Unia Europejska – czy nam się to opłaca?

Opublikowano: 14.09.2018 | Kategorie: Polityka, Publicystyka | RSS komentarzy

Przeczytano 173 razy!

Zaczynam mieć poważne wątpliwości, po co nam ta Unia Europejska.

Pierwsze, co mi przychodzi na myśl to fakt, że paru zakompleksionych ludzi może podawać się za Europejczyków, co jest kompletnym idiotyzmem i manipulacją, bo Europejczykami zawsze byliśmy i będziemy, ponieważ Polska leży w Europie. Globusa nawet Parlament Europejski nie da rady zmienić.

Ktoś może argumentować, że dostajemy jakieś dopłaty z różnych funduszy. Tu znowu pojawia się dylemat, bo na przykład dopłaty do rolnictwa dostają wszyscy tylko, że my dostajemy najniższe. Na dodatek mamy pecha, o czym wszyscy starają się nie pisać. Ten pech polega na tym, że graniczymy z Ukrainą. Unia Europejska stara się ratować Ukrainę tak żeby kraj ten miał jakieś dewizy. Ponieważ zasadniczo jedyną rzeczą, którą obecnie Ukraina może eksportować jest żywność, więc prawie zniesiono bariery celne a my, jako sąsiad ponosimy tego największe konsekwencje. I tak jest ze wszystkim.

Dostajemy dopłatę na drogę. Drogę tą budują firmy z krajów starej unii, czyli to oni zgarniają dopłatę, którą nam dają a u nas ludziki się cieszą, bo mają pracę. Następnie jak już tą drogę wybudujemy to przechodzi ona natychmiast pod zarząd klanu Kulczyka lub innych oligarchów i musimy za jej używanie zapłacić. Gdy taki gościu dostaje kasę to natychmiast ją transferuje do Luksemburga gdzie są niskie podatki. Czyli reasumując do tych dopłat to my jeszcze dopłacamy.

Strach się zacząć bać, co się stanie, gdy staniemy się płatnikiem netto Unii, bo jeśli ktoś myśli, że oni nam odpuszczą to się myli. Dalej będą nas doić z tym, że przestaną stwarzać pozory, że nam coś dają.

Od dłuższego czasu Unia nas doi też ze specjalistów. Oficjalnie mówi się, że kraje zachodnie były dla nas łaskawe, bo przyjęły uchodźców z Polski. Niestety prawda wygląda inaczej. Kraje zachodnie skorzystały z okazji żeby sprowadzić do siebie specjalistów za frajer. Można się śmiać, ale wykształcenie porządnego technika samochodowego to są dość pokaźne koszty a jeśli zaczniemy rozmawiać o inżynierach lub lekarzach to sumy zaczną rosnąć w zawrotnym tempie. W praktyce więc wygląda to tak że Unia nie chce polskich firm transportowych ale lekarzy z Polski przyjmuje z wielką przyjemnością.

No tak, ale oni nas przyjmowali a my teraz nie chcemy zrobić tego samego. Racja, ale tu pojawia się zasadnicza różnica. Oni brali osoby z bliskiego obszaru kulturowego, o podobnym systemie wartości i stosunku do pracy. Nam chcą wcisnąć ludzi, którym obce jest wszystko to, co dzieje się w naszym kraju a na dodatek też ludzi, których jedyną zaletą jest zwiększanie przyrostu naturalnego. Sami wpakowali się na tą minę i teraz nas też na nią chcą wpakować.

Czemu? To proste. Wynika to z tego, że Unia będzie teraz płaciła przez parę generacji za darmozjadów, co jest ewidentną miną. Jeśli my na tą minę nie wejdziemy to mamy szanse odbić się ekonomicznie, bo unikniemy kosztów, które oni płacą. To Unię boli i to bardzo.

Zupełnie inną sprawą jest to, że nie jest to już ta Unia, do której wstępowaliśmy. Wtedy był to luźny związek państw, które same decydowały o sprawach politycznych a wiązały je tylko sprawy gospodarcze. Teraz Unia stała się rodzajem obowiązkowego cenzora dokładnie wszystkiego, co się dzieje w krajach członkowskich. To nie byłoby takie straszne gdyby siedzieli tam normalni ludzie, ale Unią sterują na dzień dzisiejszy neokomuniści, których ideałem jest stworzenie Związku Komunistycznych Republik Europejskich a tego chyba nie chcemy.

Czy nam to się naprawdę opłaca? Gdyby to był taki dobry pomysł to bogate i oszczędne kraje takie jak Norwegia lub Szwajcaria już dawno zgłosiłyby swój akces do Unii. Niestety Norwegia w 2 referendach podziękowała za zaproszenie do tego klubu a w Szwajcarii nie jest to nawet tematem dyskusji. Mała Islandia, która żyje tylko z ryb też grzecznie podziękowała za członkostwo a Wielka Brytania właśnie rozstaje się z unią. Jest jeszcze śmieszniej, bo ruchy separatystyczne obserwujemy w Hiszpanii i Włoszech a nawet w turbo ogłupionej Szwecji trzecia, co do wielkości partia ma zamiar walczyć o wyjście z unii.

