Volkswagen pomagał brazylijskiej juncie represjonować pracowników

Opublikowano: 16.12.2017 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 641

Brazylijskie zakłady Volkswagena współpracowały z prawicową dyktaturą wojskową, przyzwalając na inwigilowanie i torturowanie pracowników podejrzanych o lewicowe sympatie – wykazały badania niemieckiego historyka. To kolejna historia o tym, jak wielki kapitał świetnie dogaduje się z niedemokratycznymi, także bardzo brutalnymi rządami, jeśli tylko nie przeszkadzają mu w maksymalizacji zysków.

Christopher Kopper z Uniwersytetu w Bielefeld badał brazylijskie archiwa, zbiory firmowych dokumentów w niemieckiej centrali Volkswagena oraz w zakładach w latynoamerykańskim państwie, zapoznawał się z relacjami byłych pracowników. Miał zweryfikować twierdzenia, czy słynna firma motoryzacyjna w latach brazylijskiej dyktatury wojskowej (1964-1985) współdziałała z nią w zwalczaniu lewicowego ruchu oporu. Koncern zlecił historykowi to zadanie w listopadzie ubiegłego roku, gdy grupa byłych pracowników założyła w sądzie sprawę o odszkodowanie za to, że zostali zatrzymani pod zarzutem uczestnictwa w lewicowej partyzantce miejskiej bezpośrednio na terenie zakładu i również w obrębie fabryki poddani torturom przez tajną policję junty.

Zadanie postawione przed Kopperem było możliwe do wykonania tylko częściowo, gdyż, jak przekonał się historyk, szereg archiwaliów Volkswagena dotyczących tego okresu zostało przez firmę zniszczonych. I tak jednak ustalił fakty, które nie stawiają koncernu w dobrym świetle.

Dostarczanie samochodów na potrzeby wspieranej przez USA prawicowej junty to tylko mniejsze z przewinień. Volkswagen, którego zakłady w Brazylii dają mu trzecie miejsce na krajowym rynku samochodowym, doskonale wiedział, że jego pracownicy są inwigilowani i rozpracowywani pod kątem współpracy z lewicowym ruchem oporu, w tym marksistowską partyzantką – Rewolucyjnym Ruchem 8 Października. Kopper dowiódł również ponad wszelką wątpliwość, że przypadki aresztowań bezpośrednio na terenie zakładu i poddawania podejrzanych o „komunistyczne” poglądy torturom w pomieszczeniach udostępnionych przez firmę, na terenie kompleksu fabrycznego w São Bernardo do Campo na obrzeżach São Paulo miały miejsce.

Kopper podkreślał, że Volkswagen nie utrudniał mu prowadzenia historycznego śledztwa, pomocy udzielali mu także zarządcy kluczowej w sprawie fabryki w São Bernardo do Campo. Wygląda jednak na to, że firma, dla której to kolejny cios wizerunkowy (po ujawnieniu szczegółów jej działalności w III Rzeszy, w tym wykorzystywania pracy robotników przymusowych), uznała, że dość już tych niezależnych badań. Dała bowiem do zrozumienia, że nie planuje umożliwić podobnego prześwietlenia swojej aktywności w Argentynie, pod rządami kolejnej brutalnej antylewicowej dyktatury.

Volkswagen nie ma również zamiaru wystąpić z oficjalnymi przeprosinami pod adresem pracowników, na represjonowanie których przyzwalał, nie mówiąc o przekazaniu choćby symbolicznego odszkodowania.

Autorstwo: MKF
Zdjęcie: renehesse (CC0)
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
pigwus
Użytkownik
pigwus

Od dawna wiadomo że to politycy służą kapitałowi a nie odwrotnie, obie strony mają korzyści wymierne, a że społeczeństwa tracą… kogo to obchodzi.

Cami
Użytkownik
Cami

Przeciez otwieranie jakiejkolwiek fabryki zachodnich koncernow w biednych krajach nie sluzy tym krajom, a w szczegolnosci ich ludziom – to nie jest zadne dawanie miejsc pracy tylko wyzyskiwanie, korzystanie z taniej sily roboczej – a czy dzieki temu te produkty z tych koncernow staja sie tansze? co chyba powinno byc logiczne, ze jesli przenosze produkcje do kraju gdzie koszt wyprodukowania tego samego bedzie tanszy – to dzieki temu ow produkt powinien rowniez potaniec a nie zwiekszac tylko zysk takiego koncernu kosztem „niewolnikow” pracujacych za miske ryzu :( Powinien byc wogole zakaz takich procederow, gdyz sluza one tylko jednemu : nabijania jeszcze bardziej kieszeni kapitalistycznego wyzysku, za kazdym razem po jakims czasie sie dowiadujemy, ze: pilki adidasa byly szyty w obozach pracy, skazono cale miasteczko w Indiach po fabryce chemicznej itp. itd. – czy to jest rozwoj? to wzmacnia gospodarke, PKB w kraju gdzie sie taki pseudo-inwestor pojawia – czy jednak efekt takich dzialan jest calkiem inny :(