US Army przeprosiła za ciągłe wypadki drogowe i lotnicze

Opublikowano: 10.01.2018 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

W Japonii tak wzrosła niechęć do stacjonujących tam wojsk amerykańskich, że departament obrony USA oficjalnie przeprosił za zachowanie swego wojska w tym kraju, co nie ma precedensu. Problem nabrał ostrości, gdy do tradycyjnych plag towarzyszących obecności żołnierzy amerykańskich, tj. gwałtów na miejscowych młodych kobietach i mężczyznach oraz nieustających wypadków drogowych, doszła seria wypadków lotniczych.

Protest przeciw obecności US Army w Japonii

Największe problemy występują na Okinawie, gdzie stacjonuje ponad połowa z 47 tys. amerykańskich żołnierzy obecnych w Japonii. Od początku nowego roku doszło tam już do dwóch wypadków amerykańskich śmigłowców, które musiały lądować awaryjnie, wzbudzając panikę i gniew wśród mieszańców. W grudniu na boisko szkolne spadło okno jednego ze śmigłowców. Do tej pory Japończycy bali się Amerykanów głównie na drogach, teraz ze strachem patrzą też w niebo.

Japoński minister obrony Itsunori Onodera nie ukrywał wczoraj swego zniecierpliwienia: „Rozmawiałem z sekretarzem obrony USA Jamesem Mattisem, podając mu konkretne przykłady wielu wypadków, do których doszło we wrześniu, październiku, listopadzie, grudniu zeszłego roku oraz w pierwszym tygodniu nowego roku. (…) Naprawdę brakuje słów. Chciałbym, by wojsko amerykańskie poczuło wstyd z powodu swej niezdolności do kontrolowania tego, co robi.”

James Mattis przeprosił Japończyków w imieniu swego kraju, ale Onoderze zależało jeszcze na spotkaniu z gen. Harrym Harrisem, dowódcą marynarki amerykańskiej na Pacyfiku, do czego doszło wieczorem. Problem stał się po prostu polityczny. Z powodu masy najróżniejszych wypadków (główne drogowych), gwałtów i agresywnego zachowania, gniew społeczny w stosunku do Amerykanów rośnie w sposób tak widoczny, że może doprowadzić do podważenia „strategicznego konsensusu”, ustalonego po II wojnie światowej – alarmują japońskie media.

Autorstwo: JSz
Źródło: Strajk.eu

TAGI: , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. Barabian 10.01.2018 17:52

    Ciekawe kiedy u nas się tak ‚zaaklimatyzują”..

  2. agama 10.01.2018 17:57

    mają fukushimę, to gdzie godzilla?

  3. MvS 11.01.2018 09:05

    Americae ite domum. Sto razy na kantynie. :-)))

  4. lboo 11.01.2018 09:34

    @MvS : Z tym domum to może być problem, bo chyba nie miałeś na myśli terenów Indian północnoamerykańskich. A jeśli nie tam, to gdzie?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.