Co Unia proponuje w zamian? Otwarcie na Bałkany, czyli przyjęcie kilku dużych państw, które są jeszcze biedniejsze od nas. Jak powszechnie wiadomo przyjęcie każdego nowego państwa do tego klubu kosztuje kupę kasy tylko, kto ma ją zapłacić?

Ponieważ jest to perspektywa kilku lat, więc będziemy to zapewne my, bo Niemcy będą dalej udamawiali swoich nowych obywateli, co solidnie tnie ich po zasobach, Francja ma prawie zerowy wzrost gospodarczy i swoje problemy. Anglii w Unii już nie będzie a państwa Europy południowej powoli dopiero wychodzą z kryzysu. Jeśli więc optymistycznie przyjmiemy, że reformy Morawieckiego coś dadzą na plus to będziemy mieli, z czego płacić.

Dlatego teraz trwa taka jazda w PE. Ma ona na celu poskromienie niepokornych by w sytuacji, gdy każe im się płacić nie protestowali. Wymyśla się szereg głupawych przepisów by do granic możliwości wyciąć możliwość samostanowienia poszczególnych państw o sobie. Zakłada się kaganiec na Internet, jako jedyne w miarę obiektywne źródło informacji.

Gdyby to zależało ode mnie to bym opuścił ten patologiczno-komunistyczny układ już dziś. Jedyne, co bym pozostawił to układ z Schengen i wstąpił do EFTA (European Free Trade Association), do którego należą państwa, które na bank nic od nas specjalnego w sferze polityczno-społecznej nie chcą.

Autorstwo: M
Źródło: Anty-News.waw.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. emigrant001 14.09.2018 10:23

    Kilka cytatów z tego chaosu – „przyjęcie każdego nowego państwa do tego klubu kosztuje kupę kasy tylko, kto ma ją zapłacić?” Polska z tej kasy korzysta i myli się ten kto myśli że wyjście z Unii będzie bezpłatne. Podejrzewam, że budżet by tego nie udźwignął.
    Polska neokolnonialna gospodarka jest tak mocno uzależniona od zachodniego kapitału, że nawet sankcje nie są potrzebne aby całe państwo stanęło w miesiąc. Dług ponad bilion więc suwerenność jest tylko teoretyczna tak jak kraj zwany Polska. Gdybanie co by było gdyby? nie należy do ludzi, którzy po krótkiej rozmowie telefonicznej zmieniają politykę swojego państwa o 90 albo 180 stopni.

  2. Atos 14.09.2018 19:50

    Artykuł oparty na marzeniach, niestety realia są inne.
    Krótko na przykładzie Angli.ile kosztuje wyjście z uni europejskiej.
    Według doniesień prasowych z zeszłego roku brytyjskie ministerstwo finansów przewidziało , że w zależności od korzystniejszych lub mniej życzliwych dla Anglii wyników negocjacji rozwodowych z Europą, czyli od miękkiego lub twardego Brexitu, gospodarka może stracić od 38 do 66 miliardów funtów rocznie, a jej PKB spadnie o 5 do 9 procent w stosunku do poziomu, jaki osiągałaby pozostając w UE.
    Dosdtęp do wspólnego rynku jest dla gospodarki konieczny. Korzystanie z jego przywilejów wymaga od krajów spoza wspólnoty wnoszenia opłat. Płacą Szwajcaria i Norwegia, podporządkowując się jednocześnie regułom tego obszaru, chociaż nie będąc członkami wspólnoty nie mają głosu w tworzeniu jej reguł. Do takiego statusu spadnie Anglia.
    Ponadto istnieją podjęte wcześniej zobowiązania, takie jak składka za lata 2014-20, z okresem płatności do 2023 roku, kiedy to przewidziane jest ostateczne wyjście Wielkiej Brytanii z UE. To są dalsze dziesiątki miliardów euro.
    Pojawiła się mocarstwowa teoria Trójmorza. Nie da się stworzyć potęgi militarnej i gospodarczej z 12 niewielkich państw, zwłaszcza że nie byłby to twór spójny, np. Słowacja już się od niego odcina. Może to być porozumienie państw korzystne gospodarczo w przyszłości, po wykonaniu dużej pracy nad tym związkiem, i bez intencji stawania przeciw Europie.
    Ile byśmy na opuszczeniu Unii gospodarczo stracili? Podobnie jak Brytyjczycy, tylko proporcjonalnie więcej. Anglia to płatnik netto, wychodząc z Unii coś traci, ale i coś zaoszczędza. My wychodząc tylko byśmy tracili. Jesteśmy biorcą pieniędzy. Więcej z Europy dostajemy, niż do niej wpłacamy.
    Financial Times napisał ostatnio, że Unia Europejska będzie zabiegać, aby Wielka Brytania zapłaciła 100 mld euro „rachunku” za wyjście z UE. Brytyjski minister ds. Brexitu David Davis zapewnił od razu, że takiej sumy Londyn nie zapłaci.

  3. martino2008 15.09.2018 00:08
  4. Atos 15.09.2018 00:16

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X