W Belgii zdrowy skazaniec będzie poddany eutanazji

Opublikowano: 19.09.2014 | Kategorie: Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 735

Belgijski sąd orzekł, że 50-letni skazaniec Frank Van Den Bleeken ma prawo oddać swoje życie w ręce lekarzy. Mężczyzna odsiaduje karę za gwałt i morderstwo. Czynów tych dopuścił się w latach osiemdziesiątych minionego wieku.

Van Den Bleeken od trzech lat udowadnia przed różnymi sądami, że ma on prawo do kontroli nad własnym życiem. Upiera się, że nie jest w stanie kontrolować swojego pragnienia do przemocy seksualnej. Ustawa o eutanazji w Belgii została przyjęta 12 lat temu. Ostatni wyrok jest pierwszy i bezprecedensowy w historii tego kraju, ponieważ ma wpływ na prawa więźnia.

Skazaniec trafi wkrótce do szpitala, gdzie uruchomione zostaną procedury medyczne w sprawie eutanazji. Van Den Bleeken pierwszy raz zażądał eutanazji w 2011 roku. Tłumaczy, że znosi okropne cierpienia psychiczne. Belgijska Komisja Federalna rozważyła wszystkie możliwe opcje do leczenia mężczyzny przed wyrażeniem zgody na ostateczne rozwiązanie.

Liczba przypadków eutanazji w Belgii wzrasta stopniowo od 2002 roku. Większość z nich to proste wnioski dotyczące nieuleczalnie chorych i starych ludzi. Jednak w ostatnich latach, prawo zaczęło być stosowane w innych przypadkach, co powoduje duże kontrowersje.

W styczniu 2013 roku belgijska prasa informowała o śmierci Marcusa i Eddie Verbessemov, 45-letnich bliźniaków głuchoniemych od urodzenia. Bracia poprosili o eutanazję, gdy dowiedzieli się, że wrodzona wada genetyczna będzie prowadzić do ślepoty.

Belgijska senator Els Van Hoof nazywa te sprawę głęboko niepokojącym zjawiskiem. Rok wcześniej głosowała przeciwko ustawie, która usuwała wszystkie ograniczenia wiekowe dotyczące eutanazji, mimo że inni posłowie zdołali wprowadzić poprawkę, umożliwiającą stosowanie eutanazji dla dzieci tylko w przypadku śmiertelnej i nieuleczalnej choroby.

Zwolennicy eutanazji uważają, że jest to najwyższy wyraz człowieczeństwa. Przeciwnicy mówią, że takie przepisy są niebezpieczne, ponieważ dopuszczają szeroką interpretację. Przykładem jest sprawa Van Den Bleekena, który nie cierpi na śmiertelną chorobę, a jedynie na przewlekły ból emocjonalny.

Autor: tallinn
Źródło: Zmiany na Ziemi


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. MichalR 19.09.2014 15:04

    Skazańca powinno się albo uśmiercać z uwagi na wyrok śmierci, albo trzymać w więzieniu, które ma być dla niego karą. Ja uważam że powinno być jeszcze rozwiązanie pośrednie – zamykać skazańca w więzieniu oferującym mu możliwość zarobienia na własne wyżywienie – skazaniec chce to pracuje i je, a jak nie chce to nie pracuje i nie je (czy to by była eutanazja, czy wyrok śmierci trudno powiedzieć, raczej swego rodzaju eutanazja w męczarniach z uwagi na to że byłoby to decyzją skazańca).

    Zasady powinny być jasno określone na samym początku. Jeśli osoba dostanie 25 lat więzienia to ma odsiedzieć 25 lat. Jeśli dożywocie, to nie należy takiemu skracać kary poprzez eutanazję. Można mu zasądzić karę śmierci, ale nie eutanazję! Nie powinniśmy się nad takim zwyrodnialcem litować i sytuacja przede wszystkim nie powinna mieć takiego wydźwięku.

  2. bartolomeo 19.09.2014 20:10

    Coraz większy dostęp do eutanazji staje się de facto zgodą na samobójstwo. Paradoksem jest jedynie to, że zwykle ci co opowiadają się za eutanazją nie pochwalają samobójstwa i chcieliby za wszelką cenę ratować samobójcę. Nie mówiąc już o tym że zwykle są też oni przeciwnikami kary śmierci.

  3. elmo205 20.09.2014 11:39

    Eutanazja w Polsce, popieram.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.