USA od dawna utrzymują kontakt z kosmitami

Opublikowano: 09.12.2020 | Kategorie: Paranauka, Polityka, Wiadomości z wszechświata

Liczba wyświetleń: 4521

Generał izraelskich Sił Zbrojnych (IDF), Haim Eshed, były dyrektor izraelskiego wojskowego programu kosmicznego, profesor, złożył szokujące oświadczenie. Według niego szefowie światowych rządów od dawna wiedzą o istnieniu kosmitów i ich obecności na Ziemi.

Eshed to znany przywódca wojskowy i generał brygady Izraelskich Sił Zbrojnych. Trudno się dziwić, że jego twierdzenia zwróciły uwagę mediów całego świata. Jego zdaniem obcy są wśród nas a prawda o nich jest ukrywana. Zdaniem Haima Esheda, podczas pierwszego kontaktu z obcymi zawarto umowę o nieujawnianiu informacji o obecności kosmitów na Ziemi. Obcy argumentowali swoją decyzję faktem, że ludzie nie byli na to gotowi.

„Obcy zgodzili się z rządem USA, aby milczeć o eksperymentach, które prowadzą na Ziemi, a także o ich tajnej bazie na Marsie, dopóki ludzkość nie będzie gotowa ich zaakceptować. Obcy zostali poproszeni, aby nie zgłaszali, że są tutaj, ponieważ ludzkość nie jest jeszcze gotowa” – wyjaśnił Haim Eshed w wywiadzie dla izraelskiej gazety „Yedioth Aharonoth”. „Trump był bliski ujawnienia istnienia kosmitów, ale obcy w Galaktycznej Federacji poprosili: Poczekaj, pozwól najpierw ludziom się uspokoić”.

Zdaniem Izraelczyka, kosmici nie chcą wywoływać masowej histerii. Chcą najpierw uczynić nas rozsądnymi i rozumiejącymi. W tym celu zgodzili się, że ich działania nie zostaną ujawnione. Czekali i nadal czekają, aż ludzkość rozwinie się i osiągnie etap, w którym w ogóle zacznie rozumieć, czym jest przestrzeń kosmiczna i statki kosmiczne.

Generał uważa, że istnieje porozumienie między rządem USA a kosmitami. Rzekomo podpisali z nami kontrakt na przeprowadzenie tutaj eksperymentów. Badają także i próbują zrozumieć strukturę wszechświata i chcą, abyśmy byli ich pomocnikami.

To nie koniec jego rewelacji. We wnętrzu Marsa znajduje się ponoć podziemna baza, w której znajdują się przedstawiciele kosmitów, a także amerykańscy astronauci. „Gdybym powiedział to, co mówię dzisiaj, pięć lat temu, byłbym hospitalizowany. Gdziekolwiek poszedłem z tym stwierdzeniem w środowisku akademickim, powiedziano mi: „Ten człowiek jest szalony”. Dziś wszystko jest inne. Nie mam nic do stracenia. Mam stopnie naukowe i nagrody, jestem szanowany na zagranicznych uczelniach, gdzie również ten trend jest widoczny”.

Haim Eshed to aszkenazyjski żyd, który urodził się w 1933 roku w Turcji. W wieku jednego roku wyemigrował do Eretz Yisrael wraz z rodzicami i dorastał w południowym Tel Awiwie. Uzyskał tytuł licencjata w dziedzinie inżynierii elektronicznej w Technion w Hajfie, tytuł magistra w dziedzinie badań operacyjnych oraz tytuł doktora w dziedzinie inżynierii mechanicznej i lotnictwa. Posiada uprawnienia pilota wojskowego.

W kwietniu 1967 r. Otrzymał od Szefa Sztabu Generalnego Insygnia za opracowanie wyposażenia dla wywiadu IDF. Służbę wojskową zakończył w stopniu generała brygady. Po odejściu z wojska został profesorem w Instytucie Badań Kosmicznych w Technion. Od 1981 do września 2011 pełnił funkcję Szefa Administracji Przestrzeni Kosmicznej w izraelskim Ministerstwie Obrony. Ma nieformalny tytuł ojca izraelskiej eksploracji przestrzeni kosmicznej. Po 1985 roku był przez pewien czas uważany za kandydata do roli pierwszego izraelskiego astronauty.

Na podstawie: NBCNews.com
Źródło: InneMedium.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 14, średnia ocena: 4,29 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

9
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Powiedzieć można wszystko i może to zrobić każdy, ale ostatecznie liczą się dowody rzeczowe, materialne, chociaż i je można dzisiaj sfabrykować, w tym wypadku musiałyby zostać upowszechnione dowody pozaziemskości przedstawicieli obcych cywilizacji lub/i ich materiałów.

taranssj4
Użytkownik
taranssj4

Dosłownie kilka dni temu skończyłem książkę Kosmiczna Podróż Courtneya Browna. Jej treść to wypisz wymaluj to o czym mówi Haim Eshed. Książka opisuje eksperymenty teleobserwatora (osoby widzącej przez czas i przestrzeń), który był trenowany m.in. przez rząd USA do tych celów.
Również mówi o Galaktycznej Federacji (że jest i kiedyś do niej dołączymy), że są bazy na Marsie, o celach “szaraków” i innych tego typu rewelacjach.
Pomimo braku twardych dowodów czuję że jest to prawda i będzie to kwestią czasu gdy oficjalnie się o tym wszystkim dowiemy. Nam pozostaje rozwój przede wszystkim duchowy, bo to strasznie kuleje w ludzkiej cywilizacji.

