są większe problemy. Buble ustawowe, dzięki którym stajemy się krajem kolonialnym i wiele innych.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.