W Europie może zabraknąć czterech milionów lekarzy

Opublikowano: 21.04.2021 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 960

Według firmy doradczej Deloitte, do 2030 roku w całej Europie może brakować nawet 4,1 miliona pracowników służby zdrowia. Już w tej chwili szacuje się, że w Polsce potrzebnych jest około 50 tysięcy lekarzy. Dodatkowo konieczny jest szybki postęp w transformacji cyfrowej opieki zdrowotnej, ograniczany jednak przez wykluczenie technologiczne.

Portal PulsHR.pl pisząc o problemach opieki zdrowotnej w Europie powołuje się na wyniki opublikowanego przez Deloitte raportu „Digital transformation: Shaping the future of European healthcare”. Jego autorzy zwracają uwagę na fakt, że kontynent cały czas się starzeje, dlatego w 2019 roku mieszkało na nim już blisko 200 milionów osób w wieku co najmniej 65 lat.

Jednocześnie cały czas wydłuża się życie Europejczyków. Tym samym przez dłuższy okres potrzebują oni pomocy ze strony służb medycznych, w związku z problemami zdrowotnymi wymagającymi intensywnej opieki zdrowotnej. Dodatkowo ponad 50 milinów Europejczyków cierpi na więcej niż jedną przewlekłą chorobę.

Tymczasem w Europie cały czas spada liczba dostępnych łózek w szpitalach w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców. Blisko jedna trzecia pracowników służby zdrowia rozważa porzucenie swojego dotychczasowego zajęcia, a dokładnie 19 europejskich państw już w tej chwili ma problem z niedostateczną liczbą lekarzy i pielęgniarek. Szacuje się więc, że do 2030 roku braki wyniosą blisko 4,1 miliona osób.

Problem ten widoczny jest zwłaszcza w naszym kraju. Znajdujemy się na ostatnim miejscu w Unii Europejskiej jeśli chodzi o liczbę lekarzy w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców. Statystycznie odsetek ten wynosi 2,4, podczas gdy średnia unijna to 3,8 lekarza. Z danych OECD wynika więc, że w Polsce brakuje między 30 a 50 tysięcy medyków. Podobnie jest w przypadku pielęgniarek. Na tysiąc mieszkańców mamy ich jedynie 5, a unijna średnia to 8,2.

Autorzy wspomnianego raportu konstatują, że cały czas rośnie rozbieżność pomiędzy zapotrzebowaniem na opiekę zdrowotną a dostępnością personelu i innych zasobów. Potrzebna jest w tym aspekcie transformacja cyfrowa, która mogłaby niwelować te braki. Tymczasem w poszczególnych europejskich krajach widoczne są różnice w aspekcie wdrażania nowych technologii.

W zmianach nie pomaga wykluczenie cyfrowe, wciąż obecne na naszym kontynencie. Szacuje się, że w Europie dostępu do sieci internetowej nie ma blisko 80 milionów osób. Na dodatek 28,9 proc. nie posiada podstawowych kompetencji informatycznych.

Na podstawie: Pulshr.pl
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 3,60 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Flibusta
Użytkownik
Flibusta

Najważniejszą metodą utrzymywania populacji w dobrej kondycji jest profilaktyka i podnoszenie odporności. Tymczasem ludzi, którzy pracują eksploatuje się bez miłosierdzia, bo zysk musi wciąż rosnąć nie wiadomo po co. Ci co pracują mają nad sobą czapę w postaci niezliczonych menedżerów, team-liderów, dyrektorów, zarządców i specjalistów. Wykonują oni mnóstwo papierkowej roboty (teraz w komputerach), która nawet nie jest potrzebna do ulepszenia produkcji, czy procesów bezpieczeństwa, tylko służyć ma jako obrona firmy przed sądowymi roszczeniami pracowników. To samo jest w medycynie, bo stała się ona elementem biznesowym a nie służbą dla społeczeństwa… ale cóż, jeśli wszystko dookoła ma mieć charakter komercyjny, to lekarze, którym się nie zapłaci pozwolą Ci umrzeć przed Izbą Przyjęć. Na szczęście jeszcze większość z nich nie dała się w taki kanał myślenia wpędzić. Zaś za 20 lat….kto to wie…