Magic
Użytkownik
Magic

Dowodów jest mnóstwo. Są dokumenty i zeznania wysoko postawionych urzędników państwowych. Wielu wojskowych wychodzi po latach z prawdą. Dr Greer pokazał wiele materiałow i 100% dowodów na współprace USA ( i nie tylko ) z kosmitami w swoich filmach i ksiażkach.

realista
Użytkownik

albo to wszystko to przygotowania pod blue beam czy jak to się tam zwało, i żadnych kosmitów na Ziemi nie ma….. …

Dandi1981
Użytkownik
Dandi1981

Chcesz dowodow wezmy biden ktory w wybory ma oczy czarne jak kosmita temu myli pojecia ale zwala na starosc. Mozliwe ze oni juz kontroluja rzady a nie umowy. Sam fakt ze woda to standard przy twozeniu planety tak jak atmosfera az do utraty pola magnetycznego ktore nie jest juz w stanie utrzymac atmosfery i wszystko wyparowuje w kosmos. To zycie nie jest rare tylko wszechobecne w kosmosie, problem tylko jest z dlugoscia zycia pola magnetycznego.

realista
Użytkownik

pole magnetyczne nie utrzymuje atmosfery. pole magnetyczne stanowi “tarczę” dla promieniowania kosmicznego, które może “wybijać” cząsteczki atmosfery. nie jest to jednak jakiś raptowny proces.

o życiu w kosmosie nie wiemy nic, ale wydaje się ekstremalnie mało prawdopodobne, aby kosmici byli człekokształtni….. …

robi1906
Użytkownik

O przyswojeniu ludzi do istnienia “kosmitów” internet szeptał od jakiegoś czasu.
Chodzi pokrótce o to żeby ludzi przyzwaczić do nich, a potem przyznać, że w związku ich “wyższością” trzeba im dać władztwo nad Ziemią.

Jak wszystkie (prawie) teorie “spiskowe”, coś tu jest na rzeczy.

Irfy
Użytkownik
Irfy

Facet kłamie. Pytanie, jaki jest tego cel. Istoty albo cywilizacje pozaziemskie to jedno, istnieją raczej na pewno. Ale jakieś „Galaktyczne Federacje”? Umowy z USA i Izraelem? Tajne bazy na Marsie? To kompletne bzdury, w dodatku strasznie ludzkie. Zalatuje „Gwiezdnymi Wojnami” na sto kilometrów. Dodatkowo zakłada, że całkowicie obce cywilizacje będą wykazywały się ludzką mentalnością. To nie ma żadnego sensu! Ludzie nie są w stanie porozumieć się z ziemskimi wielorybami, które ku zaskoczeniu badaczy mają coś w rodzaju języka.

A jacyś całkowicie obcy kosmici, którzy wyewoluowali diabli wiedzą gdzie mieliby z ludźmi „rozmawiać”? Podpisywać traktaty? Czym? Wszystkimi ośmioma mackami? A te umowy to na jakiej zasadzie? Pewnie oparte na „ściśle tajnej, międzygalaktycznej konwencji”. No brednie… Opracować sposób przemieszczania się w obrębie galaktyki jest możliwe. Ale sposób na choćby zdawkowe zrozumienie czegoś kompletnie obcego? Kompletna fantastyka. Uwierzę, kiedy USA albo Izrael podpiszą umowy z mrowiskiem. I mrówki będą tych umów przestrzegać. Tajne bazy na Marsie? A po cholerę tak daleko, skoro bliżej jest Księżyc?

Albo te bajki o tym, jak to „ludzkość nie jest gotowa”. Na co nie jest gotowa? Na fakt, że gdzieś tam są jacyś kosmici? No do jasnej cholery, Hollywood kręci o tym filmy już od prawie stu lat. A w ostatnich 40 to już, nomen omen – kosmos! Gwiezdne Wojny, Predatory, Diuny, Supermany, Obce, Star Treki, setki innych produkcji, z kosmitami wszelkich maści i rozmiarów. I co? Ludzkość będzie w szoku? Na razie to ja jestem. Pozostaje kwestia tego, dlaczego izraelski generał tak się wygłupia. Nie wiem, może chce rozwalić Irańczykom jakieś podziemne instalacje jądrowe i zwalić to na ufoków? Bo innego powodu nie widzę.