Urządzenia zdolne wychwycić w tłumie „pas szahida”

Opublikowano: 23.11.2015 | Kategorie: Nauka i technika, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 9

Rosjanie wymyślili urządzenie zdolne wychwycić w tłumie “pas szahida” i zaprezentowali je na wystawie Milipol-2015 w Paryżu. Urządzenie „Anker-R” potrafi na odległość kilku metrów zlokalizować osobnika wyposażonego w „pas szahida” — powiedział korespondentowi RIA Novosti Władimir Tkacz, generalny dyrektor firmy Jutta, obecny na paryskich targach Milipol-2015.

„Opracowaliśmy urządzenie „Anker-R”, które umożliwia zlokalizować na odległości kilku metrów „pas szahida”. To prototyp, który jesteśmy skłonni przekazać dla wstępnych doświadczeń. Wczoraj tym urządzeniem zainteresowali się Egipcjanie” — powiedział rozmówca korespondentowi. Wyjaśnił, że urządzenie przedstawia sobą przenośny płaski ekran, który łatwo ukryć pod koszulą lub kurtką. Do niego podłącza się bezprzewodową słuchawkę. Osoba, która ma za zadanie identyfikować potencjalne zagrożenie usłyszy szum produkowany przez pole elektromagnetyczne emitowane przez elementy rażące „pasa szahida”. „Jest tylko jedno „ale”: jeśli w „pasie szahida” nie ma elementów rażących, to danym urządzeniem nie da się go wychwycić. Ale dane statystyczne mówią nam o tym, że „pas szahida” zawsze zawiera rażące elementy dla zadania maksymalnie dużych strat od zamachu” — powiedział Władimir Tkacz.

Rozpoczęta 17 listopada międzynarodowa wystawa bezpieczeństwa wewnętrznego Milipol-2015 zakończyła się 20 listopada. Jej organizatorzy poinformowali o zwiększeniu środków bezpieczeństwa na paryskich targach w związku z zamachami w Paryżu. W targach uczestniczy 13 rosyjskich firm. Targi realizowane są pod egidą francuskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych od 1984 roku.

Wynalazców rosyjskich zdają się przebijać amerykańscy wojskowi, których podobne urządzenie ma zasięg 100 metrów. Ministerstwo Obrony Stanów Zjednoczonych i Zjednoczona Agencja do Walki z Bombami Domowej Roboty opracowały nową wersję „Systemu wykrywania terrorystów-samobójców bez wejścia w strefę rażenia” (SSBDS), po raz pierwszy wypróbowanego w Afganistanie w 2012 roku. O tym pisze “Defense One”. Podaje się, że SSBDS składa się z sensorów promieni podczerwonych różnego przedziału, a także sensorów promieniowania w skali submilimetrowej i kamery wideo.

Nowa wersja eksperymentalnego systemu została przedstawiona w USA w ubiegłym tygodniu. Jak się podaje, przy skierowaniu go na człowieka, SSBDS pokazuje czarno-biały obraz z sensorów podczerwieni i zwykły obraz kamery. W ten sposób, „pas samobójcy” przedstawiany jest w postaci ciemnych plam i pasków tam, gdzie powinny znajdować się strefy białego i pomarańczowego koloru. „Możemy wziąć różne materiały, na przykład twoją czy moją kurtkę i bez względu na to, że mają podobną strukturę, każda z nich ma swój własny, unikalny ślad, jak odcisk palców” – opowiedział jeden z konstruktorów.

Jednak w danej chwili kompleks nie cechuje się mobilnością: każdy zestaw sensorów sięga do wysokości 1 metra, co nie przeszkadza jednak w instalacji tego systemu na lotniskach, stadionach, salach koncertowych i w innych miejscach publicznych. Ponadto, w przyszłości planuje się rozmieszczenie sensorów hiperspektralnego promieniowania w celu wykrycia charakterystycznych śladów rozmaitych substancji chemicznych na odległość, w tym materiałów wybuchowych. Jednak koszt „Systemu wykrywania terrorystów-samobójców bez wejścia w strefę rażenia” wynosi w danej chwili prawie milion dolarów.

Pismo zauważa, że system opracowany dla ochrony amerykańskich baz wojskowych po niedawnych zamachach w Paryżu może zacząć być wykorzystywany w dużych miastach.

Źródło: pl.SputnikNews.com
Kompilacja 2 wiadomości: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
kozik
Użytkownik
kozik

Czyli detektor pewnie wysyła promieniowanie “submilimetrowe” (f>300GHz) i sprawdza, co się odbije(jak radar), albo w czym wzrośnie temperatura. Przy tej częstotliwości rozgrzewa się naskórek (fale nie przenikają głębiej pod skórę), a elementy metalowe – dobrze przewodzące ciepło – pozostaną zimne.